Powstanie nowa wersja „Ucieczki z Nowego Jorku”! Kto zastąpi Kurta Russella?

Podczas tegorocznego CinemaCon studio Studiocanal ogłosiło plany rebootu kultowego filmu „Ucieczka z Nowego Jorku” w reżyserii Johna Carpentera. Informacja ta natychmiast wzbudziła mieszane reakcje – od ciekawości po wyraźny sceptycyzm, szczególnie wśród fanów oryginału.

Film z 1981 roku to jedna z najważniejszych produkcji science fiction swojej epoki. Osadzony w dystopijnej przyszłości, przedstawiał Manhattan zamieniony w ogromne więzienie o zaostrzonym rygorze. Głównym bohaterem był Snake Plissken, w którego wcielił się Kurt Russell. Postać ta szybko zyskała status ikony kina akcji, a sam film do dziś uchodzi za przykład świetnie zrealizowanego, wysokokonceptowego kina klasy B.

Siła oryginału tkwiła w jego unikalnym klimacie. John Carpenter stworzył świat surowy, brudny i minimalistyczny, oparty bardziej na atmosferze niż spektakularnych efektach. Niskobudżetowa estetyka, powolne tempo narracji i wyraźnie analogowy charakter produkcji sprawiały, że film wyróżniał się na tle innych tytułów tamtej dekady. Współczesne próby odtworzenia tego stylu mogą jednak okazać się problematyczne – dzisiejsze kino znacznie częściej stawia na dynamiczną akcję i rozbudowane efekty CGI, a nie na klimatyczną atmosferę.

Sprawdź też: Co oglądać w tym tygodniu? Te tytuły zdominują HBO Max, Netflix i inne platformy.

Co istotne, nie jest to pierwsza próba przywrócenia tej marki. Już na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku New Line Cinema rozwijało remake, który na pewnym etapie miał obsadzić Gerarda Butlera w roli Snake’a Plisskena. Projekt przechodził przez ręce wielu reżyserów, takich jak Len Wiseman, Brett Ratner czy Robert Rodriguez, a także Leigh Whannell. W późniejszym etapie do prac przymierzała się również grupa Radio Silence. Mimo licznych podejść i kolejnych wersji scenariusza, żadna z tych inicjatyw nie weszła w fazę realizacji.

Sam John Carpenter pozostaje zdystansowany wobec rebootu i nie bierze udziału w jego powstawaniu. Na ten moment projekt Studiocanal znajduje się na wczesnym etapie rozwoju i nie ma jeszcze przypisanego reżysera. Biorąc pod uwagę historię wcześniejszych, nieudanych prób, nie jest pewne, czy tym razem uda się doprowadzić produkcję do końca.

Warto dodać, że podczas tej samej prezentacji zapowiedziano także inne projekty, w tym remake „The Howling”, kolejną część serii „Paddington”, film o Pippi Longstocking oraz kinowe wznowienie filmu „Terminator 2: Dzień sądu” z okazji 35-lecia premiery.

zdj. Studiocanal