George Lucas przez lata pozostawał na uboczu kina, skupiając się przede wszystkim na swojej rodzinie i budowie Lucas Museum of Narrative Art. Teraz twórca „Gwiezdnych wojen” ujawnił jednak, że w momencie przejścia na emeryturę miał jeszcze w planach trzy filmy z sagi. Powód, dla którego z nich zrezygnował, jest dość zaskakujący.
George Lucas miał plan na trzy kolejne filmy „Gwiezdnych wojen”
George Lucas mógł nakręcić jeszcze trzy filmy z serii „Gwiezdne wojny”. Twórca sagi zdradził, dlaczego ostatecznie porzucił własną wersję trylogii sequeli i sprzedał Lucasfilm Disneyowi.
George Lucas przez dekady był jednym z najważniejszych twórców współczesnego kina. Po „THX-1138” i „Amerykańskim graffiti” nakręcił „Gwiezdne wojny”, a sukces pierwszego filmu na zawsze zmienił sposób myślenia Hollywood o wielkich franczyzach. Później wyreżyserował jeszcze kolejne części swojej kosmicznej sagi, ale od czasu „Amerykańskiego graffiti”, które trafiło do kin w 1973 roku, nie stworzył już żadnego filmu niezwiązanego z „Gwiezdnymi wojnami”.
W 2012 roku Lucas podjął decyzję, która na zawsze zmieniła przyszłość serii. Sprzedał Lucasfilm Disneyowi za ponad 4 miliardy dolarów i wycofał się z aktywnego tworzenia filmów. Jak właśnie ujawnił w rozmowie z Norah O'Donnell dla „CBS Sunday Morning”, wcale nie oznaczało to, że nie miał już pomysłów na kolejne produkcje.
Wręcz przeciwnie.
George Lucas miał jeszcze trzy „Gwiezdne wojny”
82-letni dziś Lucas przyznał, że w chwili przejścia na emeryturę wciąż miał przed sobą trzy filmy.
„Mam 82 lata, więc jest pewna granica. Kiedy to zrobiłem, zdecydowałem się przejść na emeryturę z robienia filmów, co było dużą decyzją, ponieważ miałem jeszcze trzy filmy z serii «Gwiezdne wojny» do zrobienia. Ale zdałem sobie sprawę, że kończy mi się czas i chciałem zbudować to muzeum”.
Nie chodzi oczywiście o trzy nowe projekty, które Lucas dopiero teraz ujawnił. Miał na myśli swoją własną wersję Epizodów VII, VIII i IX, nad którą pracował przed sprzedażą Lucasfilmu.
Lucas wcześniej potwierdzał, że przed odejściem rozpoczął przygotowania do kolejnej trylogii i rozmawiał już z aktorami. Kathleen Kennedy mówiła w przeszłości, że twórca sagi kontaktował się z Harrisonem Fordem, Markiem Hamillem i Carrie Fisher w sprawie ich powrotu. Disney kupił więc Lucasfilm wraz z przygotowanymi przez Lucasa materiałami dotyczącymi kolejnych filmów, ale ostatecznie nie wykorzystał jego historii. Zamiast tego powstała trylogia sequeli składająca się z „Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy”, „Gwiezdnych wojen: Ostatniego Jedi” i „Gwiezdnych wojen: Skywalker. Odrodzenie”.
Dlaczego Lucas zrezygnował?
Decyzja miała przede wszystkim związek z czasem. Lucas miał wówczas 69 lat i wiedział, że realizacja kolejnej trylogii oznaczałaby co najmniej kilka następnych lat intensywnej pracy.
Jednocześnie coraz bardziej zależało mu na stworzeniu Lucas Museum of Narrative Art. Projekt, który przez lata przechodził liczne problemy i zmiany lokalizacji, właśnie otwiera się w Los Angeles. Muzeum ma 300 tys. stóp kwadratowych powierzchni i ponad 30 galerii, a „Gwiezdne wojny” stanowią tylko około 7 procent prezentowanej sztuki. To właśnie muzeum ostatecznie wygrało z kolejną trylogią.
Lucas nie ukrywał wcześniej, że sprzedaż Lucasfilmu i rezygnacja z „Gwiezdnych wojen” były dla niego trudne. W 2012 roku zakładał również, że po transakcji będzie miał większy wpływ na kolejne filmy. Tak się jednak nie stało.
Co Lucas planował na Epizody VII-IX?
Największym problemem jest to, że nie istniała jedna ostateczna wersja historii. Pomysły Lucasa ewoluowały na przestrzeni lat.
Wśród jego koncepcji pojawiały się między innymi historie dotyczące bardziej „mikrobiotycznego” wymiaru Mocy oraz tajemniczych Whills. W innych materiałach pojawiał się Darth Maul, który miał przetrwać wydarzenia „Zemsty Sithów” i zbudować własne przestępcze imperium. Jego uczennicą miała zostać Darth Talon.
W jednej z wersji historii Leia miała odbudowywać Republikę, podczas gdy Luke zajmowałby się odbudową zakonu Jedi. Nie ma jednak pełnej zgodności co do tego, jak dokładnie miała wyglądać finalna wersja trylogii. Pablo Hidalgo twierdził, że w materiale przygotowanym przez Lucasa w 2012 roku Luke był samotnikiem pogrążonym w rozpaczy i miał zginąć w Epizodzie VIII. Mark Hamill przedstawiał natomiast inną wersję, według której Luke miał szkolić Leię i przetrwać aż do Epizodu IX.
To pokazuje, że Lucas miał przygotowany kierunek dla kolejnej trylogii, ale jej fabuła nie była jeszcze zamknięta.
„Wiele z pomysłów zostało zagubionych”
Lucas odnosił się do tej kwestii również w 2024 roku podczas festiwalu w Cannes. Twórca „Gwiezdnych wojen” mówił wtedy, że Disney nie wykorzystał jego pomysłów po przejęciu Lucasfilmu. Lucas podkreślał, że to on najlepiej znał świat, który stworzył, oraz zasady funkcjonowania Mocy. Jednocześnie przyznał, że po sprzedaży firmy nie miał już kontroli nad tym, jak rozwijana będzie saga.
Dziś wiadomo więc nie tylko, że Lucas miał własny plan na kolejne trzy filmy, ale również dlaczego nigdy ich nie zrealizował. Twórca „Gwiezdnych wojen” stanął przed prostym wyborem: poświęcić kolejną dekadę na powrót do odległej galaktyki albo skupić się na projekcie, który od lat był jego wielkim marzeniem. Wybrał muzeum.
Lucas Museum of Narrative Art oficjalnie otwiera się dla publiczności 22 września 2026 roku. A pytanie, jak wyglądałaby jego własna trylogia sequeli, pozostaje jedną z największych niewiadomych w historii „Gwiezdnych wojen”.
zdj. Lucasfilm