W nowym fragmencie „Martwe zło: Przebudzenie” mruga do fanów „Lśnienia”. Co o filmie mówią kolejne recenzje?

Jeszcze w tym tygodniu do miłośników kina grozy powędruje najnowsza odsłona „Martwego zła”. Wraz z nadchodzącą premierą zadebiutował następny fragment filmu, tym razem zawierający odniesienie do „Lśnienia”, słynnego filmu Stanleya Kubricka. W sieci pojawiły się też kolejne recenzje. Jak wypada druga fala reakcji na „Martwe zło: Przebudzenie”?

Przypomnijmy, że pierwsze opinie o filmie w reżyserii Lee Cronina oceniły nową część „Martwego zła” jako godnego następcę krwawej serii Sama Raimiego. W tekstach znalazły się stwierdzenia, że produkcja niesie z sobą wszystkie najbardzej cenione elementy franczyzy i z udanym efektem wiąże je z nową scenografią i nowym typem głównych bohaterów. Na przestrzeni ostatnich dni do tamtych opinii dołączyło znacznie więcej tekstów, które w głównej mierze potwierdziły wcześniejsze zachwyty

Martwe zło wciąż cieszy się statusem najbardziej wyrównanej franczyzy grozy. Lee Cronin i spółka wzorowo wywiązali się z zadania” – czytamy w opinii Perry Nemiroff z serwisu Collider. „Po prostu dajcie Croninowi klucze do królestwa horrorowych rebootów” – powtarza za nią David Jenkins z Little White Lies. Z kolei magazyn EMPIRE opublikował recenzję, w której stwierdzono, że „dysponując obłędną kreacją Alyssy Sutherland i perfekcyjnym zakończeniem, które umożliwia opowiadanie następnych historii, film przebudza franczyzę lepiej niż sam Necronomicon”. „Pod koniec będziecie najpewniej tak samo wykończeni, jak główna bohaterka, ale będziecie mieli z tej jazdy ogromną satysfakcję. To najlepszy horror tego roku i nie będzie przesadą, jeśli założymy że tak już zostanie” – napisano z kolei w Digital Spy. W kontekście wcześniejszych recenzji z pochodzących z najbardziej wpływowych serwisów przypomnijmy, że na łamach Slash Film „Przebudzenie” opisano jako „najbardziej ekstremalny wpis w serii i tak dobrze znanej z posuwania się do ekstremum”.

Po wliczeniu nowych recenzji, ocena filmu w serwisie Rotten Tomatoes uległa tylko nieznacznemu pogorszeniu. Wcześniej „Przebudzenie” cieszyło się idealnym wynikiem 100% zaś obecnie, po uwzględnieniu 48 tekstów, wynosi on znakomite 96%.

Film zebrał 46 recenzji oznaczonych jako „świeże”, czyli pozytywne, zaś punktowa nota wynosi obecnie 7,60 w dziesięciostopniowej skali. Z kolei w serwisie Metacritic film oceniło jak na razie 15 krytyków i dokładnie 14 z nich stwierdziło, że ich odczucia po seansie były pozytywne. Mieszanych uczuć po seansie nie miał żaden oceniający, a jednoznacznie negatywnie nowe „Martwe zło” ocenił tylko jeden widz. Średnia nota filmu wynosi 73 punkty w stupunktowej skali.

Sprawdź też: „The Boogeyman” powraca w nowym zwiastunie ekranizacji horroru Stephena Kinga. Kiedy premiera?

„Martwe zło: Przebudzenie” – nowy fragment filmu. Tak wypada odniesienie do słynnego horroru Kubricka

Akcja filmu „Martwe zło: Przebudzenie” przenosi się z lasu do miasta. Fabuła opowiada o dwóch nieutrzymujących z sobą kontaktu siostrach (w ich rolach pojawiają się Lily Sullivan i chwalona w recenzjach Alyssa Sutherland). Ich spotkanie zostaje przerwane pojawieniem się demonów, które potrafią przejmować panowanie nad ludzkimi ciałami. W obliczu najkoszmarniejszej wersji rodziny, jaką można sobie wyobrazić, siostry zmuszone są podjąć brutalną walkę o przetrwanie.

W obsadzie produkcji są także Gabrielle Echols („Reminiscencja”), Morgan Davies („Łowca”) i Nell Fisher („Northspur”). Lee Cronin wyreżyserował film do własnego scenariusza.

Kinową premierę filmu „Martwe zło: Przebudzenie” zaplanowano w Polsce już na najbliższy piątek, czylu na 21 kwietnia.

Źródło: Rotten Tomatoes / Metacritic / zdj. Warner Bros.