Studio Warner Bros. ponownie zabiera się za przeniesienie uniwersum „Gry o Tron” na duży ekran. Czy tym razem się uda? Film fabularny osadzony w świecie stworzonym przez George'a R.R. Martina jest oficjalnie w fazie rozwoju, a jego autorem jest uznany scenarzysta Beau Willimon. Znany z pracy jako showrunner w serialu „House of Cards” i scenarzysta w „Andor”.
W końcu powstanie kinowa produkcja w świecie „Gry o Tron”!
Fani serialowej „Gry o Tron” od la marzyli o tym, aby zobaczyć przygody bohaterów żyjących w Westeros na dużym ekranie i wygląda na to, że studio Warner Bros. w końcu spełni te oczekiwania. Z najnowszych informacji wynika, że wytwórnia posiadająca w swoim katalogu prawa do wykorzystania świata wykreowanego przez George'a R.R. Martina zamierza w końcu przenieść historie rozgrywające się w Westeros na duży ekran. Projekt jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju i nie ogłoszono jeszcze reżysera, a szczegóły dotyczące obsady są nadal owiane tajemnicą. Będzie to drugie podejście do próby stworzenia filmowego uniwersum „Gry o Tron”. Pierwszy raz o takim pomyśle mówiło się jeszcze pod koniec 2024 roku, ale z czasem projekt odszedł w niebyt.
Tym razem też może nie obyć się bez problemów, bowiem los filmu może zależeć od zbliżającej się fuzji Warner Bros. i Paramount Skydance. Jeśli umowa zostanie zatwierdzona, nowe kierownictwo może zdecydować o gruntownej przebudowie dotychczasowych planów, a nawet o porzuceniu projektów będących już w fazie rozwoju.
Sprawdź też: Streamingowy zawrót głowy! Sprawdźcie, co obejrzeć w tym tygodniu na platformach?
Jednak odłożenie filmowej „Gry o Tron” na półkę byłoby odważnym posunięciem. Ta seria pozostaje jednym z najcenniejszych aktywów studia. Prezes Paramount, David Ellison, publicznie zobowiązał się do wydawania 30 filmów kinowych rocznie po sfinalizowaniu fuzji. Deklarował też, że to właśnie „Gra o Tron” jest jego ulubioną marką z katalogu HBO.
Chociaż oficjalne szczegóły fabuły nie zostały jeszcze potwierdzone, wstępne doniesienia sugerują, że film skupi się na Aegonie I Targaryenie – legendarnym założycielu dynastii Targaryenów – i jego podboju Westeros, do którego doszło wieki przed wydarzeniami z oryginalnego serialu. Aegon I nigdy nie pojawił się na ekranie, ale jego dziedzictwo ukształtowało całe uniwersum. Jego ostatnimi potomkami, których widzieliśmy są Daenerys Targaryen, grana przez Emilię Clarke oraz Jon Snow.
Warto w tym kontekście przypomnieć, że na pewnym etapie rozwijania głównej sagi jej showrunnerzy David Benioff i D.B. Weiss chcieli zakończyć „Grę o Tron” w ramach filmowej trylogii. Pomysł ten popierał sam Martin, ale stacja HBO miała inne plany wobec produkcji i wolała zachować serię jako projekt dedykowany wyłącznie telewizji i streamingowi. Teraz, wraz ze zmianami w kierownictwie i po zmianach w rozrywkowym krajobrazie Warner Bros. i HBO coraz chętniej łączą kinowe i serialowe światy.
zdj. HBO