Andrew Garfield rozpoczyna średniowieczną rewolucję. Zwiastun filmu twórcy serii „Jason Bourne”

Paul Greengrass, reżyser znany z dynamicznego stylu filmowania i takich produkcji jak „Kapitan Phillips” czy filmy z serii „Jason Bourne”, powraca z kolejnym historycznym widowiskiem. Do sieci trafił właśnie pierwszy zwiastun „The Uprising”, w którym główną rolę zagrał Andrew Garfield. Film zadebiutuje w kinach 11 września 2026 roku.

Akcja „The Uprising” przenosi widzów do XIV-wiecznej Anglii i opowiada o powstaniu chłopskim z 1381 roku, jednym z najważniejszych buntów społecznych w historii kraju. Rebelia wybuchła w odpowiedzi na narastające ubóstwo, wysokie podatki oraz polityczne napięcia, które doprowadziły zwykłych ludzi do otwartego sprzeciwu wobec władzy.

Andrew Garfield wciela się w przywódcę buntu, określanego jedynie jako Ploughman (Oracz). Zwiastun przedstawia go jako skromnego rolnika, który nie jest już w stanie znosić ucisku i coraz większych obciążeń nakładanych przez koronę. W miarę jak sytuacja chłopów staje się coraz bardziej dramatyczna, bohater rozpoczyna marsz na Londyn, przekonując swoich towarzyszy, że „nie będzie pokoju, dopóki nie będziemy wolni”.

Fani twórczości Greengrassa z pewnością od razu rozpoznają jego charakterystyczny styl. Nawet średniowieczne pola bitew zostały sfilmowane przy użyciu dynamicznej, ręcznej kamery, która od lat jest znakiem rozpoznawczym reżysera. To właśnie dzięki takiemu podejściu Greengrass zrewolucjonizował kino akcji za sprawą filmów o Jasonie Bournie, a później wykorzystał tę estetykę w cenionych dramatach, takich jak „Lot 93”, „Krwawa niedziela” czy „Kapitan Phillips”.

Obok Garfielda w obsadzie znaleźli się również Jamie Bell, Stephen Dillane, Tom Hollander, Cosmo Jarvis, Thomasin McKenzie, Jonny Lee Miller, Woody Norman oraz Katherine Waterston.

Premiera „The Uprising” została wyznaczona na 11 września 2026 roku, co sugeruje, że film wcześniej zostanie pokazany na jednym z najważniejszych jesiennych festiwali filmowych. Najbardziej prawdopodobnym miejscem światowej premiery wydaje się Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji, gdzie produkcja może rozpocząć walkę o uznanie krytyków i pierwsze nagrody sezonu.

Greengrass powraca tym samym do kina historycznego po ubiegłorocznym „The Lost Bus”. Wszystko wskazuje na to, że reżyser ponownie celuje w festiwalowy sukces, a „The Uprising” może okazać się jednym z najgłośniejszych historycznych dramatów drugiej połowy 2026 roku.

 

zdj.