W kinach możecie oglądać już film „Thor: Miłość i grom”, w którym w roli potężnego herosa powrócił Chris Hemsworth. Czy to ostatnia odsłona przygód boga piorunów? Co wiemy o ewentualnej kontynuacji? Kto może powrócić w filmie „Thor 5”, kiedy możemy spodziewać się jego premiery i jak będzie wyglądała fabuła? Oto podsumowanie wszystkich informacji.
Artykuł zawiera SPOILERY dotyczące fabuły filmu „Thor: Miłość i grom”. Czujcie się więc ostrzeżeni!
Czy Chris Hemsworth powróci jako Thor?
Już teraz Thor okazał się jedynym z oryginalnych członków drużyny Avengers, który doczekał się więcej niż trzech solowych filmów. Wiele wskazuje jednak na to, że nie będzie to ostatnia odsłona samodzielnych przygód Odinsona i potężny heros powróci na duży ekran jeszcze w przynajmniej jednym filmie. Zarówno Chris Evans, jak i Robert Downey Jr. pożegnali się z kinowym Marvelem po starciu z Thanosem i mimo że spekuluje się co jakiś czas o ich ewentualnym powrocie, to na razie miano Kapitana Ameryki na dobre przejął Falcon, którego będziemy w przyszłości oglądać w czwartej części filmowej serii, a Iron Mana zastąpi w najbliższym czasie Ironheart, która otrzyma swój solowy serial na platformie Disney+. Mimo że krótko przed premierą czwartego filmu w jednym z wywiadów Chris Hemsworth nie był przekonany do tego, czy będzie mu dane jeszcze raz wcielić się w Thora, to aktor zapewnił w kolejnej rozmowie z dziennikarzami, że osobiście zależy mu na powrocie.
Będę wracał po więcej i więcej, aż ktoś mnie w końcu zrzuci ze sceny. Uwielbiam to. Cała moja kariera opierała się na graniu tego bohatera, wracaniu do niego raz po raz i wcielaniu się w niego przy różnych reżyserach, i z różnymi aktorami w obsadzie. To dawało mi wielką radość. Cóż, zobaczymy, czego chcą fani, nie wiem, zależy mi tylko na tym, żeby się tym cieszyć i dobrze się bawić. Tym właśnie było dla mnie to doświadczenie w świecie Marvela, więc dawaj!
Sprawdź też: „Thor: Miłość i grom” – recenzja filmu. Love story o kosmicznym wikingu.
Wątpliwości na temat kontynuowania przygody Hemswortha z Thorem szybko rozwiał sam Kevin Feige, który uspokoił fanów bohatera i stwierdził, że nowych pomysłów na rozwijanie Odinsona prędko nie zabraknie – tak samo, jak nie brakuje udanych komiksowych pierwowzorów.
Słuchajcie, istnieją takie rzeczy, jak komiksy i opowiadają mnóstwo historii. Właśnie z nich biorą się nasze historie. Pytanie powinno więc brzmieć następująco: czy opowiedzieliśmy już w filmach wszystkie najlepsze historie o Thorze? Odpowiedź brzmi: nie. Jest ich jeszcze bardzo wiele.
W kontekscie samego Hemswortha, Feige dodał, że najważniejsze w kontynuowaniu historii Thora jest to, by pozostała to ta sama wersja tego bohatera.
Zawsze mówiłem, że jesteśmy zainteresowani kolejnymi historiami po części, ponieważ chcemy kontynuować daną postać. Ale tak naprawdę chodzi tu niemal wyłącznie o kontynuowanie doświadczenia z aktorem. Myślę o naszej głównej obsadzie nie jako o grupie pojedynczych postaci, a jak „graczach” Marvela, którzy w ramach swoich postaci będą rozwijać się, ewoluować i zmieniać. I jeśli spojrzymy na komiksy jako nasz punkt odniesienia, to zobaczymy, że jest jeszcze wiele różnych przekształceń Thora, których jeszcze nie pokazaliśmy.
Aspiracje Marvela do kontynuowania przygód Thora jasno potwierdza też zakończenie produkcji „Thor: Miłość i grom”, które zarówno fabularnie wskazuje na to, że zobaczymy jeszcze przynajmniej jeden film o bogu piorunów, jak i końcowa plansza, która obwieszcza nam, że Thor powróci.
Kto pojawi się w filmie „Thor 5”? Czy Natalie Portman powróci jako Potężna Thor?

Jak już ustaliliśmy powrót Chrisa Hemswortha w kolejnym filmie o Thorze jest przesądzony, ale kto oprócz niego ma szanse na pojawienie się w obsadzie produkcji? Możemy być niemal pewni, że w piątej części serii znajdzie się miejsce dla Walkirii granej przez Tessę Thompson, która na koniec filmu „Thor: Miłość i grom” powróciła do Nowego Asgardu i nabrała nowego entuzjazmu co do swoich rządów oraz zaczęła szkolić nową armię, aby już nigdy mieszkańcy królestwa nie byli tak bezradni w obliczu potencjalnych zagrożeń. Nie powinniśmy też zbyt mocno dziwić się ewentualnym powrotem Korga, któremu głosu użycza sam reżyser Taika Waititi. Bohater co prawda założył pod koniec filmu rodzinę, ale biorąc pod uwagę jego bliskie relacje z Thorem, nic nie wskazuje na to, żeby chociaż na moment nie pojawił się w kolejnej części przygód swojego przyjaciela. Zakończenie filmu daje także spore nadzieje na zaangażowanie w piątą część sagi Lady Sif granej przez Jaimie Alexander, która zadomowiła się w Nowym Asgardzie i zajmuje się teraz szkoleniem młodych wojowników. Prawdopodobny wydaje się też powrót Russella Crowe'a w roli Zeusa, który co prawda pojawił się w filmie „Thor: Miłość i grom” tylko na chwilę, ale bez wątpienia wbił się swoim występem w świadomość widzów i co najważniejsze, jego historia w MCU wydaje się dopiero zaczynać.
Najwięcej wątpliwości możemy mieć natomiast co do ewentualnego powrotu Jane Foster, w którą wciela się Natalie Portman. Bohaterka, która przejęła w filmie moce Thora oddała swoje życie w walce z Gorrem, czym teoretycznie zamknęła sobie drogę do powrotu w kolejnej części. Jeśli jednak widzieliście już drugą scenę po napisach końcowych w filmie „Thor: Miłość i grom”, to wiecie, że Potężna Thor trafiła po śmierci do Walhalli, gdzie powitał ją Heimdall grany przez Idrisa Elbę. To sprawia, że powrót Jane staje się może nie wielce prawdopodobny, ale możliwy. Niewykluczone, że scenarzyści zdecydują się na skorzystanie z pozostawionej furtki i otworzą w kolejnym filmie bramę Walhalli. Jeśli tak się stanie, to swój powrót na ekran może zaliczyć nie tylko Jane Foster, ale też wspomniany Heimdall.
„Thor 5” – kiedy premiera filmu? Jak będzie wyglądała fabuła?

Oficjalnie Marvel nie ogłosił jeszcze planów na zrealizowanie filmu „Thor 5”, dlatego musimy na razie opierać się wyłącznie na naszych spekulacjach, co do tego, kiedy produkcja mogłaby zawitać do kin. Wiemy na pewno, że premierę filmów „Thor: Ragnarok” i „Thor: Miłość i grom” dzieliło prawie pięć lat (od listopada 2017 roku do lipca 2022 roku). Nie powinniśmy jednak zakładać, że w przypadku kolejnej odsłony przerwa będzie równie długa, bowiem pierwotnie czwarta część miała debiutować na ekranach kin w listopadzie 2021 roku, ale plany te zostały pokrzyżowane przez pandemię. Czteroletnia przerwa wydaje się więc najdłuższą możliwością, a najbardziej optymistycznym scenariuszem byłaby premiera filmu „Thor 5” w 2025 roku. Oficjalnie Marvel ujawnił daty premiery swoich filmów do 2023 roku, więc teoretycznie film mógłby pojawić się nawet w 2024 roku, ale biorąc pod uwagę, że nie został jeszcze zapowiedziany i nie znajduje się obecnie nawet na wczesnym etapie przygotowań (Marvel zapewne ma już wstępny plan dotyczący jego fabuły, ale scenariusz nie został jeszcze napisany), to zrealizowanie go w ciągu dwóch lat wydaje się prawie niemożliwe. Otwartą kwestią cały czas pozostaje też, kto miałby podjąć się reżyserii piątych przygód Thora. O ile Taika Waititi wydaje się niemal pewnym kandydatem ze względu na możliwość zamknięcia swojej przygody z Odinsonem w ramach pełnej trylogii, to nie jest tajemnicą, że aktualnie reżyser pracuje nad swoim pierwszym filmem osadzonym w świecie „Gwiezdnych wojen”, którym najprawdopodobniej będzie zajęty jeszcze przez najbliższe dwa lata. To sprawia, że przy chęci Marvela do zrealizowania filmu „Thor 5” przed 2024 rokiem, jego szanse na powrót na stołku reżyserskim maleją.
Przejedźmy na koniec do sprawy fabuły i tego, jak może potoczyć się historia Thora w jego następnym filmie kinowym. Z pierwszej sceny po napisach wiemy, że Zeus nie zginął po ciosie zadanym mu przez Thora i zdołał wyleczyć swoją ranę klatki piersiowej. Czyny Odinsona sprawiły jednak, że potężny przywódca Bogów zapragnął zemsty na Thorze i widzimy, jak zleca zgładzenie popularnego herosa granego przez Chrisa Hemswortha swojemu synowi, Herkulesowi, w którego wcielił się Brett Goldstein znany najbardziej z roli w serialu „Ted Lasso”. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że pogoń Herkulesa za Thorem będzie istotną częścią kolejnych przygód Odinsona, a w tym wszystkim będzie musiała odnaleźć się także córka Gorra, którą Thor obiecał się opiekować i którą traktuje teraz jako swoją protegowaną. Na końcu widzimy, że duet rusza do walki z siłami zła na jednej z planet i Thor ponownie dzierży w ręce Mjolnira, a przywrócona do życia przez Wieczność dziewczynka posługuje się Stormbreakerem – warto dodać, że w córkę Gorra wcieliła się w filmie India Hemsworth, najstarsza córka Chrisa Hemswortha i Elsy Pataky. Wracając jeszcze do samej fabuły, możemy spekulować, że jednym z potencjalnych rozwiązań obranych przez scenarzystów może być chęć doprowadzenia do wielkiej wojny bogów, którą zapoczątkuje wspomniany konflikt Zeusa z Thorem. Wtedy nietrudno sobie wyobrazić, że w potężną wojnę ogarniającą całą galaktykę włączają się także bóstwa Asgardu przebywające w Walhalli.
zdj. Marvel