Wygląda na to, że Disney znalazł już reżysera aktorskiej wersji kultowej animacji pod tytułem „Lilo i Stich” z 2002 roku. Objęcie kontroli nad projektem negocjuje właśnie Jon M. Chu, twórca mający na swoim koncie takie produkcje jak „Bajecznie bogaci Azjaci”, czy „Iluzja 2”.
Początkowo zakładano, że prace na planie wystartują tej jesieni na Hawajach, ale epidemia pokrzyżowała te plany i nowy termin rozpoczęcia zdjęć nie został jeszcze ustalony. Obecnie nie wiadomo też, czy produkcja trafi do kin, czy powstanie z myślą o platformie streamingowej Disney+. Niewykluczone także, że studio obierze w przypadku „Lilo i Stich” dystrybucję podobną do tej, w której wypuszczona została aktorska wersja animacja „Mulan”, czyli jednoczesny debiut w kinach i serwisie Disney+. W ramach niepotwierdzonych informacji mówi się, że film będzie miał podobny budżet, do tego, który Disney przeznaczył w zeszłym roku na filmową wersję „Zakochanego kundla”, czyli 60 mln dolarów.
Aktualnie studio zajmuje się poszukiwaniem nowego scenarzysty, który poprawi tekst napisany przez Mike'a Vana Waesa.
Film ma być wierną kopią animacji, która opowiada o młodej dziewczynie mieszkającej na Hawajach, która przygarnia małego brzydkiego „psa” i nadaje imię Stich. Bohaterka nie wie jednak, że jej nowy przyjaciel jest tak naprawdę eksperymentem genetycznym, który uciekł z obcej planety i przez przypadek trafił na Ziemię.
źródło: hollywoodreporter.com / zdj. Disney