Poszukiwania nowego odtwórcy roli Jamesa Bonda wkraczają w decydującą fazę. Po miesiącach spekulacji i zakulisowych informacji wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku oficjalnie dowiemy się, kto przejmie rolę legendarnego agenta 007 po Danielu Craigu.
Oficjalne ogłoszenie jeszcze w 2026 roku?
Według najnowszych doniesień reżyser Denis Villeneuve oraz producenci Amy Pascal i David Heyman zakończyli kolejny etap castingu. Wybrani aktorzy zostali już poinformowani o awansie do następnej rundy przesłuchań, a kolejne testy mają odbyć się jeszcze w sierpniu. Co ciekawe, sam Villeneuve podobno osobiście kontaktuje się z kandydatami, co pokazuje, jak dużą wagę twórcy przykładają do wyboru nowego Bonda.
Mimo że proces castingu zbliża się do finału, nazwiska aktorów pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą. Każdy etap odbywa się z zachowaniem ścisłych umów o poufności, dlatego dotychczasowe przecieki trudno zweryfikować.
Najbardziej konkretnej wskazówki udzieliła producentka Amy Pascal, która w rozmowie z Deadline zdradziła, że ogłoszenie nowego Jamesa Bonda powinno nastąpić przed końcem roku. – Myślę, że koniec roku to bardzo dobry moment na ogłoszenie. Podchodzimy do tego niezwykle metodycznie. Po współpracy z Barbarą Broccoli i doświadczeniach z Danielem Craigiem wiemy, że trudno będzie go zastąpić. Nowy Bond musi być czymś naprawdę świeżym, ekscytującym i innym – powiedziała Pascal.
To pierwszy tak wyraźny sygnał sugerujący, że fani serii nie będą musieli długo czekać na oficjalną prezentację nowego agenta 007.
Kto ma największe szanse?
Za kulisami prace nad obsadą trwają od wielu miesięcy. Amy Pascal i David Heyman dołączyli do projektu wiosną 2025 roku, natomiast uznana dyrektorka castingu Nina Gold prowadziła rozmowy zarówno z obiecującymi młodymi aktorami, jak i mniej znanymi nazwiskami, aby stworzyć możliwie najmocniejszą listę kandydatów. Nie wiadomo, ilu aktorów bierze udział w finałowym etapie przesłuchań. Nieoficjalnie mówi się o zaledwie pięciu–siedmiu osobach. W mediach od miesięcy przewijają się nazwiska Calluma Turnera oraz Jacoba Elordiego, jednak żadne z nich nie zostało dotąd potwierdzone.
Według wcześniejszych doniesień przedstawiciele Amazon MGM Studios szukają aktora przed trzydziestką, który mógłby wcielać się w Jamesa Bonda przez wiele lat. Plan zakłada stworzenie długofalowej serii obejmującej nawet pięć filmów, na wzór ery Daniela Craiga, który grał 007 przez piętnaście lat – od 2006 do 2021 roku.
Villeneuve i Steven Knight przygotowują nową erę Bonda
Równolegle z castingiem trwają prace nad scenariuszem. Za kamerą stanie Denis Villeneuve, twórca takich hitów jak „Diuna” czy „Blade Runner 2049”, natomiast scenariusz przygotowuje Steven Knight, twórca serialu „Peaky Blinders”. Z informacji opublikowanych w czerwcu wynikało, że tekst wciąż znajduje się w fazie powstawania.
Jeśli harmonogram nie ulegnie zmianie, najbliższe miesiące przyniosą jedno z najważniejszych ogłoszeń w historii kultowej serii. Po blisko pięciu latach od premiery filmu „Nie czas umierać” fani wreszcie poznają aktora, który rozpocznie zupełnie nowy rozdział w historii Jamesa Bonda.
zdj. MGM