„Wakanda w moim sercu” – Kto został nową Czarną Panterą? Co wydarzyło się na końcu filmu? Omawiamy przyszłość serii

Za nami premiera 30. z kolei filmu z Kinowego Uniwersum Marvela, czyli „Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu”. Jeśli jesteście już po seansie nowego obrazu w reżyserii Ryana Cooglera lub jeśli nie straszne są Wam spoilery, zapraszamy do zapoznania się z artykułem, w którym omawiamy najważniejsze wydarzenia z „Wakanda Forever”, a także potencjalną przyszłość serii.

Uwaga! Tekst zawiera spoilery do filmu „Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu”!

Sukcesja tronu. Kto został nową Czarną Panterą po śmierci Chadwicka Bosemana?

Po tym, jak pierwszy odtwórca roli Czarnej Pantery, Chadwick Boseman zmarł przed dwoma laty w wieku 44 lat (w 2016 roku u aktora zdiagnozowano trzecie stadium raka jelita grubego) twórcy serii stanęli przed nie lada wyzwaniem. Urodzony w Anderson, w Karolinie Południowej mężczyzna utrzymywał chorobę w tajemnicy przed wytwórnią, zatem wieści o jego odejściu były równie szokujące zarówno dla widzów na całym świecie, jak i włodarzy Marvel Studios. Zgodnie z umową Boseman miał powrócić do kreacji króla T'Challi w sequelu, jednak jego śmierć wymusiła na twórcach gruntowne przepisanie scenariusza.

Decyzję o niezatrudnieniu nowego aktora do roli T'Challi stojący na czele wytwórni Kevin Feige uzasadnił niewielkim upływem czasu po odejściu Bosemana i jednoczesną chęcią uhonorowania jego dotychczasowego występu we franczyzie. Od tamtego czasu spekulowano, która z postaci znanych z pierwszej odsłony serii o Czarnej Panterze przejmie kreację po aktorze. Główną kandydatką do przejęcia tronu stała się Letitia Wright, ekranowa księżniczka Shuri, siostra T'Challi. Za jej kandydaturą stały komiksy, w których bohaterka faktycznie przejęła superbohaterskie obowiązki po swym bracie. Sukcesywnie publikowane zapowiedzi filmu jednoznacznie sugerowały, że to właśnie Wright wcieliła się w rolę Czarnej Pantery, aczkolwiek na oficjalnie potwierdzenie castingu musieliśmy poczekać do samego filmu, a ściślej mówiąc do trzeciego aktu.

czarna pantera tron .jpg

Shuri nie staje się bowiem Czarną Panterą na początku „Wakanda w moim sercu”. Na przemianę w superbohaterkę zmuszeni jesteśmy czekać do trzeciego aktu historii, kiedy to między Wakandą a wprowadzonym do MCU Talokanem zostaje rozpętana bitwa. Na początku opowieści jesteśmy informowani, że tradycja Czarnej Pantery odeszła wraz z T'Challą (grany przez Michaela B. Jordana Killmonger zniszczył przecież magiczne zioła, które oferują supermoce). Shuri udaje się jednak ominąć tę pułapkę dzięki technologii oraz bransoletce podarowanej jej przez Namora (Tenoch Huerta), przywódcę Talokanu. Bohaterka tworzy syntetyczne zioło, które w skróconym procesie rytuału Czarnej Pantery rzeczywiście obdarza ją supermocami.

Letitia Wright jako Czarna Pantera w „Wakanda w moim sercu” to na dobrą sprawę ledwie kilka scen. Znalazły się one w opiewającej na większość aktu trzeciego sekwencji bitewnej przeciwko siłom Talokanu, pod koniec której bohaterka staje w szranki ze wspomnianym już Namorem. W wycieńczającej walce protagonistka zwycięża nad przywódcą podwodnej cywilizacji, po czym oferuje mu zakopanie topora wojennego. Namor godzi się na jej warunki, po czym wyznaje swemu ludowi, że w następnej walce Talokan będzie gotowy stanąć po stronie Wakandy.

Czy syn T'Challi to nowy bohater Wakandy? Znaczenie sceny po napisach

Jak mogliście dowiedzieć się z naszego wcześniejszego artykułu o scenie po napisach w „Wakanda w moim sercu”, za sprawą nowego filmu Cooglera do MCU wprowadzony został Toussaint/T'Challa, syn króla T'Challi i Nakii, który wraz z matką wychowuje się na Haiti. Czy jego obecność w filmie zwiastuje konflikt w sprawie sukcesji wakandyjskiego tronu? Czy młody T'Challa w przyszłości stanie się Czarną Panterą? Na ten moment trudno wyobrazić sobie zarówno jeden, jak i drugi wątek fabularny, tym bardziej że kadencja Wright jako Czarnej Pantery była do tej pory naprawdę krótka i włodarze Marvel Studios z pewnością chcieliby zobaczyć aktorkę w tej kreacji w kilku kolejnych projektach MCU.

W scenie po napisach dowiadujemy się, że to zmarły król T'Challa chciał, by jego syn dorastał na Haiti, z daleka od tronu Wakandy i wszystkich jej problemów. Ponadto życzeniem byłego władcy było również to, by młody T'Challa i Nakia nie zjawili się na jego pogrzebie, nie ujawniając tym samym sekretu o istnieniu chłopca. Fakt utrzymywania Toussainta w tajemnicy sugeruje chęć obrania dla niego innej ścieżki, tej, która najprawdopodobniej nie prowadzi na wakandyjski tron; a przynajmniej nie w najbliższej przyszłości

czarna pantera 2  (1).jpg

Ujawnienie młodego T'Challi wakandyjskiemu ludowi mogłoby przyczynić się do konfliktu pośród społeczności. Pewna część narodu z pewnością widziałaby w chłopaku należytego spadkobiercę tronu/roli Czarnej Pantery, co przyczyniłoby się do osłabienia pozycji Shuri, a w następstwie możliwości wojny domowej (która skądinąd miała miejsce w Wakandzie całkiem niedawno za sprawą pojawienia się Killmongera). Z drugiej strony jednak wprowadzenie postaci syna T'Challi nie może nie odbić się żadnym echem (wszyscy wiemy, jak kończy się utrzymywanie sekretów w MCU), wobec czego jego obecność zostanie najpewniej wykorzystana w jakiejś formie w jednym z przyszłych projektów, być może w kompletowanej powoli ekipie Young Avengers.

Warto wspomnieć, że król T'Challa doczekał się syna również w komiksach, aczkolwiek w tym przypadku trudno widzieć w papierowej wersji inspirację dla filmowców. Potomek władcy Wakandy miał w komiksach na imię Azari. Jego matką nie była Nakia, lecz Ororo Munroe, czyli Storm z X-Menów. Podstawową różnicą między filmem a komiksami jest jednak to, że Azari pochodzi z alternatywnego, postapokaliptycznego świata; nie istnieje on w głównym uniwersum Marvela, czyli Ziemi-616

Co dalej z Namorem? Czego możemy spodziewać się po filmie „Czarna Pantera 3”?

Choć trzecia część serii o Czarnej Panterze nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana przez włodarzy Marvela, wszystkie wydarzenia z obu dotychczasowych odsłon jasno sugerują, że jej ogłoszenie jest tylko kwestią czasu. Fabuła filmu „Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu” opiera się na konflikcie o vibranium, najcenniejszym metalu znanym w uniwersum, którego złoża znajdują się w Wakandzie, a także - jak się okazało - w Talokanie. Światowe potęgi (w tym przede wszystkim Stany Zjednoczone) chcą zdobyć vibranium za wszelką cenę. By tego dokonać, amerykański rząd obsadził stanowisko dyrektorki CIA Valentiną Allegrą de Fontaine (Julia Louis Dreyfus), powracającą antagonistką MCU, która w występach do tej pory zajmowała się rekrutowaniem najemników wątpliwej moralności (Johna Walkera, Yeleny Belovej).

Sekret o złożach vibranium w Talokanie ostatecznie nie wyszedł na jaw, lecz nieustępliwy charakter władcy podwodnej krainy, Namora był w stanie rozpętać wojnę ze wszystkimi najeźdźcami z lądu. Jak zostało to wspomniane na początku artykułu, w trzecim akcie filmu doszło do sojuszu między Wakandą i Talokanem, więc jeśli w kolejnej odsłonie „Czarnej Pantery dojdzie do ataku na afrykańskie państwo (a zapewne dojdzie), Namor otrzyma szansę symbolicznej zemsty na kolonialnych oprawcach.

czarna pantera 2  (2).jpg

W trzeciej części „Czarnej Pantery najprawdopodobniej zobaczymy zatem wojnę między Wakandą (w sojuszu z Talokanem) a najeźdźcą w postaci amerykańskiego rządu, reprezentowanego przez de Fontaine oraz złożoną przez nią drużynę Thunderbolts (debiut filmu o grupie antybohaterów z MCU został zaplanowany na 26 lipca 2024 roku). Z pomocą nowej dyrektorce CIA najpewniej przyjdzie inny powracający antagonista, czyli Thadeus „Thunderbolt Ross (w tej roli Harrison Ford, który przejął rolę po zmarłym w tym roku Williamie Hurcie), polityk znany ze swej nienawiści względem ludźmi z supermocami. Zdobycie vibranium przez amerykański rząd ma na celu taktyczne osiągnięcie przewagi nad superbohaterami, po tym, jak - umożliwiające ich kontrolę - Porozumienie z Sokovii przestało obowiązywać

Czy w międzyczasie możemy spodziewać się solowego projektu poświęconego Namorowi? Z uwagi na popularność bohatera można założyć, że Marvel z czasem zdecyduje się na wyprodukowanie serialu lub filmu krótkometrażowego w nabierającej powoli rozpędu formie Special Presentation dedykowanego platformie Disney+. Dość powiedzieć, że królestwo Talokanu zostało w „Wakanda Forever ledwo „doczepione, a potencjału na ciekawe historie związane z postacią Namora jest sporo. Przykładowym elementem do eksploracji przez twórców może być wewnętrzny konflikt podwodnej cywilizacji, który zasygnalizowany został w nowym filmie za sprawą dowódców władcy, Atummy (Alex Livinalli) i Namory (Mabel Cadena) kwestionujących jego decyzje. Czy Waszym zdaniem Namor zasługuje na solowy projekt?

Źródło: Screen Crush / Looper / Screen Rant / CBR / Zdj. Disney