„Uważaj sku*wysynu”. Ron Perlman nie przebiera w słowach odpowiadając przedstawicielowi studia

W Hollywood trwają brzemienne w skutkach protesty stowarzyszeń scenarzystów i aktorów. Choć przedstawiciele branży, którzy posuwają się do komentowania bieżących wydarzeń na ogół sprzyjają strajkującym, znaleźli się i tacy, którzy do protestu podeszli z większym cynizmem. W kierunku jednej z takich osób – wysoko postawionego hollywoodzkiego kierownika – dosadną odpowiedź wystosował właśnie Ron Perlman, znany najlepiej z roli Hellboya.

Ron Perlman odpowiada anonimowemu przedstawicielowi branży

Wypowiedź, do której aktor odniósł się we wstawionym na media społecznościowe nagraniu, przytoczono niedawno na łamach Deadline. Po przeprowadzeniu serii rozmów z kierownikami firm produkcyjnych i większych wytwórni, serwis opublikował kontrowersyjną wypowiedź anonimowego pracownika, pełniącego jedną z kluczowych ról w nieujawnionym studiu. Zasugerowano w niej, że metodą na zakończenie strajku nie jest podjęcie negocjacji z protestującymi, a przeczekanie go i doprowadzenie do sytuacji, w której jego uczestnicy nie będą mogli pozwolić sobie na dłuższe pozostawanie bez źródła zarobku. „Cel jest taki, by pozwolić [strajkowi] rozciągnąć się w czasie – aż do czasu, w którym związkowcy zaczną tracić swoje mieszkania i domy” – czytamy w wypowiedzi przytoczonej przez Deadline. 

Sprawdź też: Robert Downey Jr. twierdzi, że „Oppenheimer” to NAJLEPSZY film, w jakim zagrał.

Jak możecie sobie wyobrazić, tego typu komentarz nie mógł umknąć aktorom zrzeszonym w SAG-AFTRA. Najgłośniej sprawę skomentował właśnie Ron Perlman. Aktor z „Hellboya” i Synów Anarchii” nie przebierał w słowach, wyjawiając przy tym, że zna tożsamość autora powyższej wypowiedzi. „Wiemy, kto to powiedział i wiemy, gdzie ku*wa mieszka. Liczysz na to, że rodziny będą głodować, gdy ty zarabiasz pie*dolone 27 milionów rocznie za tworzenie niczego? Uważaj sku*wysynu bo dom można stracić na wiele sposobów”. Zerknijcie na nagranie opublikowane przez Perlmana.

Przypomnijmy, że w podobnie ostrym tonie o proteście wypowiadał się ostatnio również Sean Gunn („Strażnicy Galaktyki 3”). W odpowiedzi na zapytanie dziennikarza aktor odniósł się do komentarzy Boba Igera, prezesa Disneya. Szczegóły w tym miejscu.

zdj. Xavier Collin / Depositphotos.com