„Supergirl” może mieć problem. Wokół filmu narasta niepokój i obawy sukces

Po umiarkowanym sukcesie filmu „Superman”, który zebrał na świecie 624 mln dolarów i otworzył się w amerykańskich kinach wynikiem 125 mln dolarów, przed DC Studios stoi kolejne ważne wyzwanie. Już pod koniec czerwca na ekrany trafi „Supergirl”, który ma udowodnić, że odbudowa filmowego uniwersum pod kierownictwem Jamesa Gunna ma finansowy sens. Pierwsze prognozy box office nie napawają jednak szczególnym optymizmem.

Prognozy sugerują znacznie słabszy start niż „Superman”

Według przewidywań analityków z Box Office Theory film może rozpocząć swoją kinową przygodę w Stanach Zjednoczonych od wyniku między 47 a 65 mln dolarów. Byłby to rezultat wyraźnie niższy od tego, który osiągnął „Superman”, a także poziom zbliżony do takich produkcji jak „The Marvels” czy „Black Adam”. Choć do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, już teraz pojawiają się pytania, czy nowa produkcja zdoła utrzymać rozpęd nadany przez ubiegłoroczny projekt DC Studios.

Supergirl” nie będzie miała łatwego zadania. Film trafi do kin w okresie wyjątkowo silnej konkurencji. Na ekranach będą już obecne takie familijne widowiska jak „Toy Story 5”, „Minionki i straszydła” oraz aktorska wersja „Vaiany”. Jeszcze większym problemem wydaje się jednak stosunkowo niewielki entuzjazm wokół kampanii marketingowej. Materiały promocyjne nie wywołały dotąd większego poruszenia wśród widzów, a część obserwatorów zwraca uwagę, że Superman jest wyjątkowo mocno eksponowany w reklamach, mimo że według doniesień jego rola w filmie ma ograniczać się jedynie do krótkiego występu. Wielu komentatorów interpretuje to jako próbę wykorzystania popularności bohatera po sukcesie ubiegłorocznego filmu.

Wokół filmu od miesięcy krążą również informacje o intensywnych pracach nad ostatecznym kształtem produkcji. Według nieoficjalnych doniesień „Supergirl” miała przejść co najmniej dziesięć pokazów testowych, co jest liczbą nietypowo wysoką nawet jak na współczesne hollywoodzkie superprodukcje. Mówi się także o kilku różnych wersjach montażowych, trzech alternatywnych zakończeniach oraz rozszerzaniu obecności Supermana w kolejnych wersjach filmu.

Sprawdź też: Te seriale trafią na HBO Max w 2026 roku. HBO Max pokazało zapowiedź.

Reakcje widzów uczestniczących w pokazach testowych miały być mieszane. Najwięcej pochwał zbiera podobno Milly Alcock wcielająca się w główną bohaterkę. Krytyczne uwagi dotyczyły natomiast części scen akcji oraz postaci złoczyńcy Krema, granego przez Matthias Schoenaertsa.

Za kamerą filmu stanął Craig Gillespie, a scenariusz przygotowała Ana Nogueira. Według przecieków produkcja ma być wyraźnie mroczniejsza i bardziej skoncentrowana na bohaterach niż typowe widowiska superbohaterskie. Film określany jest jako połączenie kosmicznego westernu z przygodowym science fiction. Pojawiają się również porównania do „Strażników Galaktyki” pod względem wykorzystania muzyki. Dodatkowo pozytywne reakcje podczas pokazów testowych miał wywoływać krótki występ Lobo granego przez Jasona Momoę.

Nadchodząca premiera będzie jednym z najważniejszych sprawdzianów dla nowej strategii DC Studios. Sukces „Supermana” pozwolił Gunnowi i Safranowi zyskać zaufanie widzów oraz wytwórni, ale dopiero kolejne produkcje pokażą, czy nowe uniwersum jest w stanie regularnie przyciągać publiczność do kin. Sprzedaż biletów ma rozpocząć się już w najbliższym czasie. To właśnie wtedy będzie można po raz pierwszy ocenić realne zainteresowanie filmem i sprawdzić, czy „Supergirl” ma szansę podtrzymać passę DC, czy też stanie się pierwszym poważnym potknięciem studia po sukcesie „Supermana”.

zdj. Warner Bros.