Szef Disneya zmartwiony jakością filmów Marvela i Lucasfilmu. Osobiście będzie czuwał nad projektami

Bob Iger znów podzielił się swoimi obawami wobec podupadającej kondycji największych franczyz Disneya. W nowej rozmowie podkreślił, że wskutek gorszego przyjęcia kilku ostatnich wysokobudżetowych produkcji osobiście dogląda, by nowym projektom poświęcono więcej uwagi i staranności.

Bob Iger dostrzega spadek jakości filmów Disneya i zapowiada poprawę

Disney rzeczywiście ma się czym martwić. Pomimo faktu, że w globalnych kinowych kasach odnotował ostatnimi czasy kilka znakomitych hitów, największe blockbusterowe franczyzy we własności wytwórni tracą uwagę widzów. Mowa chociażby o kiepskim przyjęciu ostatniego „Indiany Jonesa”, nużących widzów filmowych i serialowych produkcjach Marvela, oraz tytułach z „Gwiezdnych wojen”, których streamingowy natłok rozwadnia unikalny charakter serii (nie wspominając o pogorszeniu jakości flagowych produkcji, w rodzaju „The Mandalorian”). W obliczu niepokojących tendencji Bob Iger, który będzie pełnił rolę prezesa Disneya przynajmniej do końca 2026 roku, postanowił osobiście zaangażować się w przyszłe tytuły.

W rozmowie z inwestorami Iger potwierdził, że każdemu z nadchodzących tytułów zostanie poświęcona większa uwaga. „Warto spojrzeć na tę kwestię z szerszej perspektywy” – tłumaczył szef Disneya. „W ciągu ostatniej dekady wytwórnia radziła sobie znakomicie. Być może najlepiej spośród wszystkich wytwórni w historii. Mamy w dorobku wiele hitów, które zarobiły miliardy dolarów – dwa z nich debiutowały całkiem niedawno. Mowa przede wszystkim o Avatarze: Istocie wody. Dość dobrze poradziła sobie też trzecia odsłona Strażników Galaktyki. Wydaje mi się, że na całym świecie odnotowała kwotę rzędu 850 milionów dolarów”. 

BREAKING NEWS: Będzie podwyżka ceny Disney+ w Polsce! Kiedy i jak mocno zdrożeje abonament?

„To powiedziawszy” – kontynuował Iger – „osiągi części innych tytułów z pewnością nas zawiodły i nie możemy tego lekceważyć. Jak możecie się domyślać, jesteśmy bardzo zaangażowani w podniesienie jakości filmów, nad którymi pracujemy. W tej kwestii współpracuję bezpośrednio z naszymi studiami. Jestem osobiście zaangażowany w to, by poświęcano tym projektom więcej czasu i uwagi” – obiecał inwestorom.

Przypomnijmy jednak, że na chwilę obecną prace nad większością przyszłych projektów wytwórni powstrzymały trwające strajki scenarzystów i aktorów. Iger, który wcześniej określił oczekiwania protestujących jako „nierealistyczne”, w najnowszej wypowiedzi wskazał, że „wiąże żywą nadzieję z rychłym odnalezieniem rozwiązań problemów, które utrzymują nas od siebie w kilku ostatnich miesiącach”. Warto dodać, że uwzględniając dzisiaj strajk organizacji WGA, zrzeszającej amerykańskich scenarzystów, trwa już 100 dni. Niestety, pomimo niedawnego wznowienia rozmów z gildią producentów, żadne rozwiązanie nie znajduje się na horyzoncie. 

Źródło: Comic Book Movie / Discussing Film / zdj. Askar Karimullin / Depositphotos