„Suicide Squad” to szalone i niepowtarzalne widowisko. Pierwsze opinie o filmie Jamesa Gunna

W sieci wylądowały pierwsze opinie o kolejnym widowisku DC. O kontynuacji „Legionu samobójców” w reżyserii Jamesa Gunna pisali w mediach społecznościowych dziennikarze, którzy mieli okazję zobaczyć film w ramach pierwszego pokazu prasowego

Krótkie opinie opublikowane w sieci wskazują na szalone, bezkompromisowe widowisko, które w pełni wykorzystuje (a zdaniem niektórych wykracza daleko poza) kategorię wiekową R. Zdaniem niektórych, „Suicide Squad” to nieokiełznany pokaz Jamesa Gunna: bezlitosny koktajl akcji, humoru, serca i emocji, który może wydać się czasem przytłaczający. Krytycy zwracają też uwagę na wielobarwną grupę nowych antybohaterów, z których każdy otrzymuje należytą uwagę i pomysłowe wyróżnienie. Bez najmniejszych wątpliwości, „Legion samobójców” Gunna to też znacznie lepsze widowisko od filmu z 2016 roku.

Część najciekawszych opinii znajdziecie poniżej. Dodajmy też, że do wrażeń w mediach społecznościowych warto podejść ze zdrowym dystansem. Choć pierwsze minirecenzje filmu Gunna nie wyróżniają w zasadzie żadnej słabej strony widowiska, opinie z pierwszych pokazów potrafią mocno różnić się od szerszego przyjęcia filmu bezpośrednio przed i przy okazji premiery.

„Suicide Squad” jest absolutnie szalony. Brutalny jak diabli, sprośny i bezkompromisowy. James Gunn w czystej formie. [Film] bywa przytłaczający. Ma momenty serca, humoru, akcji i emocji... cały pakiet. Jest bezwzględny. Nie ma drugiego takiego.

Świetnie się bawiłem na „Suicide Squad”. To komiksowy film, który idzie po bandzie i uwielbiam to. Jest duży, odważny i wizualnie wysmakowany. Przejawiają się w nim korzenie Jamesa Gunna w kinie grozy. [„Suicide Squad”] jest brutalny, ale przezabawny. Wkurzony, a zarazem bardzo słodki. Bloodsport grany przez Idrisa Elbę i Polka-Dot Man grany przez Davida Dastmalchiana wyróżniają się moim zdaniem najbardziej (Bloodsport ma najfajniejszą broń, swoją drogą). Myślę też, że zobaczyliśmy w tym filmie najlepszą wersję Harley Quinn od Margot Robbie. Jej wątek w tym filmie jest naprawdę uroczy... a przy tym naprawdę krwawy.  

„Suicide Squad” jest fantastyczny! Prawdziwa superbohatersko-komiksowa bonanza bez trzymanki. Nieprzewidywalna w odniesieniu do opowieści, unikalna pod kątem stylu i pełna ryzyka. Jest też brutalna i pełna humoru. Sekwencji akcji są szalone. Idris Elba, Margot Robbie i reszta obsady są świetni. James Gunn znów to zrobił.

Jeśli macie jakieś wątpliwości wobec „Suicide Squad” to możecie być pewni, że znikną natychmiast po wybuchowym wstępie. To brutalny, przezabawny i całkowicie nieoczekiwany blockbuster. Każdy będzie miał w tym filmie swoją ulubioną postać, wybraną spośród rewelacyjnej obsady. Film jest na tyle rozrywkowy, że będziecie chcieli go zobaczyć natychmiast jeszcze raz.

„Suicide Squad” jest dokładnie tak zabawny, zuchwały i krwawy jak obiecywano. Mi najbardziej spodobało się jednak ile miał serca. Gunn znakomicie poradził sobie z wyważeniem tego co głupkowate, z tym co trzeba wziąć na serio. Oba te elementy bardzo dobrze się uzupełniają. Podobało mi się. Coś jeszcze? King Shark rządzi. 

Premiera „Legionu samobójców 2” została zaplanowana na 6 sierpnia. Przypomnijmy, że film zadebiutuje jednocześnie w kinach i na platformie HBO Max.

zdj. Warner Bros.