Ridley Scott ponownie wywołał poruszenie wśród fanów serii „Obcy”. Reżyser, który w ostatnich dniach potwierdził, że pracuje nad kontynuacją „Alien: Covenant”, najwyraźniej zamierza znacznie mocniej zaangażować się w przyszłość całej franczyzy.
W nowym wywiadzie dla francuskiego AlloCiné Scott zasugerował, że saga potrzebuje wyraźnej korekty kursu. Filmowiec ujawnił, że ponownie zaangażował się w prace nad kolejnym filmem z uniwersum „Obcego” i obecnie pracuje nad scenariuszem. Co istotne, projekt miał pierwotnie być kontynuacją filmu „Obcy: Romulus” z 2024 roku. Według najnowszych wypowiedzi Scotta koncepcja produkcji mogła jednak znacząco się zmienić.
Ridley Scott: „Obcy” potrzebuje pomocy
Scott w dość bezpośrednich słowach ocenił „Obcego: Romulusa”. Choć przyznał, że film był „w porządku”, jednocześnie stwierdził, że cała seria potrzebuje pomocy.
„Właściwie nagle wróciłem i ponownie się zaangażowałem. Ten, który właśnie wyszedł, Alien: Romulus, był w porządku. Myślę jednak, że to wszystko potrzebuje trochę pomocy. Dlatego znowu się tym zajmuję”.
Ta wypowiedź może być szczególnie wymowna. Scott nie mówi jedynie o stworzeniu kolejnego filmu z cyklu. Jego słowa sugerują, że chce ponownie przejąć większą kontrolę nad kierunkiem, w którym zmierza jedna z najważniejszych serii science fiction w historii kina.
Powrót do historii z „Alien: Covenant”
Jeszcze bardziej interesujące są kolejne słowa reżysera. Scott potwierdził bowiem, że zamierza powrócić bezpośrednio do wątków pozostawionych po „Prometeuszu” i „Alien: Covenant”.
„Mam już zarys kolejnego Obcego. Zrobiliśmy Prometeusza, a potem Alien: Covenant. Wracam więc do miejsca, w którym skończyliśmy w Covenant, z Michaelem Fassbenderem, który teraz myśli, że jest Ozymandiaszem”.
Wszystko wskazuje więc na to, że Michael Fassbender może ponownie pojawić się w uniwersum „Obcego”. Aktor wcielał się w „Prometeuszu” i „Alien: Covenant” w androidy Davida i Waltera. Finał „Alien: Covenant” pozostawił historię Davida na ogromnym cliffhangerze. Android przejął kontrolę nad statkiem Covenant oraz znajdującymi się na nim ludźmi, a jego dalsze losy nigdy nie zostały pokazane na ekranie. Scott najwyraźniej wciąż nie porzucił planów dokończenia tej opowieści.
„Romulus 2” miał zostać odłożony na półkę
Sytuacja wokół bezpośredniej kontynuacji „Obcego: Romulusa” pozostaje tymczasem niejasna. W ostatnich tygodniach pojawiły się informacje, że projekt „Romulus 2” został odłożony na czas nieokreślony po tym, jak Fede Álvarez opuścił produkcję jeszcze na etapie przygotowań.
Według wcześniejszych doniesień twórcy byli już blisko rozpoczęcia zdjęć. Po odejściu Álvareza rozważano podobno zaangażowanie Michaela Sarnoskiego, jednak reżyser miał zrezygnować z powodu prac nad „Death Stranding”. Wśród potencjalnych twórców nowego filmu pojawiło się również nazwisko Sébastiena Vanička, reżysera „Evil Dead Burn”.
Nieoficjalne informacje sugerowały ponadto, że rosnące zaangażowanie Ridleya Scotta mogło komplikować rozwój projektu. Álvarez miał podobno ukończyć finalną wersję scenariusza i planować powrót Michaela Fassbendera jako Davida. Aktor miał być nawet bliski podpisania umowy.
Według tych doniesień Scott nie chciał jednak, aby stworzona przez niego postać została wykorzystana w filmie realizowanym przez innego reżysera.
Ridley Scott znów przejmuje kontrolę nad „Obcym”?
Po odejściu Fede Álvareza Scott najwyraźniej ponownie znalazł się w centrum wydarzeń związanych z przyszłością franczyzy. Jego najnowsze wypowiedzi sugerują, że kolejny film może już nie być prostą kontynuacją „Obcego: Romulusa”.
Zamiast tego reżyser może zdecydować się na bezpośredni powrót do historii rozpoczętej w „Prometeuszu” i kontynuowanej w „Alien: Covenant”. Kluczową postacią miałby być David grany przez Michaela Fassbendera – jeden z najbardziej kontrowersyjnych, ale również najbardziej fascynujących elementów prequeli Scotta. Pozostaje pytanie, jak daleko posunie się legendarny twórca. Scott mówi obecnie o przepisywaniu scenariusza i ponownym zaangażowaniu w projekt, ale nie można wykluczyć, że ostatecznie sam stanie za kamerą.
Jedno wydaje się pewne: Ridley Scott nie zamierza jeszcze żegnać się ze światem „Obcego”. A jeśli jego najnowsze deklaracje rzeczywiście zapowiadają powrót do historii Davida, fani „Prometeusza” i „Alien: Covenant” mogą wreszcie doczekać się odpowiedzi na pytania, które od lat pozostawały bez rozwiązania.
zdj. Disney