Leonardo DiCaprio  już na planie kolejnego filmu! Zdjęcia z tajemniczego projektu

Leonardo DiCaprio szybko znalazł sobie kolejny filmowy projekt. Aktor zameldował się właśnie na planie nowego filmu Paula Thomasa Andersona. O czym opowie tajemniczy projekt reżysera Licorice Pizza? Zobaczcie pierwsze zdjęcia.

Leonardo DiCaprio w nowym filmie Paula Thomasa Andersona

Dwa tygodnie temu ogłoszono, że studio Warner Bros. zaangażowało się w nowy projekt przygotowywany przez Paul Thomas Anderson. Do obsady produkcji zatrudnieni zostali laureaci Oscara: Leonardo DiCaprio i Sean Penn oraz Regina Hall. Okazuje się, że projekt był już na zaawansowanym etapie przygotowania do startu zdjęć i dzisiaj wiemy, że główny gwiazdor zameldował się już do pracy na planie. Zdjęcia kręcone są od kilku dni w Los Angeles, a w najbliższych tygodniach ekipa produkcji zatytułowanej roboczo „BC Project” przeniesie się do Teksasu i Meksyku. Zdjęcia będą kręcone przez kilka miesięcy.

Anderson napisał scenariusz i oprócz wyreżyserowania własnego tekstu zajmie się też jego wyprodukowaniem wspólnie z Sarą Murphy i Adamem Somnerem. Film trafił pod skrzydła Warnera głównie dzięki staraniom duetu zarządzającego wytwórnią. Michael De Luca i Pam Abdy współpracowali z Andersonem przy jego ostatnim filmie, produkcji „Licorice Pizza” jeszcze w czasach, gdy stali na czele studia MGM.

Sprawdź też: Henry Cavill i Alan Ritchson walczą z nazistami w filmie Guya Ritchiego!

Na ten moment nie znamy żadnych szczegółów na temat projektu Andersona. Pierwsze zdjęcia z planu mogą jednak sugerować, że film jest adaptacją powieści Vineland autorstwa Thomasa Pynchona. Powieść wydana została prawie dwadzieścia lat po najbardziej cenionym dziele Pynchona, czyli Tęczy grawitacji i zaliczana jest do najwybitniejszych dzieł amerykańskiego postmodernizmu. Książka określana często jako „historia nienadająca się do sfilmowania” jest satyrą na społeczeństwo amerykańskie XX wieku. Na celowniku autora znajduje się przede wszystkim rząd USA i jego służby. Powieść odczytywana jest też jako krytyka rządów Ronalda Reagana i rozliczenie z epoką kontrkultury. O tym, że Paul Thomas Anderson chce przenieść na ekran historię napisaną przez Pynchona, mówiło się już w zeszłym roku i wiele wskazuje na to, że tak się właśnie dzieje.

zdj. depositphotos