Czy można wrócić do formy życia w wieku 78 lat? Arnold Schwarzenegger chce udowodnić, że fizyczne granice nie dotyczą przynajmniej jego osoby. Według najnowszych doniesień legenda kina akcji przygotowuje się do wielkiego powrotu jako Conan — i robi to w stylu, który ma nawiązywać do jego złotej ery.
Arnold Schwarzenegger trenuje już do kontynuacji „Conana Barbarzyńcy”
Wygląda na to, że ostatnie sugestie, że Arnold Schwarzenegger ponownie wcieli się w jedną z najbardziej ikonicznych ról w historii kina akcji — bohatera z filmu „Conan the Barbarian” z 1982 roku zaczynają zyskiwać na sile. Nowy projekt, roboczo zatytułowany „King Conan”, ma być kontynuacją kultowej produkcji, ale z zupełnie nową perspektywą: zobaczymy starszego, doświadczonego władcę, który po latach spokoju zostaje zmuszony do powrotu na pole walki.
Mimo że Schwarzenegger nigdy nie porzucił aktywnego stylu życia, teraz wchodzi na zupełnie nowy poziom. Okazuje się, że aktor ponownie intensywnie trenuje, aby odzyskać muskularną sylwetkę, która uczyniła go globalną ikoną i wielokrotnym zwycięzcą konkursu Mr. Olympia w latach 70. i 80. XX wieku.
Sprawdź też: Takiego hitu science fiction dawno nie było! Widzowie szturmują kina na całym świecie.
Oczywiście osiągnięcie tak zaawansowanej formy w wieku 78 lat to ogromne, wydaje się, że wręcz niemożliwe wyzwanie — nawet dla kogoś, kto przez dekady był synonimem fizycznej perfekcji.
Tym bardziej że Schwarzenegger od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi związanymi z sercem, wynikającymi z wrodzonej wady genetycznej. Aktor przeszedł kilka operacji na otwartym sercu, w tym wymiany zastawek (w 1997, 2018, 2020 roku), a niedawno wszczepiono mu rozrusznik serca.
Reżyserią filmu ma zająć się Christopher McQuarrie — zdobywca Oscara za scenariusz do „Podejrzani” i jeden z najważniejszych twórców współczesnego kina akcji. To właśnie on stoi za sukcesami takich hitów jak „Jack Reacher” czy ostatnie części serii „Mission: Impossible”, współpracując blisko z Tomem Cruise’em.
„Król Conan” to film, który Hollywood próbuje zrealizować od lat. W przeszłości za jego powstanie mieli odpowiadać m.in. John Milius czy twórcy „Matriksa”. Jednak dopiero teraz projekt wydaje się nabierać realnych kształtów.
zdj.