Disney właśnie wprowadził do streamingu jedną ze swoich zeszłorocznych premier kinowych. Debiutujący w październiku film „Tron: Ares” okazał się wielką klapą i już na początku stycznia pojawił się na platformie Disney+.
„TRON: Ares” z Jaredem Leto już do obejrzenia na Disney+
W drugi piątek października Disney wprowadził do kin swój nowy film „Tron: Ares” będący trzecią odsłoną popularnej serii science fiction. Produkcja okazała się jednak wielką klapą i przeszła przez kina niemal niezauważona. Długo zapowiadany sequel serii „Tron” zebrał w amerykańskich kinach zaledwie 73 miliony dolarów. To prawie 100 milionów dolarów mniej niż poprzednia odsłona, która i tak nie była dużym sukcesem finansowym, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że Disney zainwestował w projekt prawie 200 milionów dolarów, studio musiało pogodzić się ze sporą stratą finansową. Globalnie przychody wyniosły zaledwie 142 mln dolarów przy 400 mln poprzedniczki. Dla produkcji, która miała ożywić długo uśpioną markę, ten wynik oznaczał zakończenie serii na wiele lat.
Sprawdź też: Kathleen Kennedy odchodzi z Lucasfilmu! Nadchodzą lepsze czasy dla „Gwiezdnych wojen”?
Wpadka na dużym ekranie sprawiła, że wytwórnia zdecydowała się właśnie na przeniesienie filmu do streamingu. „Tron: Ares” trafił na platformę Disney+ już 7 stycznia. To oznacza, że pojawi się na streamingu 89 dni po debiucie w kinie. Poprzednia z kinowych nowości Disneya, czyli „Mała syrenka” musiała czekać na premierę na Disney+ aż 103 dni.
O czym opowiada film „Tron: Ares”?
Wysoce zaawansowany program o nazwie Ares zostaje wysłany ze świata cyfrowego do realnego w ramach niebezpiecznej misji. Będzie to pierwsze w historii spotkanie ludzkości ze sztuczną inteligencją. W gwiazdorskiej obsadzie obok Jareda Leto są też: Evan Peters („Dahmer Potwór: Historia Jeffreya Dahmera”), Cameron Monaghan („Star Wars: Jedi”), Greta Lee („Russian Doll”), Jodie Turner-Smith („Anne Boleyn”) oraz Sarah Desjardins („Yellowjackets”) oraz Gillian Anderson.
zdj. Disney