Mamy recenzje serialu „Monarch: Dziedzictwo potworów”. Fani „Godzilli” mogą być spokojni?

Miłośnicy uniwersum potworów, a zwłaszcza fani opowieści o Godzilli mogą przestać obawiać się, jak wypali spotkanie z ulubionym kaiju w odmianie telewizyjnej. Po pierwszych recenzjach serial „Monarch: Dziedzictwo potworów” produkcji Apple TV+ okazał się najlepiej ocenianą odsłoną świata wykreowanego w filmach Warner Bros.

Serial o Godzilli w listopadzie trafi na Apple TV+. Co mówią recenzje?

Serial Apple'a rozgrywa się po wydarzeniach z pierwszego filmu o Godzilli z 2014 roku. Fabuła przedstawi dzieje pewnej rodziny próbującej odkryć ukryte tajemnice związane z potworami i spuścizną łączącą ich z tajną organizacją znaną jako Monarch. Podążając śladami ojca, rodzeństwo trafia na ślady wiodące ich do lat 50. ubiegłego wieku i ukrywanego przed opinią publiczną świata potworów oraz postaci oficera Lee Shawa. Bohater został przedstawiony na dwóch różnych etapach życia: w latach 50. i współcześnie. W różne wersje postaci wcielili się Kurt Russell i jego syn Wyatt

Choć do premiery debiutanckich odcinków dojdzie dopiero w drugiej połowie listopada, włodarze Apple TV+ zdecydowali się na wczesne pokazanie serialu krytykom. Wraz z zejściem recenzenckiego embarga do sieci trafiły pierwsze opinie. Pozwalają one wierzyć, że mamy przed sobą najmocniejszą odsłonę MonsterVerse, ale i taką, która skupia się przede wszystkim na „ludzkich” postaciach i starannym konstruowaniu intrygi, a w mniejszym stopniu – na kultowych potworach .

Apple TV+ ma swój hit. „Monarch: Dziedzictwo potworów” docenione przez krytyków

Jeśli życzycie sobie WrestleManii z gigantycznymi stworzeniami to od Monarch: Dziedzictwa potworów tego nie dostaniecie. Serial bazuje na powolnym i starannym pogłębianiu tego uniwersum” – napisał w swojej recenzji Korey Coleman z redakcji Double Toasted. Na łamach Inverse produkcję Apple'a opisano z kolei jako najciekawszy projekt całego uniwersum potworów: „Na tle rozległej multimedialnej franczyzy, Monarch rysuje się jako przedsięwzięcie o największych ambicjach i najbardziej złożone”. „Zaskakujący sukces serial zawdzięcza skupieniu się na jednostkach, które do działania popchnęło nieoczekiwane pojawienie się Godzilli i innych Tytanów. Ten serial ma potencjał, by stać się prawdziwym hitem Apple'a” – podsumował z kolei Charles Pulliam-Moore.

Na The Playlist zwrócono uwagę, że serial dysponuje znakomitym wyczuciem skali. Dziedzictwo potworów w pełni pojmuje telewizyjne medium: efektownie łączy akcję, [pomniejszoną] skalę oraz motyw intrygi i tajemnicy, których wymagają kameralniejsze ludzkie dramaty” – napisał tam Rodrigo Perez. Podobną opinię zamieścił serwis Polygon: „Podejmując klimat [filmów o Godzilli] i podejście do potworów jako porywającego – a czasem strasznego – spektaklu, przy jednoczesnym złączeniu go z pierwiastkiem ludzkim, serial podarował nam coś, czego MonsterVerse naprawdę potrzebowało”. Ze sporym entuzjazmem w tekstach krytyków odniesiono się też do obsady serialu – zwłaszcza pełniącego główną rolę duetu Russellów. „Jeden znakomicie odzwierciedla aktorstwo drugiego”, „to oni są najlepszą częścią tego serialu” – czytamy recenzjach SlashFilm i JoBlo.

A jednak, pomimo dobrego pierwszego wrażenia, serial zebrał też kilka bardziej krytycznych opinii. Surowo o debiutanckich odcinkach wypowiedział się na przykład Clint Worthington. Na łamach Consequence recenzent wyraził nadzieję, że pozostałe odcinki sezonu przeniosą uwagę na inne elementy MonsterVerse, oceniając wątki poświęcone wyłącznie ludziom, jako najsłabsze. W recenzji The Verge surowo oceniono zaś poziom efektów. „Gdy potwory dzielą kadr z ludźmi widać słabostki efektów specjalnych. W takich chwilach wyraźnie widać, że całość została nakręcona w warunkach studyjnych”.  Na podobnie przeciętny odbiór wskazuje tekst serwisu JoBlo, w którym – poza uznaniem dla głównych aktorów – skupiono się na wrażeniu zmarnowanego potencjału serialu i mozolnym tempie. „Nie jest to może najlepszy rozdział MonsterVerse, ale i daleko mu do przeciętności. Uwagę zwraca przede wszystkim satysfakcjonujący worldbuilding” – napisał z kolei John Nugent na łamach Empire Magazine.  

Na ten moment „Monarch: Dziedzictwo potworów” zebrało w serwisie Rotten Tomatoes 16 recenzji, z których aż 14 oznaczono jako świeże”, czyli pozytywne. Negatywną opinię na temat nowego serialu Apple TV+ wyraziło z kolei tylko dwóch krytyków, co oznacza, że odsetek pozytywnych recenzji wynosi 88%. Z kolei punktowa nota wynosi 6,60 w dziesięciostopniowej skali.

W serwisie Metacritic serial wypada nieco gorzej. Jak na razie oceniło go jednak zaledwie pięciu krytyków – większość z nich oceniła swoje wrażenia jako mieszane. Średnia nota „Dziedzictwa potworów” wynosi 63 punkty w stupunktowej skali.

Monarch dziedzictwo opinie o serialu Godzilla.png

„Monarch: Dziedzictwo potworów” – data premiery i obsada

Premiera serialu „Monarch: Dziedzictwo potworów” została wyznaczona na 17 listopada. Showrunnerem serialu jest Chris Black, producent mający w swoim dorobku wiele telewizyjnych przebojów, wśród których znajdziemy takie produkcje jak „Star Trek: Enterprise”, „Mad Men” oraz „Gotowe na wszystko”. 

Poza Russellami w obsadzie serialu są też: Anna Sawai („Pachinko”), Kiersey Clemons („Dope”), Ren Watabe („461 Lunch Boxes”), Joe Tippett („Mare z Easttown”) i Elisa Lasowski („Wersal”).

Na produkcję złoży się dziesięć odcinków.

zdj. Apple TV+