Wielkimi krokami do kin zbliża się nowa wersja kultowego horroru „Mumia” i tym razem pradawna klątwa nabiera wyjątkowo przerażającego wymiaru. Po sukcesie filmu „Martwe zło: Powstanie” reżyser Lee Cronin przybywa do widzów z nową interpretacją jednej z największych legend kina grozy.
Nowa wersja „Mumii” na pełnym zwiastunie
Nowa „Mumia” przyjmuje znacznie mroczniejsze, bardziej psychologiczne podejście. Film koncentruje się na dziennikarce, której córka znika bez śladu na pustyni. Osiem lat później dzieje się coś niemożliwego – dziewczyna nagle powraca. To, co powinno być cudownym spotkaniem, szybko przeradza się w horror.
Gdy rodzina próbuje pogodzić się z powrotem dziewczyny, pojawiają się niepokojące pytania. Gdzie ona była? Dlaczego nie zestarzała się tak, jak powinna? A co najbardziej przerażające – czy to naprawdę to samo dziecko, które zniknęło wiele lat temu?
Sprawdź też: Tom Cruise chce nakręcić „Mission: Impossible 9”! Znalazł już nawet reżyserkę.
Film określany jest jako szalone połączenie „Poltergeista” i „Siedem”. Przez dekady filmy o Mumiach oscylowały między dwoma znanymi skrajnościami. Z jednej strony mamy klasyczne opowieści o potworach – zabandażowane zwłoki, starożytne klątwy i gotycki horror rodem ze złotej ery Universalu. Z drugiej strony mamy przepełnione akcją reinterpretacje, zwłaszcza uwielbianą przez widzów trylogię z Brendanem Fraserem, a ostatnio mieliśmy do czynienia z niezbyt dobrze przyjętym przez widzów rebootem Tomem Cruise'em z 2017 roku.
W rolach głównych Jack Reynor i Laia Costa, a do filmu dołączają May Calamawy, Natalie Grace i Veronica Falcón. Premiera filmu odbędzie się w kinach już 7 kwietnia 2026 roku.
zdj. Warner Bros.