„Skarb narodów” nie wróci na Disney+. Serial anulowany po jednym sezonie. Co z trzecim filmem?

Czekacie na więcej przygód z bohaterami serialowego „Skarbu narodów”? No to mamy złe wiadomości. Disney zdecydował o anulowaniu produkcji bazującej na popularnych filmach z Nicolasem Cage'em po pierwszym sezonie.

Disney nie będzie kontynuował serialowego „Skarbu narodów. Produkcja będąca pierwszym serialowym spin-offem filmowej serii została anulowana po pierwszym sezonie. Studio nie było najprawdopodobniej zadowolone z oglądalności serialu. Produkcja nie zyskała też uznania w oczach krytyków i samych widzów. W serwisie Rotten Tomatoes pozytywnie oceniło ją tylko 38% recenzentów. Wśród widzów serial zyskał z kolei 49% pozytywnych opinii.

Serial „Skarb narodów: Na skraju historii” opowiadał historię Jess Morales, dwudziestoletniej imigrantki, która wraz ze swoją grupą przyjaciół wyrusza na wyprawę życia, aby odkryć tajemnicę swojej rodziny i odzyskać utracony skarb. Produkcja debiutowała na platformie Disney+ w grudniu zeszłego roku i złożyła się z 10 odcinków.

W główną bohaterkę wcielała się Lisette Alexis („We Need to Do Something”). W obsadzie są też Zuri Reed („Prawo i porządek: Sekcja specjalna”) i Jake Austin Walker („Stargirl”) oraz Antonio Cipriano i Jordan Rodrigues. Największą gwiazdą serialu była natomiast Catherine Zeta-Jones, która zagrała główną antagonistkę serii, miliarderkę dobrze obeznaną w realiach czarnego rynku antyków. Z filmowych produkcji na ekranie pojawił się Justin Bartha, który raz jeszcze zagrał Rileya Poole'a, naukowca i speca od komputerów znanego z obu filmowych odsłon cyklu. W serialu pojawił się też Harvey Keitel jako skrywający wiele tajemnic agent specjalny FBI.

Czy powstanie filmowy „Skarb narodów 3”?

nicolas-cage-skarb-narodow-disney.jpg

Od lat powraca kwestia stworzenia filmowej kontynuacji serii i choć na początku zeszłego roku Nicolas Cage twierdził, że priorytetem dla studia jest serial powstający dla Disney+, to w obliczu jego anulowania, filmowa kontynuacja została już jedyną opcją dla studia, aby powrócić do tego uniwersum. Nieustannie atmosferę wokół filmowej sagi podkręca główny producent cykluJerry Bruckheimer. W wywiadzie z sierpnia zeszłego roku potwierdził on, że trwają prace nad scenariuszem – choć nie doprecyzowano wówczas, kto szykuje tekst do filmu, we wcześniejszych raportach z projektem łączony był Chris Bremner, autor filmów „Bad Boys for Life” i „Człowiek z Toronto”. Bruckheimer dodał, że po ukończeniu scenariusza, praca trafi do oceny Nicolasa Cage'a. „Miejmy nadzieję, że mu się spodoba. [Scenariusz] jest naprawdę dobry” – wyjawił wówczas producent. Choć możemy założyć, że od tego czasu ukończono przynajmniej wstępną wersję tekstu, Cage nie udzielił żadnego komentarza w sprawie. Aktor przyjął jednak rolę w kilku kolejnych pełnometrażowych produkcjach (między innymi w dreszczowcu post-apo i komedii studia A24) więc nawet jeżeli potajemnie wyraził już przychylną opinię o scenariuszu, to do realizacji nie dojdzie w najbliższym czasie

Jerry Bruckheimer od lat pozostaje największym zwolennikiem stworzenia kontynuacji „Skarbu narodów”, zaś jego wpływy w branży dawno nie były równie silne, jak teraz. Na priorytetowy charakter następnego filmu z Cage'em może wpłynąć gigantyczny kasowy sukces filmu „Top Gun: Maverick”, pod którym Bruckheimer podpisał się jako producent. 

źródło: deadline.com / zdj. Disney