Ridley Scott po raz kolejny nie szczędzi sobie pochwał. Legendarny reżyser przekonuje, że „The Dog Stars” to jego najlepsze dzieło od czasu świetnie przyjętego „Marsjanina” z 2015 roku. Biorąc jednak pod uwagę jego wcześniejsze, równie odważne deklaracje dotyczące „Gladiatora II”, część widzów i komentatorów podchodzi do tych słów z dużym dystansem.
Ridley Scott znów zachwyca się swoim filmem. „To najlepsze, co zrobiłem od Marsjanina”
Kilka lat temu Scott zapewniał, że „Gladiator II” jest „najlepszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobił”, a w rozmowie z Associated Press posunął się nawet do stwierdzenia, że to jego najlepszy film w karierze. Po premierze produkcja spotkała się jednak z mieszanym odbiorem i nie spełniła wysokich oczekiwań wielu fanów. Teraz reżyser ponownie podgrzewa atmosferę. W wywiadzie dla „The Buyer” stwierdził, że „The Dog Stars” jest „prawdopodobnie najlepszym filmem, jaki zrobił od Marsjanina”. Nie brakuje jednak głosów, że Scott zbyt łatwo zapomina o swoich wcześniejszych zapewnieniach dotyczących poprzednich projektów.
Premiera pod koniec wakacji budzi pytania
Dodatkowe wątpliwości wzbudza decyzja studia 20th Century Studios o wyznaczeniu premiery filmu na 28 sierpnia. To termin uznawany przez wielu analityków za mało prestiżowy – ostatni weekend wakacji często trafia się produkcjom, wobec których wytwórnie nie mają największych oczekiwań komercyjnych, zanim jesienią ruszy sezon największych premier i filmów walczących o nagrody.
Nie oznacza to oczywiście, że film nie odniesie sukcesu, ale taki termin premiery jest dość nietypowy dla widowiska z budżetem szacowanym na około 100 milionów dolarów.
Czy najlepszym filmem Scotta po „Marsjaninie” nie jest jednak „Ostatni pojedynek”?
Wielu krytyków i fanów twórczości reżysera wskazuje, że na miano jego najlepszego filmu ostatniej dekady znacznie bardziej zasługuje „Ostatni pojedynek” z 2021 roku. Historyczny dramat opowiadał tę samą historię z trzech różnych perspektyw, nawiązując konstrukcją do klasycznego „Rashomona”. Film z udziałem Matta Damona, Bena Afflecka, Adama Drivera i Jodie Comer zebrał bardzo dobre recenzje, jednak poniósł porażkę finansową. Scenariusz napisali Damon, Affleck oraz Nicole Holofcener i do dziś wielu uważa go za jedno z najbardziej niedocenionych dzieł w dorobku Scotta.
O czym opowie „The Dog Stars”?
Nowy film rozgrywa się w świecie zniszczonym przez śmiertelną pandemię. Głównym bohaterem jest pilot Hig, grany przez Jacoba Elordiego, który próbuje przetrwać wraz ze swoim psem. Jego codzienność zmieniają spotkania z zamkniętym w sobie ocalałym Bangleyem (Josh Brolin) oraz pełną nadziei medyczką Cimą (Margaret Qualley). Historia ma koncentrować się na pytaniu, co daje ludziom siłę do życia, gdy świat wydaje się bezpowrotnie utracony.
Czy Ridley Scott rzeczywiście stworzył swoje najlepsze dzieło od czasu „Marsjanina”? Odpowiedź poznamy już pod koniec sierpnia. Jedno jest pewne – reżyser po raz kolejny bardzo mocno wierzy w swój najnowszy film, choć podobne deklaracje składał już przy okazji wcześniejszych premier.
zdj. 20th century studios