Wszystko wskazuje na to, że „Toy Story 5” stanie się jednym z największych kinowych hitów 2026 roku. Najnowsza odsłona kultowej animowanej serii Disneya i Pixara ma zadebiutować w amerykańskich kinach z wynikiem od 145 do 150 milionów dolarów. Niektórzy analitycy przewidują jednak jeszcze lepsze otwarcie, które może sięgnąć nawet 160–175 milionów dolarów.
Jeśli prognozy się potwierdzą, „Toy Story 5” bez problemu pobije dotychczasowe rekordy franczyzy. Dla porównania „Toy Story 4” rozpoczęło swoją przygodę z wynikiem 120 milionów dolarów, natomiast „Toy Story 3” zarobiło podczas premierowego weekendu 110 milionów dolarów. Nowa produkcja Pixara ma szansę zostać największym otwarciem roku w Ameryce Północnej. Obecnie ten tytuł należy do filmu „Super Mario Galaxy Film”, który podczas debiutu zgromadził 131,7 miliona dolarów.
Równie imponująco prezentują się prognozy dla rynków międzynarodowych. „Toy Story 5” może zarobić poza Stanami Zjednoczonymi ponad 135 milionów dolarów, co przełożyłoby się na globalne otwarcie przekraczające 275 milionów dolarów. Budżet produkcji wyniósł około 250 milionów dolarów, nie licząc kosztów marketingu. Film trafia do kin siedem lat po premierze „Toy Story 4”, które przekroczyło granicę miliarda dolarów wpływów na całym świecie. Łącznie cała seria wygenerowała już ponad 3 miliardy dolarów przychodów z biletów kinowych.
To jednak tylko część sukcesu marki. „Toy Story” od lat pozostaje jedną z najważniejszych franczyz Disneya, generując ponad miliard dolarów rocznie ze sprzedaży zabawek, gier, książek i innych produktów. Równie imponująco prezentują się wyniki na platformie Disney+, gdzie filmy z serii zgromadziły już ponad 2 miliardy godzin oglądania.
Tym razem twórcy postanowili zmierzyć się z bardzo współczesnym problemem. Fabuła skupia się na Bonnie, która coraz bardziej uzależnia się od nowego elektronicznego gadżetu – inteligentnego tabletu dla dzieci o nazwie Lilypad. Zabawki muszą zmierzyć się z rzeczywistością, w której ekrany skutecznie wypierają tradycyjne formy zabawy. „Toy Story 5” ma zdominować amerykański box office i podtrzymać bardzo dobrą passę tegorocznego sezonu letniego. Dzięki takim hitom jak „Obsession”, „Backrooms”, „Diabeł ubiera się u Prady 2” czy „Michael”, tegoroczne wpływy kinowe w Stanach Zjednoczonych są już o 13% wyższe niż przed rokiem. Analitycy przewidują, że także kolejne wielkie premiery, w tym „Minions & Monsters”, „Odyseja” Christophera Nolana oraz „Spider-Man: Brand New Day”, pomogą zbliżyć tegoroczne wyniki do rekordowych lat sprzed pandemii.
zdj. Disney