„Poszukiwacze z Drzewoświata” – recenzja komiksu. Drewnianie o drewnianym świecie

Marzyliście kiedyś o domku na drzewie? Dla Pieriga i jego kompanów położone wśród gałęzi lokum nie jest dziecięcym pragnieniem, tylko rzeczywistością. Rzeczywistością, na którą spadł szereg zagrożeń. Zapraszam do lektury recenzji komiksu „Poszukiwacze z Drzewoświata”.

Pierig jest Różdżkarzem i członkiem jednego z klanów (zwanych tu familami) żyjących na Drzewoświecie. Drzewoświecie, który umiera a jego mieszkańcom może zabraknąć zarówno bezpiecznego schronienia, jak i pobieranego z gałęzi życiodajnego soku. Pewnego dnia na Pieriga i jego towarzyszy napadł inny famil. Różdżkarz jako jedyny uniknął rzezi, ale żeby jakimś cudem nie było mu wesoło, to trafił do niewoli. Kaci jego ziomków zmusili go do wzięcia udziału w wyprawie mającej za cel zbadanie przyczyny choroby, jaka wyniszcza Drzewoświat…

Tak oto rozpoczynają się „Poszukiwacze z Drzewoświata” i minąłbym się z prawdą, gdybym stwierdził, że już od pierwszych kart wciągnęła mnie ta historia. Tak nie było. Co prawda z czasem pojawiło się zaciekawienie, a nawet na pewnym etapie poczułem się zaangażowany, ale zawartość początkowych plansz robiła wszystko w swojej mocy, by  zniechęcić mnie do dalszej lektury. Wyjściowemu pomysłowi brak oryginalności, ale to jeszcze mógłbym znieść. Bardziej przeszkadzała mi niekiedy toporna ekspozycja (trudno uwierzyć, że badaczowi Drzewoświata trzeba tłumaczyć, dlaczego dana roślina jest niebezpieczna), papierowi bohaterowie i drętwe dialogi. Po kilkunastu stronach zacząłem się zastanawiać czy bardziej drewniane są wypowiedzi postaci, czy gałęzie, po których ci się wspinają.

poszukiwacze-z-drzewoswiata-plansza-z-komiksu-min.jpg

Na szczęście dalszy ciąg nieco rekompensuje trudne początki. Mimo wszystko autorom udało się wzbudzić we mnie zainteresowanie. Zachęcili mnie do rozważań na temat kolejnych perypetii bohaterów i tego, jaki spotka ich finał. To chyba największy atut „Poszukiwaczy…”. Komiks pobudza wyobraźnię i skłania do snucia domysłów na temat prawdziwej natury Drzewoświata. To tu, to tam, to jeszcze gdzie indziej porozrzucane są wskazówki odnośnie miejsca akcji. Czy umieranie świata jest celową zagrywką Natury? Czy pień drzewa to pozostałości dawnego statku kolonizacyjnego? A może ten cały Drzewoświat jest porzuconą lub wciąż aktywną placówką badawczą? 

W podobny sposób podziałała na mnie „Arka”, lecz w przypadku dzieła Benassaya obok  rozmyślań pojawiła się również chęć ponownej lektury. Natomiast „Poszukiwacze z Drzewoświata” to przygoda na jeden raz i nie wiem, co musiałoby się zadziać, bym zechciał po raz drugi sięgnąć po tę historię. Zakończenie „Poszukiwaczy…” dostarcza kilka odpowiedzi, ale wraz z nimi podsuwa kolejne pytania. Nieobecność cyferki na grzbiecie sugeruje brak kontynuacji, więc najprawdopodobniej pewne kwestie pozostaną niewytłumaczone. Może to i lepiej.

Rysunki w żaden sposób nie wyróżniają się na tle innych komiksów europejskich, ale przynajmniej są przyjemne dla oka. Artysta udanie balansuje na krawędzi między tym, co jest znane, a bardziej egzotycznymi widokami. Z pozoru dżungla, osady i tajemnicze tunele nie wydają się obce, ale wystarczy chwila, by dostrzec jakieś niezwykłe elementy. Co prawda sam preferuję sytuacje, gdy fantastyczne krainy są… Cóż, gdy są fantastyczne. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że niemałe grono osób woli, jeśli światy prezentowane na kartach komiksów fantasy/science fiction są w jakiś sposób spójne z naszą rzeczywistością. Jeśli należycie do tej grupy, to śmiało o jeden punkt podnieście notę za rysunki.

 „Poszukiwacze z Drzewoświata”  to komiks, który potrafi zaciekawić i być może świat przedstawiony spodoba się komuś na tyle, by nie przeszkadzały mało oryginalny pomysł wyjściowy, kiepskie dialogi i nijacy bohaterowie. 

Oceny końcowe komiksu „Poszukiwacze z Drzewoświata”

2+
Scenariusz
3
Rysunki
5
Tłumaczenie
5
Wydanie
4
Przystępność*
3
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

Przystępność – stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

poszukiwacze-z-drzewoswiata-okladka-min.jpg

Specyfikacja

Scenariusz

Laurent Genefort, Alexandre Ristorcelli

Rysunki

Alexandre Ristorcelli

Oprawa

twarda

Druk

Kolor

Liczba stron

112

Tłumaczenie

Jakub Syty

Data premiery

24 lipca 2023

Dziękujemy wydawnictwu Lost in Time za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Zdj. Lost in Time / Éditions Critic