Kolejną adaptację „Street Fightera” nakręcą autorzy nowego horroru od A24. Duet zaczynał na YouTube

Historia zatoczyła koło po raz kolejny. Kiedy 7 lat temu bracia Danny i Michael Philippou (szerzej znani pod pseudonimem RackaRacka) nagrali amatorską wersję adaptacji „Street Fightera” na YouTube, nie mogli spodziewać się, że w przyszłości przyjdzie im nakręcić materiał ponownie. Tym razem jednak za wielkie pieniądze i dla dużego hollywoodzkiego studia.

Wiemy, już kto stanie za kamerą filmu „Street Fighter”. Duet zaczynał na YouTube

Duet australijskich filmowców, który zadebiutował w pełnym metrażu docenionym w Sundance horrorem Talk to Me” najprawdopodobniej stanie za kamerą nowej ekranizacji kultowego cyklu gier od Capcom. Prawa dystrybucyjne do franczyzy serii bijatyk wykupiła wytwórnia Legendary Pictures, o czym informowaliśmy Was na początku tego miesiąca. Bracia Philippou znajdują się ponoć w ostatniej fazie negocjacji

Na ten moment nie znamy jeszcze żadnych szczegółów dotyczących fabuły projektu czy bohaterów, jednak pierwsze doniesienia powinny pojawić się już niebawem. Oprócz reżyserskiego duetu studio ma też prowadzić obecnie rozmowy z wybranym gronem scenarzystów. Dodajmy, że Legendary będzie współpracować przy projekcie wraz z Capcomem.

Sprawdź też: „Piotruś Pan i Wendy” – recenzja filmu. Panie Piotrze, dorośnij Pan!

Debiutancki film grozy od duetu Philippou zadebiutuje w kinach tego lata. Efekty ich pracy w kontekście „Street Fightera” z ery YouTube'a możecie zobaczyć poniżej.

Źródło: The Hollywood Reporter / Zdj. Capcom