Johnny Depp ze łzami w oczach po pokazie w Cannes. Powrót do Hollywood? „Już go nie potrzebuję”

Johnny Depp wrócił na salony kinowej branży i od wczoraj jest tematem numer jeden na festiwalu w Cannes. Aktor otworzył wczoraj swoim nowym filmem najpopularniejszą filmową imprezę świata, a dzisiaj pojawił się na konferencji prasowej i pierwszy raz po wygranej w procesie z Amber Heard odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Johnny Depp ze łzami w oczach po seansie w Cannes

Johnny Depp przez ostatnie lata unikał pojawiania się na wielkich filmowych wydarzeniach. Wynikało to między innymi z tego, że był otwarcie bojkotowany przez część branży ze względu na oskarżenia o przemoc skierowane w jego kierunku przez Amber Heard. Teraz, na niecały rok po wygraniu procesu z byłą żoną aktor pojawił się na festiwalu w Cannes i jego film otworzył tegoroczną edycję imprezy. Produkcja, w której Depp zagrał króla Francji Ludwika XV, doczekała się siedmiominutowej owacji na stojąco. Sam Depp z trudem powstrzymywał łzy, gdy tłum oklaskiwał nie tyle sam film, ile właśnie jego powrót na duży ekran. Nagranie z sali kinowej możecie zobaczyć poniżej.

Sprawdź też: Tych seriali na Disney+ już nie obejrzycie. Zaczynają się czystki oferty!

Jak na razie najnowszy film Deppa pod tytułem Kochanica króla” zbiera umiarkowanie pozytywne recenzje. W serwisie RottenTomatoes oceniło go 10 krytyków i 60% z nich miało pozytywne wrażenia po seansie. Średnia ocena ukształtowała się jednak na bardzo niskim poziomie i wynosi w tej chwili 4,80 w dziesięciostopniowej skali.

Najnowszy film Deppa trafi też do polskich kin. Jego premiery doczekamy się w naszym kraju jesienią.

Johnny Depp nie czuje potrzeby powrotu do Hollywood

Dzień po premierze Depp pojawił się na konferencji i opowiadał nie tylko o samym filmie, ale także o tym, jak czuł się przez ostatnie lata. Aktor ponownie otwarcie przyznał, że był bojkotowany przez Hollywood.

 Czy czułem się bojkotowany przez Hollywood? Cóż, musiałbym nie mieć pulsu, żeby tego nie poczuć (...). Kiedy nagle proszą cię o rezygnację z filmu, który robisz, z powodu jakichś słów unoszących się w powietrzu, to tak, czujesz się bojkotowany.

Depp miał tutaj na myśli prawdopodobnie soje zwolnienie z trzeciej części „Fantastycznych zwierzęt”, do którego doszło w 2020 roku. Studio Warner Bros. podjęło decyzję o pozbyciu się aktora po tym, jak przegrał proces o zniesławienie, który wytoczył brytyjskiemu dziennikowi The Sun. Brytyjski sąd uznał bowiem, że popularny tabloid miał powody, aby napisać o tym, że Depp bił swoją żonę, Amber Heard i mógł nazwać go „żonobijcą”, „damskim bokserem” i „agresywnym potworem”. Po zapoznaniu się z zeznaniami Amber Heard oraz innych świadków sędzia orzekł, że autor tekstu miał prawo oskarżyć Deppa o przemoc w stosunku do byłej żony i oddalił wniosek aktora.

Sprawdź też: Disney+ w Polsce nie będzie już tak tani. Koniec promocji na roczny abonament. Ile kosztują inne platformy?

Jego kariera zaczyna jednak wracać na właściwe tory po tym, jak Depp wygrał proces o zniesławienie wytoczony Amber Heard w Stanach Zjednoczonych. Wielu zastanawia się, czy aktor powróci do grania w amerykańskich produkcjach od największych filmowych wytwórni z Hollywood, ale jak na razie sam Johnny Depp nie wydaje się zainteresowany takim rozwiązaniem. Aktor zapewnia, że nie czuje już potrzeby przynależności do amerykańskiej branży filmowej i nie zamierza na siłę dopasowywać się do wymagań narzucanych przez środowisko.

A czy teraz czuję ten bojkot? Nie, w ogóle. Nie czuję się bojkotowany przez Hollywood, ponieważ nie myślę teraz o Hollywood. Nie potrzebuję już Hollywood. Przyszło nam żyć w bardzo dziwnych i zabawnych czasach, w których wszyscy chcieliby być sobą, ale nie mogą. Muszą dopasować się do pozostałych. Jeśli chcesz żyć w taki sposób, to życzę Ci powodzenia. Mnie znajdziesz gdzieś po drugiej stronie.

Najnowszy film Deppa pod tytułem Kochanica króla trafi też do polskich kin. Jego premiery doczekamy się w naszym kraju jesienią. W najbliższych miesiącach popularny aktor zamierza też ponownie sprawdzić się w roli reżysera. Aktor wejdzie za kilka miesięcy na plan swojego filmu „Modigliani”. Będzie to jego pierwsze reżyserskie przedsięwzięcie od czasu „Odważnego” z 1997 roku. W jego ostatnim filmie główną rolę zagrał Marlon Brando. Tym razem w jego projekt będzie zaangażowany inny legendarny aktor, Al Pacino.

źródło: variety.com / zdj. DirecTV Cinema