Fani serii „Sicario” w końcu doczekali się konkretnej informacji. Josh Brolin potwierdził, że „Sicario 3” powstanie i jest coraz bliżej rozpoczęcia produkcji. Projekt, który od lat pozostawał w zawieszeniu, najwyraźniej wreszcie ruszył z miejsca.
Brolin, który wcielił się w agenta CIA Matta Gravera zarówno w „Sicario”, jak i „Sicario: Day of the Soldado”, w rozmowie ze ScreenRantem został zapytany o status trzeciej części. Aktor nie pozostawił większych wątpliwości, stwierdzając, że film „się dzieje”, a rozpoczęcie produkcji ma nastąpić „wkrótce”.
To spora zmiana w stosunku do jego wcześniejszych wypowiedzi. Jeszcze około rok temu Brolin określał przyszłość „Sicario 3” jako znak zapytania. Teraz aktor mówi już o projekcie jak o produkcji, która rzeczywiście zmierza do realizacji.
Co z reżyserem „Sicario 3”?
Wciąż pozostaje jednak wiele niewiadomych. Jedną z najważniejszych jest nazwisko reżysera.
Pierwsze „Sicario” wyreżyserował Denis Villeneuve, który stworzył niezwykle gęsty, brutalny i charakterystyczny thriller. Film zachwycał również zdjęciami Rogera Deakinsa. Villeneuve jest dziś jednak jednym z najbardziej rozchwytywanych hollywoodzkich twórców i ma przed sobą kolejne ogromne projekty.
Druga część, „Sicario: Day of the Soldado”, została wyreżyserowana przez Stefano Sollimę. Film spotkał się z bardziej mieszanym odbiorem niż oryginał. Nie wiadomo również, kto ostatecznie odpowiada za scenariusz. Taylor Sheridan, autor pierwszego „Sicario”, jest obecnie zaangażowany w ogromną liczbę serialowych projektów, dlatego jego udział w trzeciej części pozostaje niejasny.
Ciekawym tropem jest natomiast Christopher McQuarrie. Producentka Molly Smith jakiś czas temu ujawniła, że twórca związany m.in. z serią „Mission: Impossible” był zaangażowany w projekt jako „partner”. Nigdy jednak dokładnie nie wyjaśniono, jaką rolę miał pełnić. Być może miał swój udział w pracach nad scenariuszem.
Benicio del Toro i Emily Blunt mogą wrócić
Równie interesująco wygląda kwestia obsady. Jedną z najważniejszych postaci serii jest Alejandro Gillick, grany przez Benicio del Toro. Bohater przeżył wydarzenia „Day of the Soldado”, dlatego jego powrót w trzeciej części jest jak najbardziej możliwy. Fani z pewnością chcieliby również ponownie zobaczyć Emily Blunt. Aktorka wcieliła się w Kate Macer w pierwszym „Sicario”, ale nie pojawiła się w sequelu. Powrót tej postaci byłby więc dla wielu widzów dużym wydarzeniem.
Na razie nie ma jednak oficjalnych informacji dotyczących pełnej obsady.
„Sicario 3” powstaje od lat
Trzecia część, często określana jako „Sicario: Capos”, znajduje się w planach od około 2018 roku. Przez lata projekt przechodził przez kolejne etapy rozwoju, ale produkcja nie mogła ruszyć. Dwa lata temu producenci Basil Iwanyk i Erica Lee ujawnili, że scenariusz był częściowo napisany, zanim prace zostały wstrzymane w związku ze strajkiem scenarzystów WGA. Jednocześnie zapewniali, że pomysł na film jest „niesamowity”.
Teraz wygląda na to, że po wielu latach oczekiwania „Sicario 3” rzeczywiście zaczyna nabierać kształtów.
Tylko czy „Sicario” ma sens bez Villeneuve'a?
Choć wiadomość o powstaniu trzeciej części z pewnością ucieszy fanów, pojawia się jedno zasadnicze pytanie: czy warto robić kolejnego „Sicario” bez Denisa Villeneuve'a?
To właśnie jego wizja sprawiła, że pierwszy film wyróżniał się na tle innych thrillerów. Niesamowity klimat, brutalność, napięcie i zdjęcia Rogera Deakinsa stworzyły produkcję, która do dziś pozostaje punktem odniesienia dla całego gatunku. „Day of the Soldado” pokazało co prawda, że można kontynuować tę historię bez Villeneuve'a, ale według wielu widzów nie udało się już osiągnąć dokładnie tego samego poziomu atmosfery i napięcia.
Dlatego przed twórcami „Sicario 3” stoi wyjątkowo trudne zadanie. Sam powrót Josha Brolina i Benicio del Toro może nie wystarczyć, aby odzyskać magię pierwszej części. Jeśli jednak twórcy znajdą odpowiedniego reżysera i scenarzystę, trzecia odsłona może jeszcze pozytywnie zaskoczyć.
Na ten moment jedno jest najważniejsze: „Sicario 3” naprawdę powstaje i wszystko wskazuje na to, że po latach oczekiwania projekt wreszcie zmierza w stronę produkcji.
zdj. Lionsgate