Już od kilku lat trwają nieustanne spekulacje na temat tego, czy Johnny Depp powróci do swojej najbardziej kultowej roli. Producent „Piratów z Karaibów”, Jerry Bruckheimer, potwierdził, że jeśli to od niego będzie zależało to Depp powróci jako Kapitan Jack Sparrow w kolejnym filmie.
W nowej części „Piratów z Karaibów” zobaczymy Jacka Sparrowa?
Kultowa rola Johnny'ego Deppa w roli Kapitana Jacka Sparrowa była jednym z głównych powodów popularności „Piratów z Karaibów”, ale oskarżenia o przemoc domową skierowane pod adresem aktora przez jego byłą żonę Amber Heard i późniejsze batalie sądowe zmusiły Disneya do podjęcia decyzji o zerwaniu współpracy z aktorem. Po tym jak Depp oczyścił przed sądem swoje imię krążą jednak plotki o tym, że studio może skłaniać się do ponownego zatrudnienia gwiazdora przy nowej odsłonie „Piratów z Karaibów”.
Chociaż Johnny Depp obecnie próbuje odbudować swoją karierę nie mamy żadnych oficjalnych informacji na temat tego, jaka będzie obsada nowych „Piratów z Karaibów”. Najnowsza wypowiedź Jerry'ego Bruckheimera, który wyprodukował poprzednie pięć części serii i ma wiele do powiedzenia przy tworzeniu produkcji, można odbierać jako pierwszy tak poważny sygnał ze strony twórców, że chcą, aby Depp pojawił się w filmie.
Bruckheimer został niedawno zapytany o ostatnie doniesienia sugerujące, że kolejny film porzuci postać Sparrowa i przekaże pałeczkę nowemu głównemu bohaterowi. Producent stanowczo zaprzeczył tym plotkom i stwierdził: „Po pierwsze, to nieprawda. Nie, nie, nie. Johnny, jeśli to ode mnie zależy, wystąpi w tym filmie” – potwierdził Bruckheimer.
Od pewnego czasu mówi się też coraz głośniej, że w szóstym filmie mogą powrócić także inne znane twarze, w tym Orlando Bloom. Seria „Piratów z Karaibów” pozostaje uśpiona od czasu premiery filmu „Zemsta Salazara” z 2017 roku. Obecnie możemy oczekiwać, że najwcześniej nowa odsłona zawita do kin po dziesięciu latach przerwy, czyli w 2027 roku, ale biorąc pod uwagę obecny stan produkcji, bardziej prawdopodobnym terminem wydaje się mimo wszystko dopiero 2028 rok.
zdj. Disney