Plotki wokół przyszłości Jamesa Bonda nie cichną ani na moment. Brytyjskie tabloidy co chwilę wskazują nowego faworyta do roli agenta 007, a sprzeczne doniesienia tylko podsycają chaos. Tymczasem jedno z bardziej wiarygodnych źródeł zadaje pytanie, które do tej pory niemal nie wybrzmiało: a co, jeśli Amazon… po prostu nie wie, co robić z Bondem?
Co z tym Bondem? Amazon ma problem z wyznaczeniem kierunku serii?
Minął już ponad rok od momentu, gdy Amazon przejął kreatywną kontrolę nad jedną z najbardziej dochodowych franczyz w historii kina. I choć można było spodziewać się nowej energii, zamiast tego nastała cisza. Brak konkretów, brak ogłoszeń, brak wyraźnego kierunku. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że przerwa między kolejnymi filmami będzie najdłuższa w historii serii.
Poprzedni rekord należał do okresu między „Licencja na zabijanie” (1989) a „GoldenEye” (1995). Tym razem jednak dystans zostanie pobity — od premiery „Nie czas umierać” w 2021 roku do kolejnej części może minąć co najmniej siedem lat. Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada premierę w 2028 roku, choć coraz częściej mówi się nawet o 2029 lub 2030.
Sprawdź też: Powstanie kontynuacja filmu o Michaelu Jacksonie. Kontrowersje zostaną wygałdzone?
Z najnowszego raportu autorstwa Tima Robeya z The Telegraph wynika, że scenariusz autorstwa Stevena Knighta jest daleki od ukończenia. Co więcej, kluczowe osoby zaangażowane w projekt są zajęte innymi produkcjami. Reżyser Denis Villeneuve pracuje nad postprodukcją „Diuny 3”, co może go utrzymać aż do sezonu nagród w 2027 roku.
Sam Knight również nie narzeka na brak zajęć. Twórca takich hitów jak „Peaky Blinders” rozwija kilka dużych projektów jednocześnie, w tym „Immortal Man”, serial „House of Guinness” oraz kontynuację świata „Peaky Blinders”. Za kulisami sytuacja wydaje się jeszcze bardziej niepewna. Według Robeya, anonimowy amerykański producent filmowy twierdzi, że decydenci w Amazon/MGM są zmęczeni samym myśleniem o przyszłości Bonda. Jeśli to prawda, brzmi to jak poważny sygnał ostrzegawczy.
Brak gotowego scenariusza, brak spójnej wizji i brak czasu na wypracowanie twórczej chemii między Villeneuve’em a Knightem sprawiają, że projekt stoi w miejscu. Jeden z komentatorów mówi wprost o włodarzach Amazona: Kupili niezwykle dochodową franczyzę o bardzo silnej tożsamości marki — i mam wrażenie, że nie wiedzą, co z nią zrobić.
zdj. MGM