Jeszcze niedawno wydawało się, że przyszłość Toma Hardy'ego w serialu „MobLand” stoi pod dużym znakiem zapytania. Doniesienia o napiętej atmosferze na planie drugiego sezonu i konfliktach z ekipą wywołały falę spekulacji, że gwiazdor może rozstać się z produkcją. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że sytuacja została zażegnana.
Według informacji przekazanych przez Variety, Hardy spotkał się z producentami w Londynie, gdzie obie strony miały wyjaśnić wszystkie sporne kwestie. Efektem rozmów jest porozumienie, dzięki któremu aktor ma powrócić do serialu w potencjalnym trzecim sezonie. Choć Paramount+ nie ogłosił jeszcze oficjalnie kontynuacji, jest ona uznawana za niemal pewnik. „MobLand” okazał się jednym z największych sukcesów platformy, dlatego realizacja kolejnych odcinków wydaje się jedynie kwestią czasu.
Co wydarzyło się na planie?
Problemy zaczęły się, gdy do mediów trafiły doniesienia o zachowaniu Hardy'ego podczas zdjęć do drugiego sezonu. Według anonimowych źródeł aktor miał wielokrotnie pozostawać w swojej przyczepie przez wiele godzin, przez co reszta obsady i ekipy była zmuszona czekać na rozpoczęcie zdjęć.
Na tym jednak lista zarzutów się nie kończyła. Hardy miał regularnie spóźniać się na plan, zgłaszać liczne uwagi do scenariusza oraz naciskać na zmiany dialogów już w trakcie realizacji zdjęć. Źródła twierdziły również, że aktor nie był zadowolony z kierunku, w jakim rozwijał się serial. Pierwotnie „MobLand” miał być w dużej mierze historią skupioną na jego bohaterze. Z czasem produkcja zaczęła jednak coraz mocniej eksponować pozostałych członków obsady, w tym postacie grane przez Helen Mirren i Pierce'a Brosnana, co miało stać się jednym z powodów frustracji gwiazdora.
To nie pierwszy raz
Podobne historie dotyczące Hardy'ego pojawiały się już wcześniej. O jego trudnym charakterze na planie mówiło się między innymi podczas realizacji „Mad Max: Na drodze gniewu”. Reżyser George Miller przyznał kiedyś, że Hardy i Charlize Theron reprezentowali zupełnie odmienne podejście do pracy. Filmowiec wspominał, że aktor jest niezwykle utalentowany, ale jednocześnie bywa trudny we współpracy, a w czasie zdjęć zdarzało się, że trzeba było dosłownie namawiać go do opuszczenia przyczepy. Podobne wspomnienia znalazły się także w autobiografii Patricka Stewarta. Aktor opisywał, że podczas pracy nad „Star Trek: Nemesis” Hardy niemal nie utrzymywał kontaktu z resztą obsady i większość przerw spędzał zamknięty w swojej przyczepie.
Wszystko wskazuje na szczęśliwy finał
Mimo kontrowersji producenci najwyraźniej uznali, że warto kontynuować współpracę z Hardym. Po rozmowach w Londynie obie strony miały dojść do porozumienia, a aktor jest gotowy wrócić do serialu, gdy tylko trzeci sezon otrzyma oficjalne zielone światło.
Nie wiadomo, czy nowe ustalenia obejmują zmiany w kontrakcie aktora, jednak wszystko wskazuje na to, że kulisy konfliktu udało się zamknąć za zamkniętymi drzwiami. Dla fanów „MobLand” najważniejsza wiadomość jest jedna – Tom Hardy najprawdopodobniej pozostanie twarzą jednego z największych serialowych hitów Paramount+.
zdj. Paramount