Na ten film akcji wszyscy czekali. Dzisiaj w końcu trafił na Netflix!

Ponad dwa lata musieliśmy czekać na kontynuacje jednego z najpopularniejszych filmów oryginalnych Netfliksa, ale w końcu się doczekaliśmy! Na platformę trafiło dzisiaj widowisko akcji „Tyler Rake” z Chrisem Hemsworthem w roli australijskiego najemnika specjalizującego się w tajnych misjach. Jakie zadanie tym razem stoi przed głównym bohaterem? I czy jest szansa na trzecią część serii?

Co obejrzeć na Netflix? „Tyler Rake 2” trafił na platformę, ale czy warto?

Pierwszy raz Tyler Rake pojawił się na platformie Netflix w kwietniu 2020 roku. Film przyciągnął gigantyczną widownię i po pierwszych czterech tygodniach wygenerował aż 231,34 mln godzin oglądania. Nic więc dziwnego, że szybko zdecydowano się na zamówienie kontynuacji, która właśnie trafiła do widzów.

Powrót Chrisa Hemswortha do roli umęczonego życiem najemnika przypadła do gustu większości krytyków. W serwisie Rotten Tomatoes „Tyler Rake 2” zebrał 78% pozytywnych recenzji przy 59 tekstach. Średnia ocena wynosi z kolei 6,40 w dziesięciostopniowej skali. Tak się jednak składa, że autora tego tekstu nowa produkcja Sama Hargrave'a rozczarowała.  Nowy film z Hemsworthem to akcyniak stworzony po linii najmniejszego oporu. Otrzymujemy wyjątkowo pretekstowy scenariusz, który nie pozwala nam na głębsze poznanie naszych bohaterów i leniwie oraz bez pomysłu odhacza kolejne konieczne do odhaczenia w filmie akcji wydarzenia.

Sprawdź też: Wszystko, co wiemy o 7. sezonie „Outlandera”. Premiera, bohaterowie, fabuła. Co dalej z serialem?

Powiecie jednak, że głęboka historia nie jest tym, co w filmie akcji przyciąga widzów. I pełna zgoda, ale „Tyler Rake 2” nie zachwyca również w kwestii realizacyjnej. O ile twórcom nie można odmówić kilku ciekawych pomysłów na przeprowadzenie widowiskowych sekwencji, to widać, że Hargrave jest ciągle reżyserem bez własnego stylu z brakami w warsztacie. Chris Hemsworth robi co może, żeby tchnąć nieco życia w protagonistę, ale ani scenarzysta, ani też reżyser nie dają mu ku temu większych okazji. Od początku do końca „Tyler Rake 2” jest w zasadzie jedną, długą i niestety nużącą sceną akcji okraszoną wyjątkowo paskudnymi efektami specjalnymi.

Ocena filmu „Tyler Rake 2”: 3-/6

Czy będzie „Tyler Rake 3”? To zależy od Was!

Na ten moment nie mamy żadnych oficjalnych informacji na temat planów Netfliksa dotyczących kontynuowania serii, ale film wyraźnie daje nam pod koniec do zrozumienia, że wśród twórców są otwarte plany na kontynuowanie historii głównego bohatera. Potwierdził to ostatnio reżyser Sam Hargrave, który zdradził, że planuje już trzecią odsłonę „Tylera Rake'a”. Twórca przyznał, że bohaterowi Hemswortha pisana jest jeszcze przynajmniej jedna przygoda – co więcej historia trzeciego filmu jest już opracowywana. Jednak to czy trzecie widowisko powstanie zależy całkowicie od tego, jak odebrany zostanie pierwszy sequel. 

Tak naprawdę czekamy na to, jaki będzie odzew na drugi film. Trzymam kciuki bo jeśli ludziom spodoba się sequel to mogę wyjawić, że – i nie będę niczego spoilerował – pracujemy już nad historią do trzeciej części. Nie mogę jeszcze wyjawić, jak dokładnie miałby wyglądać, ale wierzę, że Tyler Rake ma w zanadrzu następną przygodę.

Wraz z Chrisem Hemsworthem obsadę „Tylera Rake'a 2” tworzą Adam Bessa („Mosul”), Olga Kurylenko („Czarna Wdowa”), Daniel Bernhardt („Matrix Zmartwychwstania”), Tinatin Dalakishvili („Niewypowiedziana wojna”) oraz Golshifteh Farahani, która powróci do kreacji Nik Kahn z poprzedniej odsłony. Scenariusz do filmu napisał Joe Russo. Wraz z bratem, Anthonym Russo, oraz samym Hemsworthem jest też głównym producentem filmu.

zdj. Netflix