Choć pierwsza część biografii Michaela Jacksona spotkała się z mieszanymi reakcjami krytyków, film okazał się wielkim sukcesem kasowym. Nic więc dziwnego, że studio przygotowuje sequel. Tym razem twórcy będą musieli zmierzyć się z najbardziej kontrowersyjnym okresem życia króla popu. Wszystko wskazuje jednak na to, że historia zostanie przedstawiona przede wszystkim z perspektywy Jacksona i jego rodziny.
„Michael 2” pokaże kontrowersyjne lata?
Film „Michael” zakończył swoją kinową podróż wynikiem przekraczającym miliard dolarów na całym świecie. Sukces produkcji sprawił, że powstanie drugiej części stało się właściwie nieuniknione. Co więcej, prace nad sequelem są już zaawansowane. Według najnowszych informacji nakręcono już około 30–40% materiału.
Pierwszy film koncentrował się przede wszystkim na początkach kariery Michaela Jacksona i jego drodze na szczyt. Sequel ma natomiast wejść w znacznie bardziej kontrowersyjny okres jego życia – lata 90. i początek XXI wieku. To właśnie wtedy życie prywatne Jacksona zaczęło przyćmiewać jego muzyczną karierę. W filmie nie sposób pominąć takich tematów jak Neverland Ranch, słynna komora hiperbaryczna, zmieniający się wygląd artysty, operacje plastyczne czy charakterystyczne maski i welony, które stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego wizerunku.
Największym wyzwaniem będą jednak bez wątpienia oskarżenia o wykorzystywanie seksualne dzieci, które przez lata stanowiły jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów związanych z Jacksonem.
I właśnie sposób przedstawienia tych wydarzeń może stać się największym problemem „Michaela 2”.
Jaafar Jackson zapowiada historię z perspektywy Michaela
W rozmowie z „GQ Middle East” Jaafar Jackson, który wcielił się w swojego wuja w pierwszym filmie, zdradził, że sequel ma przedstawić wydarzenia przede wszystkim z perspektywy Michaela Jacksona.
Aktor przekonuje, że dotychczas narracja dotycząca oskarżeń była budowana przede wszystkim przez osoby znajdujące się poza rodziną Jacksona. Jego zdaniem druga część ma dać artyście możliwość przedstawienia własnej wersji wydarzeń.
„Myślę, że drugi film da jeszcze więcej wglądu w jego perspektywę, ponieważ ostatecznie [oskarżenia] zawsze pochodzą od kogoś innego. To czyjaś historia. To czyjeś wyobrażenie o tym, czym to jest, i jest ono głównie napędzane przez określoną agendę.”
Jaafar podkreślił również, że jednym z najważniejszych problemów rodziny Jacksonów było jego zdaniem to, że „głos Michaela” nie był wystarczająco słyszalny.
Film może jeszcze mocniej bronić Michaela Jacksona
Wypowiedzi Jaafara mogą sugerować kierunek, w którym zmierza druga część. Jeśli pierwszemu filmowi zarzucano już nadmierne wybielanie historii Jacksona, „Michael 2” może spotkać się z jeszcze większą krytyką.
Twórcy będą bowiem przedstawiać dekadę, w której muzyczne dokonania artysty coraz częściej schodziły na dalszy plan, ustępując miejsca medialnym doniesieniom dotyczącym jego życia prywatnego.
Jaafar Jackson chce natomiast, aby widzowie zobaczyli przede wszystkim „człowieka” stojącego za legendą.
„Nigdy nie zmienił tej czystości, tego poczucia, że zawsze chciał dostrzegać dobro w innych ludziach.”
Według aktora Michael, mimo wszystkiego, przez co przeszedł i sposobu, w jaki był przedstawiany w mediach, miał zachować swoją życzliwość i wiarę w dobro innych ludzi.
„Michael 2” może być dla studia bezpiecznym zakładem
Z punktu widzenia finansowego sequel wydaje się dla producentów wyjątkowo atrakcyjnym projektem. Pierwszy „Michael” kosztował około 200 milionów dolarów i mimo wysokiego budżetu odniósł ogromny sukces, przekraczając barierę miliarda dolarów wpływów.
Druga część może być natomiast tańsza w produkcji, ponieważ znaczna część materiału została już nakręcona. Jeśli obecne informacje są prawdziwe, gotowe jest około 30–40 procent scen. Nie znamy jeszcze oficjalnego budżetu „Michaela 2”, ale Lionsgate planuje rozpoczęcie dalszych prac nad filmem pod koniec 2026 roku lub na początku 2027 roku. Premiera kinowa ma odbyć się najprawdopodobniej pod koniec 2027 roku lub na początku 2028 roku.
Na razie nie wiadomo również, kto ostatecznie stanie za kamerą. Wśród potencjalnych nazwisk pojawiają się Vantoine oraz John Logan.Jedno wydaje się jednak pewne: druga część „Michaela” będzie znacznie bardziej kontrowersyjna niż pierwsza. Film będzie musiał zmierzyć się z jednym z najbardziej skomplikowanych okresów w życiu Jacksona, a jednocześnie – zgodnie z zapowiedziami Jaafara – przedstawić wydarzenia z perspektywy samego artysty.
To może oznaczać, że jeśli pierwszy film był dla części widzów zbyt zachowawczy, „Michael 2” pójdzie jeszcze dalej w obronie swojego bohatera. A biorąc pod uwagę sukces pierwszej części, wszystko wskazuje na to, że publiczność i tak tłumnie pojawi się w kinach.
zdj. Lionsgate