Fani się doczekali! Michael Cera trafi do filmowego świata Wesa Andersona

W prywatnym słowniku Wesa Andersona najwyraźniej nie ma takiego zwrotu jak „urlop”. Pomimo dwóch wyczekujących premier filmów („Asteroid City” i „Zdumiewająca historia Henry'ego Sugara”), na horyzoncie Amerykanin już przymierza się do realizacji kolejnego. Według najnowszych doniesień twórca „Moonrise Kingdom” chce wejść na plan jeszcze w tym roku.

Wes Anderson się nie zatrzymuje! W tym roku nakręci jeszcze jeden film. Michael Cera w obsadzie

W tym momencie swych debiutów wyczekują kolejno 11. i 12. projekt Andersona — gwiazdorski komediodramat „Asteroid City” prosto z canneńskiego pieca (premiera już 16 czerwca), a także antologiczna wariacja zbioru opowiadań Roalda Dahla zatytułowana „Zdumiewająca historia Henry'ego Sugara, która ma wzbogacić ofertę Netfliksa tej jesieni. 

Komunikaty o 13. z kolei filmie Andersona krążyły po sieci już od jakiegoś czasu, ale wygląda na to, że tym razem doczekaliśmy się pełnoprawnego potwierdzenia. Dotarło ono dzięki zaufanemu operatorowi reżysera, Robertowi Yeomanowi (panowie współpracują ze sobą od czasu „Trzech facetów z Teksasu”), który wyznał, że autor chce zacząć kręcić później w tym roku

Sprawdź też: „Flash” to najlepszy film superbohaterski? Krytycy są innego zdania

Na ten moment — prócz potencjalnych członków obsady filmu — są to jedyne informacje, którymi dysponują media. Wszystko wskazuje na to, że w jednej z głównych ról tajemniczego projektu pojawić się ma Michael Cera, dla którego byłaby to pierwsza współpraca z reżyserem. Obok gwiazdora takich tytułów jak „Juno” czy „Supersamiec” z obrazem łączeni są też Jeff Goldblum i Benicio Del Toro.  

Źródło: The Film Stage / Zdj. Paul Smith / Depositphotos.com