Specjaliści od efektów specjalnych Marvela będą walczyć o swoje prawa. Chcą założyć związek zawodowy

Wygląda na to, że historyczne działania organizacji WGA i SAG-AFTRA, zrzeszających amerykańskich scenarzystów i aktorów, zainspirowały innych przedstawicieli filmowej branży. Postanowienie o głosowaniu w sprawie uzwiązkowienia podjęli właśnie pracownicy działu VFX w wytwórni Marvel Studios. Ich ostateczną decyzję mamy poznać w pierwszej połowie września.

Specjaliści od efektów specjalnych Marvela zagłosują w sprawie utworzenia związku zawodowego

„Znaczna większość ponad pięćdziesięcioosobowego składu [działu VFX] dała do zrozumienia, że życzy sobie reprezentowania w ramach organizacji International Alliance of Theatrical Stage Employees” – napisano w oficjalnym komunikacie skierowanym do mediów. Ruch mający doprowadzić do zrzeszenia pracowników Marvela w organizacji (która na dzień dzisiejszy reprezentuje niemal 170 tysięcy przedstawicieli branży) jest jednym z niewielu tego typu posunięć ze strony specjalistów od efektów specjalnych. Jak informuje Variety, ten obszar przemysłu rozrywkowego w większej części nie został jeszcze objęty działalnością związkową. „Podczas gdy scenografowie i dyrektorzy artystyczni, operatorzy, dźwiękowcy, montażyści, charakteryzatorzy, kostiumografowie, nadzorcy ciągłości zdjęć oraz specjaliści od oświetlenia, rekwizytów i tak dalej doczekali się już reprezentacji ze strony IATSE, pracowników działu efektów specjalnych jeszcze to nie spotkało”.

Sprawdź też: Rozdanie Emmy przełożone na przyszły rok. Czy do tego czasu uda się dojść do porozumienia z aktorami?

„Od ponad pół wieku specom VFX odmawia się tej samej ochrony i tych samych przywilejów, z których ich współpracownicy korzystają od samego początku hollywoodzkiego przemysłu filmowego” – skomentował sprawę Mark Patch, artysta VFX organizujący porozumienie z IATSE. „To historyczny pierwszy krok dla twórców efektów specjalnych, którzy domagają się szacunku za wykonywaną przez siebie pracę”.

Isabella Huffman, mająca w dorobku pracę przy projektach Marvela (między innymi przy serii Disney+ „Hawkeye”) dodała natomiast: „przełomowe zmiany do tej pory nas nie dotyczyły, wyraźnie uregulowane godziny pracy nas nie dotyczyły, równość wynagrodzeń nas nie dotyczyła. Efekty specjalne muszą stać się bezpiecznym obszarem tego przemysłu. Zarówno dla tych, którzy zbyt długo już mierzą się z niesprawiedliwościami, jak i dla tych, którzy dopiero wstępują w tę branżę – należy zabezpieczyć ich przed wykorzystywaniem”. Głosowanie w sprawie zrzeszenia pracowników Marvela w organizacji International Alliance of Theatrical Stage Employees rozpocznie się 21 sierpnia i potrwa do 11 września. Kolejnego dnia odbędzie się liczenie głosów.

Problemy za kulisami Marvela. Specjalista od VFX opowiada o podwójnych dniówkach i zawieszonych urlopach

Dodajmy, że wieści o potencjalnym uzwiązkowieniu nadchodzą w następstwie wielu niepokojących doniesień z Marvel Studios. Po tym jak ostatnie kinowe i telewizyjne projekty superbohaterskiej wytwórni – między innymi „Ant-Man i Osa: Kwantomania”, „Thor: Miłość i Grom”, „Moon Knight” czy „She-Hulk”– doczekały się krytycznego odzewu za między innymi poziom efektów specjalnych do sieci zaczęły trafiać raporty o fatalnych warunkach pracy organizowanych przez studio pod wodzą Kevina Feigego. Wieści o utrudniających pracę brakach kadrowych i chaotycznych grafikach przekazał między innymi wspominany wyżej Mark Patch, który – wskutek gorączkowego tempa realizacji – miał znaleźć się w grupie pracującej aż 18 godzin dziennie podczas postprodukcji miniserialu „WandaVision”.

„Powiedziano nam też, że nie będziemy mogli wziąć ani jednego wolnego dnia przez okres kolejnych trzech miesięcy, dopóki nie zakończymy pracy nad odcinkiem dziesiątym” – tłumaczył Patch – „pracowaliśmy już wtedy po 18 godzin dziennie. Zastanawiałem się, jakim cudem mielibyśmy dalej w ten sposób funkcjonować?”.

Sprawdź też: Szef Disneya zmartwiony jakością filmów Marvela i Lucasfilmu. Osobiście będzie czuwał nad projektami

źródło: Yahoo / Variety / zdj. Marvel