„Teksańska masakra piłą mechaniczną” zmasakrowana przez krytyków. Mamy pierwsze recenzje

Wygląda na to, że wyczekiwany przez miłośników horroru powrót Leatherface'a to prawdziwa masakra, ale nie taka, na jaką liczyli twórcy i widzowie. Pierwsze recenzje „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” wylądowały. Co nie spodobało się krytykom?

Pierwsze opinie o filmie zebrano już w serwisie Rotten Tomatoes. Na chwilę pisania tego tekstu, „Teksańska masakra” zdążyła zebrać 17 recenzji, z których aż 11 oznaczono jako „zgniłe”, czyli negatywne. Tylko 6 recenzji kwalifikuje się jako pozytywne, aczkolwiek i w nich przeczytamy wiele gorzkich słów pod adresem nowego slashera kontynuującego cykl zapoczątkowany przez Tobe'a Hoopera. Odsetek pozytywnych recenzji wynosi obecnie rozczarowujące 38%. Warto wspomnieć, że niska nota wpisuje się w wieloletnią tendencję serii. Tylko jej pierwsza odsłona, czyli klasyczny film z 1974 roku, cieszy się w tym serwisie pozytywnym wynikiem (wynoszącym obecnie 89% na podstawie ponad 60 opinii). Pozostałe sequele, remaki i rebooty liczą sobie najmniej 14% i najwięcej 47%. 

Z kolei przy okazji przeliczenia dokonanego w serwisie Metacritic uwzględniono na ten moment opinię 14 krytyków. 6 widzów oceniło swoje odczucia po seansie jako negatywne, 6 jako przeciętne. Tylko 2 widzów zakwalifikowało „Teksańską masakrę” jako udane doświadczenie. Średnia nota filmu wynosi 36 punkty w stu punktowej skali

Krytycy zarzucają filmowi w reżyserii Davida Blue Garcii przesadne epatowanie przemocą, powiązane z kompletnie nietrafionym, społecznym komentarzem. W recenzjach czytamy, że satyra w obrazowaniu ofiar Leatherface'a nie tylko nie jest precyzyjna, ale i całkowicie zaprzepaszcza oryginalny zamysł cyklu. Nawet w relatywnie pozytywnej opinii dziennikarki Collidera stwierdza ona, że przy czysto rozrywkowym odbiorze slashera, jawi się on jako zupełny „tematyczny chaos”. Negatywne recenzje wskazują też na zawód w ramach czysto „popcornowego” widowiska: w produkcji próżno rzekomo szukać suspensu, czy napięcia koniecznego, by krwawe widowisko niosło z sobą mocniejsze emocje. Pozytywne artykuły oceniają film Garcii jako przedsięwzięcie równie krwawe, co głupkowate. Zdaniem części umiarkowanie zadowolonych krytyków produkcja jest szybka, niezobowiązująca i odpowiednio krótka, by nie odczuć zmęczenia materiału. „Dla tej franczyzy, przeciętny film to i tak update” – czytamy w recenzji portalu Flickering Myth

Scenariusz do filmu napisał Chris Devlin. Widowisko zostało już udostępnione w ofercie Netfliksa

Opis fabuły nowej „Teksańskiej masakry”

Melody (Sarah Yarkin), jej nastoletnia siostra Lila (Elsie Fisher) i ich przyjaciele — Dante (Jacob Latimore) i Ruth (Nell Hudson) — przeprowadzają się do miasteczka Harlow w Teksasie, aby rozkręcić nowy, idealistyczny biznes. Jednak ich sen szybko zmienia się w koszmar na jawie, gdy przypadkiem zakłócają spokój obłąkanego seryjnego mordercy, którego przesiąknięta krwią spuścizna wciąż prześladuje okolicznych mieszkańców. Takich jak Sally Hardesty (Olwen Fouéré) — jedyna ocalała z teksańskiej masakry piłą mechaniczną w 1973 roku, której marzy się zemsta.

zdj. Netflix