Twórca „Dexter: New Blood” omawia szokujące zakończenie serialu. Czy powstanie kontynuacja?

W ramach usługi Showtime, w USA zadebiutował już finałowy odcinek serii „Dexter: New Blood”, w którym poznaliśmy ostateczne zakończenie losów kultowego antybohatera granego przez Michaela C. Halla. Równolegle z końcówką sezonu do sieci trafił też nowy wywiad z twórcą serialu, Clydem Philipsem, w którym ten rozwiał wątpliwości co do ostatnich scen i wyjaśnił, czy są plany na kontynuowanie produkcji. Uwaga, poniżej obowiązują spoilery.

Ku zaskoczeniu (części) widzów, finał „New Blood” na dobre domknął życiorys Dextera Morgana aka Jima Lindsaya. W finałowych minutach odcinka, bohater zagrany przez Halla zginął, zastrzelony – na własne życzenie – przez swojego syna, Harrisona. Jak dowiedzieliśmy się z rozmowy z Phillipsem, tragiczny, a zarazem nieuchronny obrót zdarzeń twórcy nowej serii planowali wobec Dextera jeszcze od pierwszego spotkania z Hallem, dotyczącego nowego sezonu. W obliczu takiego epilogu dla swojej postaci, aktor miał podpisać kontrakt bez zawahania. Showrunner „New Blood” przyznał, że pod koniec produkcji Dexter musiał zginąć – nie było innego wyjścia, by oddać sprawiedliwość postaci i samej widowni.

Tak [Dexter musiał zginąć]. To musiało się wydarzyć, w takim samym stopniu dla widowni, jak i dla samej postaci. Gdybyśmy jeszcze raz pokazali, że został złapany, a później znowu udaje mu się z tego wywinąć, to nasi widzowie mogliby poczuć się pokrzywdzeni. A myślę, że jest wiele prawdy w tych opowieściach, wiele autentyzmu. Więc na bardzo wczesnym etapie, gdy udałem się na pierwszą rozmowę z Michaelem – było to dwa i pół roku temu, w lipcu 2019 – wyjawiłem mu, co planuję. Spotkaliśmy się po tym, jak otrzymałem potwierdzenie od szefa Showtime, Gary'ego Levine, że są zainteresowani. Michael przytulił mnie i powiedział, że wchodzi w to. Wiedział, jak to się skończy.

Phillips wyznał, że poczuł się wtedy, jakby twórcy oryginalnego „Dextera” otrzymali szansę na nakręcenie drugiego finału serialu.

Jak często ma się możliwość zrobić drugi odcinek finałowy serialu? Myślę, że nigdy. Oryginalne zakończenie zostawiło ze sobą bardzo zły smak i otrzymaliśmy okazję, by odkupić ten serial i uszanować widownię, dając jej coś, na co zasłużyła. Coś, w czym przejawi się wdzięczność, że trwali z nami do końca. Sądząc po wynikach oglądalności Showtime'u wygląda na to, że jesteśmy ich tytułem numer jeden. Jestem zaszczycony.

Sprawdźcie też: Powrót „Dextera” z rekordem oglądalności. Finałowy odcinek rozsadzi Internet.

Twórca serialu dodał też, że jest gotowy różne reakcje wobec śmierci protagonisty serii, wskazując na ogromną różnorodność w odbiorze finału ósmego sezonu w roku 2013.

Cóż, to interesująca kwestia. Zerkam dość sporo w media społecznościowe. Być może mam za dużo czasu? Każdy ma swoją opinię. Niektórzy widzowie mówią, że sezon ósmy był świetny, a niektórzy, że był najgorszą rzeczą, jaką w życiu widzieli. Niektórzy zgadli, co się wydarzy, a inni myśleli, że Harrison to tak naprawdę wcale nie Harrison, a ktoś, kto go zabił. Inni piszą, że Harrison zabił Hannah [Yvonne Strahovski]. Istnieje cały wachlarz opinii. Nie biorę niczego do siebie. Jesteśmy gotowi na wszystko.

Philips potwierdził w rozmowie, że Dexter jest definitywnie martwy w ostatnich sekundach odcinka. Nie ma w planach żadnych nagłych zwrotów akcji, które mogłyby przywrócić ulubionego seryjnego zabójcę do życia.

Mam dla was trzy słowa: Dexter jest martwy. Nie zrobiłbym tego widowni. To byłoby bardzo nieszczere. Nie powinno być żadnych wątpliwości co do tego finału. Dexter nie żyje.

Pierwsze pomysły na kontynuację „Dextera: New Blood”. Harrison obejmie główną rolę?

Michael C. Hall w serialu „Dexter: New Blood”

W wywiadzie padły pytania o możliwość kontynuowania wątków przedstawionych w nowym sezonieDextera”. Szansę na objęcie głównej roli w nowej produkcji otrzymałby wówczas Jack Alcott wcielający się w Harrisona.

Jak wspomniałem, ten serial stał się wielkim hitem. Jestem przekonany, że będzie jeszcze większym, gdy ludzie zaczną go binge'ować po wyświetleniu finału. To od Showtime'u zależy, czy będą chcieli zadzwonić do mnie i dać znać, że chcą więcej. Odpowiedziałbym wówczas, że jestem chętny, by przygotować kontynuację. Powiedziałbym, że tak. Mam wiele pracy, ale dla tego [projektu] rzuciłbym wszystko w mgnieniu oka.

Phillips wyjaśnił, że jest wiele aspektów postaci Harrisona, których widownia nie miała jeszcze okazji zobaczyć i upatruje w nim ciekawego, a zarazem mocno odróżnionego „następcy” Dextera.

Harrison to bardzo skomplikowana postać z zalążkiem Mrocznego Pasażera. (...) Wnosi zupełnie inną od Dextera perspektywę w temat „samozwańczości”. To było zaskakujące nawet dla Dextera. Wnosi tę młodzieńczą, optymistyczną niewinność, zakładając, że on i jego ojciec są czymś w rodzaju Batmana i Robina. Pomyśl sobie, ile istnień ratujemy eliminując każdego z tych złych gości. Dexter nigdy o tym tak nie myślał. Dexter zabijał złych gości, bo tak podpowiadał mu jego kod. [Harrison] pomaga mu w dostrzeżeniu, że i on sam stał się „złoczyńcą”. Gdy Harrison krzyczy „otwórz oczy i zobacz, co zrobiłeś”, Dexter widzi wszystkich ludzi, którzy przez niego zginęli: Doakesa, Deb, LaGuertę. Wszyscy ci ludzie żyliby, gdyby Dexter nie był tym, kim jest. [Harrison] rozmawia z nałogowcem. (...) Gdy Dexter mówi, że nigdy nie czuł prawdziwej miłości aż do tego momentu – jest to moment przełomowy. Pamiętajcie, że w drugim sezonie powiedział Deb, że gdyby był zdolny do miłości, to obdarzyłby nią właśnie ją. A teraz jest do niej zdolny. (...) To przebudzenie jego postaci. Daje swojemu synowi pozwolenie i mówi, gdzie ma strzelić. (...) A swoimi ostatnimi słowami daje synowi rozgrzeszenie za to, co zrobił.

Na sam koniec rozmowy, Phillips zasugerował, co mogło wydarzyć się natychmiast po zakończeniu finałowego odcinka.

Jeśli chodzi o Harrisona, to zupełnie nie wiemy. Ale w przypadku Angeli, jak pamiętacie, zgłosiła strzelaninę z udziałem policjanta. Wyjaśni, że musiała zastrzelić Dextera, bo wszystko wskazuje na to, że zamordował Logana i że jest tak naprawdę [zabójcą znanym jako] Bay Harbor Butcher. I że Dexter najpewniej zabił też Matta, choć tego nie będzie mogła udowodnić. Myślę, że decyzja, by puścić Harrisona wolno wynikała z koszmaru, którego własnie była świadkiem. Tablica z nazwiskami zaginionych kobiet była całym jej życiem, a teraz wszystkie te kobiety nie żyją. [Angela] potrzebuje, by nad poczuciem sprawiedliwości, zapanowała choć raz chwila prawdziwego człowieczeństwa i – być może – instynkt macierzyński. Wie, że będzie musiała uporać się z FBI i CSI i wszystkimi innymi ludźmi, którzy pojawią się w mieście. (...) Będzie musiała skłamać i powiedzieć, że musiała zabić Dextera w samoobronie. Pamiętajmy, że był jej kochankiem. Ufała mu i mogła być kolejną ofiarą.

Źródło: Deadline / zdj. Showtime