Stephen King ocenia nową ekranizację „Bastionu”

Stephen King wyraził opinię o najnowszej adaptacji „Bastionu”. Choć serial CBS All Access nie spotkał się z jednolitym zachwytem ze strony krytyków i fanów w sieci, autor pierwowzoru wydaje się zadowolony.  

Swoimi przemyśleniami na temat „Bastionu” King podzielił się pokrótce za pośrednictwem profilu na Twitterze. Król horroru wspomniał o serialu po seansie piątego odcinka, w którym mogliśmy usłyszeć piosenkę „Don't Fear the Reaper” i odniósł się do udziału w produkcji między innymi Alexandra Skarsgarda i Natalie Martinez („Pod kopułą”).

Zakochałem się w tej interpretacji „Bastionu”. Szczególne uznanie w stronę Natalie Martinez z „Kopuły” i Owena Teague, który był dobry w „To”, a teraz jest świetny jako Harold Lauder. James Marsden... Odessa Young... Alexander, brat Billa... wszyscy są świetni.

W serii kolejnych tweetów King wyróżnił też między innymi Whoopi Goldberg i porównał granego przez Skarsgarda Randalla Flagga do Donalda Trumpa (chodziło o fryzurę):

„Bastion” wydany w 1978 roku uznawany jest przez wielu za najwybitniejszą powieść Kinga. Historia opowiada o postapokaliptycznej rzeczywistości, w której niemal cała ludzkość została wymordowana przez broń biologiczną. Nieliczna grupa ocalałych zaczyna śnić o zbliżającej się ostatecznej walce dobra ze złem, a społeczność USA została podzielona na dwa obozy – wzorowaną na demokracji Wolną Strefę w Kolorado i dyktaturę w Las Vegas, gdzie rządzą psychopaci i kryminaliści.

W obsadzie serialu znaleźli się: Heather Graham, James Marsden, Amber Heard, Odessa Young, Jovan Adepo, Owen Teague, Henry Zaga, Brad William Henke i Whoopi GoldbergNat Wolff oraz Eion Bailey, Katherine McNamara i Hamish Linklater.

Za reżyserię serialu odpowiada Josh Boone, twórca filmów „Gwiazd naszych wina” i „Nowi mutanci”. Scenariusz do serialowej wersji „Bastionu” stworzył z kolei Ben Cavell.

Źródło: Comicbook / zdj. CBS