„Odyseja” zachwyciła pierwszych widzów. Christopher Nolan znowu stworzył arcydzieło

Po zniesieniu embarga na pierwsze reakcje w mediach społecznościowych wokół „Odysei” zrobiło się naprawdę gorąco. Nowy film Christopher Nolan zbiera mnóstwo entuzjastycznych opinii, a wielu komentujących już teraz określa go mianem jednego z największych osiągnięć w karierze twórcy. Choć pełne recenzje krytyków pojawią się dopiero w przyszłym tygodniu, pierwsze sygnały wskazują, że studio może szykować kolejnego oscarowego faworyta.

Pierwsze reakcje na „Odyseję” Nolana. Mówią o arcydziele i murowanym Oscarze

Najbardziej wyważoną opinię opublikował David Ehrlich z IndieWire. Według niego „Odyseja” nie należy do absolutnej czołówki filmów Nolana i momentami jest zbyt nierówna, by trafić do jego ścisłego rankingu. Jednocześnie podkreślił, że finał filmu robi ogromne wrażenie i pozostawia widza z bardzo mocnymi emocjami.

Znacznie bardziej entuzjastyczne komentarze opublikowali z kolei Peter Bradshaw z The Guardian, Phil De Semlyen z Time Out, William Bibbiani z TheWrap oraz Joshua Rothkopf z Los Angeles Times. W ich ocenach dominują pochwały dotyczące rozmachu widowiska, realizacji oraz emocjonalnego wydźwięku historii. Jeszcze dalej poszła Anne Thompson, jedna z najbardziej cenionych komentatorek sezonu nagród. Jej zdaniem „Odyseja” już teraz jest głównym kandydatem do zdobycia Oscara za najlepszy film. Thompson przewiduje również, że Matt Damon może wywalczyć swojego pierwszego Oscara za rolę Odyseusza.

Poza opiniami zawodowych krytyków internet zalała fala zachwytów od zaproszonych gości i twórców internetowych. W mediach społecznościowych powtarzają się określenia takie jak „arcydzieło”, „opus magnum”, „monumentalne”, „oszałamiające” czy „ukoronowanie kariery Nolana”. Trzeba jednak pamiętać, że zdecydowana większość tych komentarzy nie pochodzi od zawodowych recenzentów, dlatego warto zachować pewien dystans do panującej euforii.

Co ciekawe, w wielu wpisach wyjątkowo często przewijają się pochwały dla HimeshPatela, Johna Leguizamo oraz przede wszystkim Samanthy Morton, która wciela się w Kirke. Według pierwszych opinii aktorka ma tylko jedną większą scenę, ale mimo to potrafi skraść show. Znacznie mniej mówi się natomiast o występach takich gwiazd jak Zendaya, Anne Hathaway, Charlize Theron czy Lupita Nyong'o.

Na razie trudno wyciągać ostateczne wnioski. Większość prasy zobaczy film dopiero w przyszłym tygodniu, a embargo na pełne recenzje zostanie zniesione 15 lipca. Wtedy przekonamy się, czy entuzjazm utrzyma się również wśród szerokiego grona krytyków. Jedno wydaje się jednak niemal pewne – monumentalna adaptacja eposu Homera, z gwiazdorską obsadą i reżyserem świeżo po sukcesie „Oppenheimera”, już teraz jawi się jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do przyszłorocznych Oscarów.

Na uwagę zasługuje również muzyka. Podczas napisów końcowych usłyszymy nowy, oryginalny utwór przygotowany przez Travisa Scotta, który w filmie wciela się w postać Barda. Główny wokal w piosence wykonuje natomiast James Blake.

zdj. Universal Pictures