Andrew Garfield nie zagra w adaptacji „Frankensteina”. Rolę potwora przejmuje gwiazdor „Saltburn”

Napływają do nas doniesienia o istotnych zmianach w obsadzie „Frankensteina”, czyli następnego projektu oscarowego reżysera, Guillermo del Toro. Wygląda na to, że w filmie jednak nie pojawi się Andrew Garfield. Jego rolę przejmie Jacob Elordi, aktor znany z głośnych w ostatnim czasie dramatów „Priscilla” i „Saltburn”. 

Jacob Elordi nowym potworem Frankensteina

Wraz z nowymi raportami potwierdzono też, że Garfieldowi miała przypaść rola potwora Frankensteina, a nie tytułowego naukowca – jak sygnalizowano wcześniej. Przejmując rolę w filmie Elordi dołącza do obsady, w której są już przede wszystkim Mia Goth (jako Elizabeth) i Oscar Isaac (mający, koniec końców, wcielić się w Victora Frankensteina). Andrew Garfield rozstał się z projektem przez konflikty grafikowe – donosi serwis Deadline.

Jacob Elordi Saltburn

Jacob Elordi (na zdj. w „Saltburn” na Prime Video) zagra potwora Frankensteina

Gwiazdorska adaptacja w reżyserii del Toro wejdzie w fazę realizacyjną już w lutym tego roku – potwierdził niedawno sam meksykański reżyser, będący w tym przypadku również współscenarzystą i głównym producentem. Nowe podejście do klasycznej opowieści grozy Mary Shelley będzie kolejnym już projektem, który twórca ostatniego animowanego „Pinokia” zrealizuje dla platformy Netflix. Streamingowy gigant nabył prawa do filmu jeszcze w marcu 2022.

Sprawdź też: Poznajcie nowych państwa Smith. Gwiazda „Niebieskookiego samuraja” w nowej wersji akcyjniaka

Nie tylko Elordi. Kolejne znane nazwiska dołączają do filmu Guilermo del Toro

Obok Jacoba Elordiego z obsadą filmu powiązano – w ramach nowego raportu – również Felixa Kammerera („Na Zachodzie bez zmian”), Larsa Mikkelsena (którego oglądaliśmy niedawno w roli aktorskiego Thrawna w serialu „Ahsoka”), David Bradley („Pinokio”) i Christian Convery („Łasuch”). Wiemy też od pewnego czasu, że w produkcji pojawi się również Christoph Waltz („The Consultant”).

Interpretacja powieści w wersji Guillermo del Toro postawi na tematy związane z rodziną – a przynajmniej tak swego czasu film zapowiadał J. Miles Dale, który jako producent współpracował z del Toro przy „Kształcie wody” i „Zaułku koszmarów”: „Mam wrażenie, że to jest tak naprawdę trzeci film w ojcowskiej trylogii Guillermo. To ekscytujące. A przeczytawszy scenariusz mogę już powiedzieć, że będzie bardzo emocjonalnie i – oczywiście – ikonicznie”. Warto dodać, że produkcja powstaje pod roboczym tytułem „Prodigal Father” („Ojciec Marnotrawny”).

żródło: Deadline / zdj. Prime Video / depositphotos