Rachel Zegler o filmowej wersji „Królewny Śnieżki”: To będzie trochę inna historia

Rachel Zegler po raz pierwszy zdecydowała się więcej opowiedzieć o swojej roli Królewny Śnieżki w aktorskiej wersji kultowej animacji. Aktorka skomentowała dużą ilość CGI zastosowanego w produkcji Disneya i zapowiedziała, że historia w filmie będzie różniła się od tej, którą znamy z oryginału.

Rachel Zegler opowiada o roli Królewny Śnieżki. Historia będzie nieco inna

Zegler została wybrana do jednego z aktorskich duetów w najnowszej edycji serii rozmów pomiędzy gwiazdami aranżowanymi przez serwis Variety. W ramach rozmowy z Halle Bailey, która w tym roku zadebiutowała jako księżniczka Disneya w aktorskiej wersji „Małej syrenki”, aktorka poruszyła temat swojej roli Królewny Śnieżki, w której zobaczymy ją w 2025 roku – film został niedawno opóźniony aż o rok. Odnosząc się do tematu wykorzystania efektów komputerowych do wygenerowania krasnoludków, Zegler przyznała, że praca z tak dużą ilością CGI sprawiła, że na początku była na planie zdenerwowana. Aktorka wspominała, że przy okazji nagrywania sceny z piosenką „Whistle While You Work” ze względu na CGI większość dnia spędzała na planie w samotności – w animacji przy okazji sprzątania w domu Śnieżka śpiewa piosenkę w towarzystwie zwierząt, które w filmie zostaną oczywiście wygenerowane komputerowo tak samo jak krasnoludki.

Większość tego dnia spędziłam, śpiewając zupełnie do nikogo” – przyznała Zegler. „Jestem pewna, że wiesz, jak to wygląda. W postprodukcji zastosowano dużo CGI. To było naprawdę intensywne. Jest wiele scen, w których rzucam miotłą i pozwalam jej upaść na ziemię, ponieważ najwyraźniej tak podaje się rzeczy postaciom CGI. Ale to świetna zabawa!” – przekonywała aktorka. W tej samej rozmowie Zegler przyznała też, że historia, którą zobaczymy w filmie, będzie nieco różniła się od oryginału z 1937 roku.

To ikoniczny film, na którym ludziom naprawdę zależy” – zauważyła Zegler w kontekście przyjęcia roli Królewny Śnieżki. „Nie chcę tego nikomu zepsuć, w tym też sobie”. Komentując prace scenarzystów, dodała: „to trochę inna historia”. Aktorka sugerowała to już we wcześniejszych wypowiedziach, w którym twierdziła, że animacja nie przetrwała próby czasu, a jej zdaniem filmowy książę był niejako prześladowcą Śnieżki.

Rachel Zegler jako Królewna Śnieżka liderka

źródło: variety.com / zdj. Xavier Collin / depositphotos / Disney