Na taką Godzillę czekaliśmy? Pierwsza zapowiedź nowego filmu z kultowym potworem

Filmowa seria o Godzilli tworzona przez studio Legendary pod sztandarem wytwórni Warner Bros. nie trafiła do wszystkich fanów najpopularniejszego z ekranowych stworów. Szansę na nowe otwarcie i nową wersję Godzilli przyniesie jednak japońska produkcja „Godzilla Minus One”, która jeszcze w tym roku zawita do kin.

Godzilla znowu sieje spustoszenie w Japonii

Od swojego debiutu w 1954 roku w filmie Ishirō Hondy wielki potwór powracał na ekrany w różnych wcieleniach zarówno w japońskim kinie, jak i tym amerykańskim. Ostatnio Godzilla zyskał największy rozgłos za sprawą serii wypuszczanej do kin od 2014 roku przez studio Warner Bros. Jego przygody nie przypadły jednak do gustu wszystkim fanom wielkich potworów. Nowe podejście do potężnego tytana zaproponuje w tym roku japońskie studio Toho, które chcąc kontynuować spuściznę Godzilli, jeszcze raz przeniesie uwagę widzów do jego początków.

Sprawdź też: Netflix ma problem. Oglądalność „Wiedźmina” MOCNO rozczarowuje.

Film zatytułowany „Godzilla Minus One” został zapowiedziany w listopadzie zeszłego roku, a teraz doczekał się debiutanckiej zapowiedzi. Jest to pierwsza japońska produkcja o Godzilli od czasu premiery filmu „Shin Godzilla” z 2016 roku. Produkcja, którą do własnego scenariusza wyreżyserował Takashi Yamazaki zabierze nas do powojennej Japonii i pokaże, jak wielkim zagrożeniem może być tytułowy potwór. Premierę w Japonii wyznaczono na 3 listopada, ale film doczeka się też amerykańskiej premiery, która przypadnie na 1 grudnia.

zdj. Toho Studios