W bibliotece HBO Max niespodziewanie wystrzelił jeden z mniej oczywistych tytułów science fiction ostatnich lat. Mowa o filmie „I.S.S.” z 2023 roku, który obecnie zajmuje drugie miejsce w rankingu najchętniej oglądanych produkcji na platformie. Popularność w streamingu nie zawsze jednak idzie w parze z jakością – i właśnie z takim przypadkiem mamy do czynienia tym razem.
Wojna na Ziemi, napięcie w kosmosie
Akcja „I.S.S.” rozgrywa się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Amerykańscy astronauci i rosyjscy kosmonauci prowadzą wspólne badania, gdy nagle na Ziemi wybucha globalny konflikt zbrojny. Załoga otrzymuje tajne rozkazy od swoich rządów, a sytuacja szybko wymyka się spod kontroli. Film stawia pytanie, czy w obliczu politycznych podziałów nauka i współpraca mają jeszcze jakiekolwiek znaczenie. Za reżyserię odpowiada Gabriela Cowperthwaite, a w głównej roli wystąpiła oscarowa Ariana DeBose.
Sprawdź też: Netflix ujawnił premiery na czerwiec. Wielkie seriale, filmy i gorące nowości.
Choć sam koncept brzmi niezwykle interesująco, film po premierze spotkał się z dość chłodnym przyjęciem. Na portalu IMDb produkcja utrzymuje ocenę około 5,1/10, co jak na kino science fiction jest wynikiem co najwyżej przeciętnym. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja wśród krytyków – w serwisie Rotten Tomatoes tylko 61% recenzji było pozytywnych, co oznacza mieszane reakcje.
Wielu recenzentów chwaliło klaustrofobiczny klimat oraz sam punkt wyjścia fabuły, ale jednocześnie zwracało uwagę na niewykorzystany potencjał historii. Krytykowano przede wszystkim przewidywalny rozwój wydarzeń, nierówne tempo oraz scenariusz, który nie zawsze potrafił przekuć ciekawy pomysł w równie angażującą opowieść.
Czy warto obejrzeć?
Jeżeli szukacie ambitnego science fiction pokroju „Interstellar” czy „Ex Machina”, „I.S.S.” może okazać się rozczarowaniem. Jeśli jednak macie ochotę na stosunkowo krótki, niespełna 100-minutowy thriller osadzony w kosmosie, który stawia na napięcie i polityczne konflikty, produkcja może zapewnić całkiem przyzwoitą rozrywkę na wieczór.
Ogromne zainteresowanie widzów HBO Max pokazuje, że film przeżywa obecnie drugą młodość. Nie jest to może ukryte arcydzieło gatunku, ale z pewnością jeden z tych tytułów, które potrafią wzbudzić ciekawość samym pomysłem na fabułę. I być może właśnie dlatego abonenci HBO Max tak chętnie dają mu dziś szansę.
zdj. HBO Max