James Gunn ujawnił, historię pierwszego spotkania TYCH członków Strażników Galaktyki

James Gunn pożegnał się ze Strażnikami Galaktyki i przeniósł się z Marvela do DC Studios, a to oznacza, że reżyser nie będzie miał już okazji do tego, aby pokazać na ekranie, jak doszło do pierwszego spotkania Rocketa i Groota. Twórca zdecydował się natomiast na streszczenie ich historii w krótkim opisie umieszczonym w mediach społecznościowych.

Tak doszło do pierwszego spotkania Groota i Rocketa

Dziewięć lat temu James Gunn wprowadził do Marvela grupę kosmicznych odmieńców i outsiderów, których widzowie pokochali od pierwszego filmu. W maju tego roku pożegnaliśmy się z drużyną Strażników Galaktyki, a Gunn pożegnał się z MCU i przeniósł do Warnera, gdzie ma odpowiadać za kreowanie komiksowego uniwersum DC Comics. Na przestrzeni trzech filmów reżyser, a także scenarzysta przygód Strażników nie zdołał przedstawić nam historii genezy przyjaźni Groota i Rocketa i niestety już nie będzie miał ku temu okazji. Widzowie od lat zastanawiali się, jak doszło do pierwszego spotkania wiernych kompanów, a ich ciekawość podkręcał fakt, że jeszcze przed premierą pierwszego filmu Marvel rozważał wypuszczenie serii krótkich filmów mających zbadać historie pochodzenia wprowadzanych na duży ekran bohaterów. Mówiło się, że blisko realizacji był między innymi właśnie film ujawniający, jak doszło do spotkania Rocketa i Groota.

Teraz Gunn ujawnił, jaką historię przygotował do niezrealizowanej ostatecznie produkcji i opisał pierwsze spotkanie Rocketa i Groota oraz ujawnił, kim był Tibius Lark, bohater, który zostaje wspomniany w kartotece Groota założonej mu przez siły Nova Corps.  

Sprawdź też: Tom Cruise pokaże innym JAK przyciągać widzów do kin. To będzie rekordowy weekend.

„Napisałem krótki film wyjaśniający pochodzenie Rocketa i Groota. Powstał nawet storyboard, lokacje i zrobiliśmy do niego materiał testowy (można go było zobaczyć na SDCC w zwiastunie, który zmontowaliśmy po 12 dniach zdjęć). Ale nie miałem na to czasu, ponieważ pierwsza część nabrała wtedy rozpędu” – ujawnił w mediach społecznościowych Gunn.

Reżyser zdradził, że mieliśmy zobaczyć, jak Rocket trafił do głębokiej studni w ziemi, w której zostali uwięzieni wcześniej Tibius Lark i Groot. Gdy okazało się, że Tibius jest na skraju śmierci zwrócił się on do Rocketa z prośbą, aby ten zaopiekował się Grootem, którego Lark od lat chronił. Tajemniczy bohater zdradził, że był kiedyś opiekunem w galaktycznym zoo i uratował Groota, który był tam jedną z atrakcji. Zapewniał przy tym Rocketa, że Groot jest lojalnym przyjacielem i poprosił go, aby go przygarnął, a następnie umarł. To właśnie wtedy Rocket zorientował się, że Tibius był robotem, a dolna część jego ciała została roztrzaskana. Przyszły lider Strażników Galaktyki zbudował karabin maszynowy z ciała nieszczęśnika i wspólnie z Grootem wydostał się z celi, a następnie zastrzelił wszystkich strażników i uciekł wspólnie ze swoim nowym kompanem. Gunn dodał, że Rocket i Groot byli od tego momentu nierozłączni i niedługo potem dołączyli do grupy z pierwszego filmu.

zdj. Marvel