Wszystko, co musisz wiedzieć o filmie „Diuna”. Najważniejsze informacje, historia powstania, bohaterowie

W grudniu do kin trafi film „Diuna” adaptujący pierwszą połowę debiutanckiego tomu otwierającego kultową sagę Franka Herberta. Co wiemy o filmie na ponad pół roku przed jego kinową premierą? Wszystkie najważniejsze informacje postanowiliśmy zebrać w tym artykule.

W tekście znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje na temat obsady filmu, jego twórców, daty premiery, a także potencjalnej daty premiery zwiastuna. Zacznijmy jednak od krótkiej wzmianki na temat samej powieści Franka Herberta, która posłużyła twórcom filmu jako materiał źródłowy. „Diuna” to przede wszystkim ogromna space opera osadzona w fantastycznym świecie przyszłości, w którym galaktyką rządzi Imperator Szaddam IV. Powieść zaczyna się od przenosin rodu Atrydów na planetę Arrakis, gdzie znajdują się złoża najcenniejszej substancji we wszechświecie – melanżu znanego również pod nazwą „przyprawa”. To unikalna substancja, która przedłuża życie, wpływa na rozszerzenie świadomości oraz umożliwia krótkie jasnowidzenie niezbędne do podróży kosmicznych. Wkrótce po przybyciu Atrydów na Diunę, będącego wynikiem politycznych przetasowań w galaktycznym Imperium, dochodzi do przewrotu zorganizowanego przez Harkonnenów – potężny ród pozostającego od lat w konflikcie z rodem Atrydów. Podczas ataku z pałacu uciec udaje się jedynie młodemu dziedzicowi tronu Paulowi i jego matce, którzy rozpoczynają tułaczkę po bezkresnej pustyni. W takcie swojej wędrówki spotkają koczowniczy lud Fremenów, który z czasem uznaje Paula za wybrańca mającego prowadzić ich do walki z siejącymi na planecie terror Harkonnenami.

Diuna” jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa była postrzegana jako jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów 2020 roku, a teraz, kiedy wiele produkcji przeniesiono na 2021 rok, produkcja Warnera stała się dla wielu widzów najważniejszą kinową premierą ostatniego kwartału tego roku. Zanim jednak dojdziemy do najnowszej adaptacji, cofnijmy się do początkowych prób adaptacji.

Pierwsze próby ekranizacji „Diuny”

jodorowskydune03.jpg

„Diuna” Franka Herberta już od momentu publikacji w 1965 roku postrzegana była jako powieść, która mogłaby doczekać się filmowej adaptacji, jednak pierwszą taką próbę podjęto dopiero w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy prawa do ekranizacji wykupił Arthur P. Jacobs (producent serialu „Planeta małp”). Jacobs zmarł jednak rok później (1973 rok), a prawa do filmu odkupił wówczas Michael Seydoux, który powierzył zrealizowanie filmowej wersji powieści Alejandrowi Jodorowsky’emu. Prace na planie miały ruszyć w 1975 roku, ale ostatecznie projekt nie został nigdy zrealizowany, a proces próby podjęcia się zekranizowania „Diuny” przez chilijskiego reżysera przedstawiono w dokumencie „Diuna Jodorowsky'ego” z 2013 roku. Z projektem łączeni byli między innymi: Orson Welles, Charlotte Rampling, słynny malarz Salvador Dali i Mick Jagger, wokalista The Rolling Stones, a film określany był jako psychodeliczna wizja mająca na zawsze odmienić świat kina – o tym, że nie są to puste frazesy, możecie przekonać się w poniższym zwiastunie wspomnianego dokumentu. Tym bardziej że w ekipie filmowej Jodorowsky'ego mieli znaleźć się tacy artyści jak francuski ilustrator Moebius, który przygotował mnóstwo storyboardów, oraz H.R. Giger i Chris Foss. Za efekty specjalne odpowiadać miał natomiast Dan O’Bannon (współtwórca „Obcego”), a za oprawę muzyczną – zespół Pink Floyd. Przygotowania do realizacji projektu pochłonęły jednak zbyt dużą kwotę i Seydoux ostatecznie zrezygnował z realizacji filmu.

„Diuna” od Davida Lyncha

diuna-1974.png

Pierwsza pełnoprawna adaptacja „Diuny” nadeszła więc dopiero w 1984 roku, ale i w tym przypadku nie obyło się bez kontrowersji i potknięć. Zacznijmy jednak od tego, że w 1980 roku prawa do ekranizacji sagi Herberta przejął włoski producent filmowy Dino De Laurentiis, który odpowiadał za takie filmy jak „Serpico”, „Wojna i pokój”, „King Kong”, „Życzenie śmierci”, „Halloween 2” czy „Flash Gordon”. Początkowo reżyserem filmu miał być Ridley Scott zbierający wówczas laury za swojego „Obcego”, ale ze względu na nieporozumienia przy wczesnych pracach Scott zrezygnował, a ostatecznie reżyserią pierwszej filmowej „Diuny” zajął się późniejszy twórca kultowego „Twin Peaks”, David Lynch. Film okazał się jednak finansową porażką przynoszącą wytwórni ledwie 30,9 miliona dolarów przy budżecie na poziomie 40 milionów dolarów. „Diuna” Lyncha została także fatalnie odebrana przez krytyków, a sam reżyser nie przyznaje się do jej finalnej wersji, twierdząc, że był poddawany presji ze strony producentów filmu, co ograniczyło jego swobodę artystyczną. Pierwotna wersja „Diuny” Lyncha trwała podobno ponad cztery godziny, a ostateczny, siódmy już szkic scenariusza obejmował około trzech godzin materiału. Universal i producenci filmu oczekiwali natomiast standardowego dwugodzinnego filmu kinowego, dlatego Dino De Laurentiis wraz ze swoją córką Raffaellą usunęli przy współpracy z Lynchem wiele scen oraz zdecydowali o przeprowadzeniu dokrętek, które uprościły wiele elementów fabuły. Film doczekał się później także wersji telewizyjnej, ale sukcesywnie Lynch wyrzeka się każdej wersji swojego filmu, a ostatnio stwierdził nawet, że nie jest w żadnym stopniu zainteresowany powstającą dla Warnera nową ekranizacją powieści Herberta. Jak sam tłumaczy, „Diuna” to dla niego cały czas bolesne wspomnienie związane z jego nieudanym projektem z lat 80.

To była porażka i nie było ostatecznej wersji. Opowiadałem tę historię miliard razy. To nie jest film, który chciałem zrobić. Bardzo lubię niektóre jego części, ale to była dla mnie całkowita porażka.

Jeśli jeszcze nie widzieliście Diuny” Davida Lyncha, to od 1 maja film możecie obejrzeć na platformie Netflix.

Najnowszą ekranową adaptacją Diuny jest miniserial stacji SyFy, który został wyprodukowany w 2000 roku przez Richarda P. Rubinsteina. Główne role w produkcji zagrali Alec Newman, Julie Cox, Barbora Kodetová, Saskia Reeves i William Hurt. Trzy lata później serial doczekał się kontynuacji adaptującej wątki z dwóch kolejnych powieści Franka Herberta, Mesjasza Diuny i Dzieci Diuny.

Droga do nowej „Diuny”

Pierwsze pogłoski o nowej ekranizacji Diuny pojawiły się w 2008 roku, kiedy Paramount Pictures ogłosiło, że nabyło prawa do powieści Herberta i wyznaczyło do stworzenia jej filmowej wersji Petera Berga. Reżyser rozstał się jednak z projektem już rok później, a kolejnym twórcą, który przejął kontrolę nad filmem, został w 2010 roku Pierre Morel. Studio Paramount straciło ostatecznie prawa do ekranizacji w 2011 roku, a pięć lat później ogłoszono, że Diuną zajmie się Legendary Pictures, które nabyło prawa do filmowych i serialowych adaptacji. Pod koniec 2016 roku pojawiły się pierwsze plotki sugerujące, że stanowisko reżysera nowej Diuny zyskał Denis Villeneuve, a potwierdził je kilka miesięcy później sam Brian Herbert, syn Franka i autor kolejnych części serii.

Villeneuve od początku obstawał za stworzeniem dwuczęściowej ekranizacji pierwszego tomu sagi Herberta, twierdząc, że Diuna jest zbyt obszernym i złożonym dziełem, aby móc przedstawić ją w ramach jednego filmu kinowego. Reżyser doprowadził w końcu do zawarcia umowy z Warnerem na stworzenie dwóch filmów na wzór ostatniej adaptacji powieści „To” Stephena Kinga, ale cały czas nie mamy pewności, jak wyglądają szczegółowe zapiski w kontrakcie, co oznacza, że nie możemy być więc pewni, że ewentualny brak sukcesu finansowego pierwszej części nie przekreśli powstania drugiej odsłony. Scenarzystą nowej „Diuny” został wybrany początkowo (w marcu 2018 roku) Eric Roth pracujący do tej pory między innymi przy takich filmach jak Ciekawy przypadek Benjamina Buttona, Forrest Gump czy Wysłannik przyszłości. W kolejnych miesiącach do zespołu scenarzystów dołączył jeszcze Jon Spaihts oraz sam Denis Villeneuve.

Tak o podzieleniu filmu na dwie części mówili przedstawiciel studia Legendary Joshua Grode oraz sam Villeneuve:

Istnieją pewne historie ukazane w książce, które rozbudowaliśmy. Ponadto istnieje moment w pierwszym tomie, który jest dobrym miejscem na zatrzymanie historii, zanim dotrzemy do jej końca – Joshua Grode.

 

Nie zgodziłbym się na adaptowanie tej książki do jednego filmu. Ten świat jest zbyt złożony. To świat, który opiera swoją siłę na szczegółach – Denis Villeneuve.

Scenariusz obejmujący około połowę pierwszej powieści został ukończony w maju 2018 roku, a prace na planie nowej „Diuny” ruszyły 18 marca 2019 roku. Główne zdjęcia odbywały się w Jordanii, ale ekipa kręciła również w Budapeszcie na Węgrzech. Zdjęcia do filmu zakończono oficjalnie w lipcu 2019 roku. Jak na razie nie wiemy, kiedy druga część serii miałaby trafić do kin. Biorąc jednak pod uwagę obecną sytuację na świecie związaną z koronawirusem, możemy zakładać, że prace nad drugą częścią ruszą w 2021 roku, a film wejdzie do kin najwcześniej w 2022 roku.

Muzyka i zdjęcia w nowej „Diunie”

Za muzyczną oprawę do Diuny będzie odpowiadał popularny niemiecki kompozytor Hans Zimmer, laureat Oscara za muzykę do filmu „Król Lew”, mający w dorobku również ścieżki dźwiękowe do takich produkcji jak: „Mroczny Rycerz, „Piraci z Karaibów”, „Gladiator, „Incepcja i wiele innych, za które w sumie zdobył 10 nominacji do Oscara.

Zimmer znany jest w ostatnich latach jako naczelny kompozytor Christophera Nolana, z którym stworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów reżysersko-kompozytorskich w Hollywood. Panowie pracują razem od 2005 roku i filmu „Batman - Początek”. W kolejnych latach spotykali się przy okazji wszystkich filmów Nolana, począwszy od „Prestiżu” z 2006 roku, do którego Zimmer nie skomponował, co prawda, muzyki, ale miał swój udział przy jej tworzeniu, poprzez „Mrocznego Rycerza” (2008), „Incepcję” (2010), „Interstellar” (2014) i „Dunkierkę” (2017). Mimo tak zażyłej współpracy z Nolanem, kompozytor musiał zrezygnować z pracy przy najnowszym filmie reżysera właśnie ze względu na Diunę. Zimmer miał bowiem do wyboru pracę przy filmie „Tenet” lub projekcie Denisa Villeneuve'a i – jak sam przyznaje – ze względu na swoje zamiłowanie do powieści Herberta musiał wybrać Diunę:

Diuna to jedna z moich ulubionych książek z młodzieńczych lat. Uwielbiam też Denisa i jego montażystę Joego Walkera. Zrobiliśmy razem „Blade Runnera 2049”, „Zniewolonego” i „Wdowy”. Zaczęliśmy razem pracować jeszcze w 1988 roku dla BBC. Zawsze miło jest pracować z przyjaciółmi.

Zimmer zapewniał również, że jego muzyka do Diuny będzie opierała się wyłącznie na podstawie jego uwielbienia i znajomości powieści Herberta. Kompozytor przyznał, że nigdy nie widział niesławnej adaptacji Davida Lyncha z 1984 roku i stwierdził, że ścieżka dźwiękowa będzie czymś zupełnie nowym, bazującym tylko na książce.

Muzykę do mającego wejść w lipcu na ekrany kin filmu „Tenet” skomponował natomiast mający polskie korzenie Ludwig Göransson, który został w zeszłym roku laureatem Oscara za muzykę do „Czarnej Pantery”.

Muszę zrobić „Diunę”. Chris [Nolan] to zrozumie, będzie wiedział, że muszę to zrobić. Wszystko będzie dobrze. Ludwig i ja jesteśmy przyjaciółmi. Ale zapomnij o naszej relacji, Ludwig Göransson jest naprawdę dobrym kompozytorem.

W najbliższym czasie muzykę Zimmera usłyszymy także w filmach „Wonder Woman 1984”, „Top Gun: Maverick”, i „Nie czas umierać”, w którym pierwotnie za muzykę miał odpowiadać Dan Romer, ale kompozytor ostatecznie rozstał się z najnowszym Bondem ze względu na „różnice kreatywne” z producentami filmu.

Wielu fanów prozy Herberta oraz dotychczasowej twórczości Villeneuve'a miało zapewne graniczące z pewnością przekonanie, że za zdjęcia do filmowej wersji Diuny będzie odpowiadał nie kto inny jak Roger Deakins, z którym reżyser stworzył w ostatnich latach dwa monumentalne dzieła: „Sicario” i „Blade Runnera 2049”. To właśnie za zdjęcia do filmu Villeneuve'a Deakins otrzymał w końcu swojego pierwszego Oscara, którego poprzedziło kilkanaście nominacji między innymi za takie produkcje jak  „Skazani na Shawshank”, „Fargo”, „To nie jest kraj dla starych ludzi”, „Prawdziwe męstwo”, „Skyfall”, czy wspomniane „Sicario”. Mimo że styl Deakinsa wydawał się wręcz stworzony do przedstawienia bezkresnych pustyń Diuny, operator w czasie kręcenia adaptacji powieści (marzec-lipiec) pracował na planie filmu „1917” w reżyserii Sama Mendesa (kwiecień-czerwiec), z którym wcześniej nakręcił już trzy filmy – pierwszym z nich był „Jarhead” z 2005 roku. W rezultacie prace przy filmie Mendesa przyniosły Deakinsowi drugiego w karierze Oscara, a Villeneuve sięgnął po usługi Greiga Frasera, który po pracy przy Diunie przeniósł się prosto na plan innej produkcji Warnera, nowego filmu o Batmanie w reżyserii Matta Reevesa. Do innych filmowych projektów Frasera należą takie projekty jak „Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie”, „Maria Magdalena”, „Gracz”, „Foxcatcher”, a także „Lion. Droga do domu”, za który otrzymał jedyną jak na razie nominację do Oscara.

Data premiery

Mimo że w ostatnich miesiącach na świecie szaleje pandemia koronawirusa, a większość premier zaplanowanych na ten rok została opóźniona, to jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby fani Diuny musieli obawiać się o wyznaczoną na grudzień premierę. Przypomnijmy jednak, że początkowo film Warnera miał trafić na duży ekran już 20 listopada 2020 roku. W sierpniu zeszłego roku studio zdecydowało jednak o przesunięciu premiery o miesiąc i wyznaczyło nową datę na 18 grudnia 2020 roku. Pierwotnie oznaczało to, że wersja ikonicznej powieści Franka Herberta zmierzy się w kinach z takimi produkcjami jak adaptacja gry „Uncharted”, w której główną rolę zagra Tom Holland, oraz nowa wersja musicalu „West Side Story” od Stevena Spielberga, jednak koronawirus pokrzyżował plany wytwórni Sony Pictures, która przełożyła premierę filmu „Uncharted” na 16 lipca 2021 roku. Konkurentem Diuny cały czas pozostaje jednak współczesna wersja kultowego musicalu od Spielberga.

Kiedy zobaczymy zwiastun „Diuny”?

u84pau3i-min.png

Aktualizacja:  Studio Warner Bros. ujawniło, że 12 sierpnia z okazji 10. rocznicy premiery odbędą się specjalne pokazy filmu „Incepcja” w reżyserii Christophera Nolana, które mają wynagrodzić widzom przesunięcie premiery filmu „Tenet”, który pierwotnie miał zadebiutować w lipcu. Pokazom popularnej produkcji Nolana będą towarzyszyły także nowe materiały promujące wybrane produkcje studia Warner Bros. Jednym z filmów, które będą promowane w ramach pokazów „Incepcji”, ma być wyczekiwana przez fanów „Diuna”. Wszystko wskazuje na to, że pokazany w kinach materiał zostanie udostępniony oficjalnie także w sieci.

Do premiery Diuny pozostało na ten moment niespełna osiem miesięcy, co oznacza, że zwiastun produkcji powinien pojawić się w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Początkowo spekulowano, że debiutancka zapowiedź pojawi się pod koniec maja lub na początku czerwca, tak aby widowisko mogło być promowane przed seansami filmu „Wonder Woman 1984”, która miała wejść do kin 5 czerwca tego roku. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała jednak te plany i – jak wiemy – premiera superbohaterskiego widowiska z Gal Gadot w roli głównej została przesunięta aż na 14 sierpnia. Czekających na pierwszą zapowiedź „Diuny” może jednak pocieszyć fakt, że na lipiec, przynajmniej na razie, cały czas zaplanowana jest premiera wspominanego już wcześniej filmu „Tenet” w reżyserii Christophera Nolana. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że to właśnie ten tytuł studio Warner Bros. będzie chciało wykorzystać do promowania grudniowej premiery „Diuny”.

Jeśli tak się stanie, to zapowiedź filmu Villeneuve'a zobaczymy w okolicach połowy lipca, czyli pięć miesięcy przed kinową premierą. Dodajmy, że w podobnym odstępie czasu debiutował w zeszłym roku np. zwiastun horroru „Doktor Sen”, za którego dystrybucję również odpowiadał Warner. Pierwsza zapowiedź kontynuacji „Lśnienia” pojawiła się dokładnie 13 czerwca, a film wszedł na ekrany kin niecałe 5 miesięcy później, 8 listopada. Warner stara się w ostatnich latach utrzymywać odstęp około 4-6 (maksymalnie 7 w przypadku filmu „Tenet”) miesięcy od premiery zwiastuna do kinowego debiutu swoich największych widowisk. Możemy więc założyć, że najwcześniej zwiastun filmu pojawi się w okolicach połowy maja, a najpóźniej w sierpniu. Musimy jednak mieć na uwadze, że obecna sytuacja w świecie kina jest jedyna w swoim rodzaju i trudno przewidzieć, jak wytwórnie będą promowały swoje nachodzące filmy.

Obsada

W obsadzie Diuny znalazły się największe gwiazdy Hollywood, które wcielą się zarówno w pierwszoplanowych bohaterów, jak i tych drugoplanowych – wśród gwiazd filmu dosłownie na palcach jednej ręki możemy policzyć nazwiska, które nie są znane szerszej publiczności. Skupmy się jednak na najważniejszych bohaterach, którzy odegrają istotne role w pierwszej części adaptacji. Poniżej znajdziecie krótkie opisy głównych postaci oraz nazwiska aktorów, którzy przedstawią ich na ekranie. Wyczulonym nawet na delikatne spoilery proponujemy jednak przeskoczyć do kolejnego segmentu artykułu.

Książę Leto I Atryda

to9dyehl-min.png

Leto I Atryda, głowa rodu Atrydów. Władca Kaladanu, który w wyniku konfliktu z Harkonnenami musiał porzucić swoją ojczystą planetę i przenieść się na Arrakis, znaną także jako Diuna. Jego konkubiną była Lady Jessika, której nigdy nie poślubił, ale traktował ją jako jednyną miłość i pełnoprawną partnerkę. Był ojcem Paula Atrydy i Alii.

Do roli księcia Leto wybrany został Oscar Isaac, który fanom gwiezdnowojennej sagi znany jest z roli Poego Damerona. Wcześniej aktor występował w takich produkcjach jak „Anihilacja”, „X-Men: Apocalypse”, „Ex Machina” czy „Drive”.

Lady Jessika

jessica-ferguson-lady-jessica-min.png

Konkubina księcia Leto Atrydy, matka Paula i Alii. Wychowała się na planecie Kaladan pod opieką zakonu Bene Gesserit. Była jedną z najpotężniejszych przedstawicielek tego zakonu. Doskonalenie własnych fizycznych i psychicznych możliwości pozwoliło jej na zyskanie umiejętności modulacji własnego głosu, dzięki której mogła wpływać na podświadomość rozmówcy. Odznaczała się także niesamowitą zdolnością obserwacji i umiejętności wychwytywania najmniejszych gestów stanowiących o przyszłych zamiarach przeciwników. Towarzyszyła Paulowi podczas jego ucieczki z siedziby dworu Atrydów na Arrakis oraz w jego życiu wśród Fremenów, przez których została okrzyknięta Matką Wielebną.

W filmowej wersji zagrała ją Rebecca Ferguson, której nie trzeba przedstawiać fanom serii „Mission: Impossible”, z którą aktorka związana jest od piątej części. W 2019 roku mogliśmy oglądać ją w takich produkcjach jak: „Doktor Sen”, „Men in Black: International” oraz „Dzieciak, który został królem”.

Paul Atryda

paul-atryda-Timothée Chalamet-min.png

Paul Atryda jest synem Leto I Atrydy i lady Jessiki. Poznajemy go jako piętnastoletniego chłopca, który musi wraz z całą rodziną i dworem księcia Leto przenieść się z rodzinnej planety na Diunę. W trakcie powieści Paul staje się Kwisatz Haderach (wybrańcem zakonu Bene Gesserit) oraz mesjaszem Fremenów, ludu zamieszkującego tytułową planetę. Paul od najmłodszych lat szkolony jest przez swoją matkę według zasad Bene Gesserit oraz przez wiernych mistrzów dworu Atrydów. Na początku swojej historii chłopak przechodzi próbę Bene Gesserit przeprowadzaną za pomocą gom dżabbar (zatrutej igły wywołującej okropny ból), co uczyniło go potencjalnym kandydatem do stania się wybrańcem, na którego od wieków czeka zakon wspomnianych Bene Gesserit.

W Paula wcielił się amerykański aktor Timothée Chalamet urodzony w 1995 w Nowym Jorku. Chalamet debiutował w serialu „Prawo i porządek” z 2009 roku, a największą sławę przyniosła mu do tej pory rola Elio Perlmana w filmie „Tamte dni, tamte noce”, za którą otrzymał nominację do Oscara, Złotego Globu i nagrody BAFTA.

Gurney Halleck

Josh Brolin-Gurney Halleck-min.png

Gurney Halleck był jednym z najbliższych towarzyszy księcia Leto oraz Paula Atrydy. Wraz z rodem Atrydów przeniósł się na Diunę, gdzie przeżył atak Harkonnenów i myśląc, że Paul zginął, dołączył do kompanii Esemera Tueka, jednego z głównych przemytników przyprawy. Po dwóch latach trafił jednak na Paula, który rozpoczął życie wśród Fremenów i przyłączył się do jego nowego ludu, stając się jednym z dwóch najbliższych współpracowników księcia.

Hallecka w filmie zagrał Josh Brolin wcielający się ostatnio w potężnego Thanosa w dwóch ostatnich częściach „Avengers” oraz w Cable'a w filmie „Deadpool 2”. Poza komiksowymi widowiskami aktor znany jest z takich filmów jak „Sicario” 1-2, „Tylko dla odważnych”, „Oldboy: Zemsta jest cierpliwa”, „Faceci w czerni III”, „Milk”, „Prawdziwe męstwo” czy „To nie jest kraj dla starych ludzi”.

Chani

zendaya-chani-min.png

Córka Lieta-Kynesa, konkubina Paula Atrydy, matka trojga jego dzieci: Leto, Leto II Atrydy oraz Ghanimy. Była jedną z pierwszych Fremenek, którą spotkał Paul na swojej drodze. Pozostawała w związku z Paulem nawet po jego ślubie z księżną Irulaną.

Chani zagrała w filmie Zendaya znana fanom serialu „Euforia” oraz fanom filmowych przygód Spider-Mana, w których wciela się w rolę MJ. Wcześniej aktorka występowała między innymi w takich produkcjach jak: „Król rozrywki”, „The OA” i „Taniec rządzi”.

Duncan Idaho

Duncan Idaho jason momoa-min.png

Mistrz miecza z Ginaza, bliski przyjaciel, doradca i sługa Leto Atrydy, który nienawidził Harkonnenów za krzywdy, które ich ród wyrządził jego matce. Miał swój udział w szkoleniu Paula Atrydy oraz w jego ucieczce.

W bohatera wcielił się w filmie Jason Momoa występujący w produkcjach DC Comics jako Aquaman oraz takich produkcjach jak „Conan Barbarzyńca”, „Outsiderka”, serialach „See” od Apple TV+, „Gra o tron” od HBO i „Frontier” od Netfliksa.

Stilgar

Javier Bardem  stilgar-min.png

Stligar to jeden z przywódców ludu Fremenów, przyjął Paula do swojego plemienia i z czasem stał się jego najbliższym doradcą zarówno podczas walki o odzyskanie władzy nad planetą, jak i w późniejszym czasie rządów młodego księcia.

W Stilgara wcielił się Javier Bardem znany ze swoich ról w filmach „Skyfall”, „Mother!”, „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara”, „Adwokat”, „Vicky Cristina Barcelona” czy wspominany już wcześniej „To nie jest kraj dla starych ludzi”, w którym spotkał się na planie z Joshem Brolinem.

Dr Wellington Yueh, doktor rodu Atrydów

bzjqacsl-min.png

Wellington Yueh jest zaufanym lekarzem rodu Atrydów. Bohater jest drugoplanową postacią pierwszej części historii, ale odgrywa w niej jedną z najistotniejszych ról.

Yueh został zmuszony przez Vladimira Harkonnena, który porwał i torturował jego żonę, do wyłączenia generatora tarcz na planecie Arrakis, co umożliwiło szturm wojskom Barona i doprowadziło do śmierci księcia Leto, głowy rodu Atrydów. Yueh nigdy nie wyrzekł się jednak rodu Atrydów – to on przygotował ucieczkę Paula i Lady Jessiki.

W postać doktora wcielił się mało znany w Europie aktor Chang Chen, który występował między innymi w produkcjach „Love And Destiny”, „Braterstwo ostrzy” 1-2, „Wielki mistrz”, „Trzy miłości” oraz „Przyczajony tygrys, ukryty smok”.

Liet-Kynes

liet-kynes-min.png

W powieści Herberta Liet-Kynes był ojcem Chani, ale w filmie zobaczymy w tej roli Sharon Duncan-Brewster znaną chociażby z filmu „Łotr 1”. To jeden z przykładów wprowadzenia przez Denisa Villeneuve'a większej roli kobiet w jego adaptacji. Wcześniej mówiło się już, że reżyser starał się między innymi uwypuklić rolę Jessiki, którą mamy poznać nie tylko jako potężną Bene Gesserit, ale także jako sprawną wojowniczkę. Tak zmianę płci postaci Kynesa skomentowała Sharon Duncan-Brewster:

Denis powiedział mi, że w jego obsadzie brakowało kobiecych postaci, a on zawsze był pro-kobiecy i chciał stworzyć rolę dla kobiety. Kynesowi udało się utrzymać pokój wśród plemion Diuny. Kobiety są w tym bardzo dobre, więc dlaczego Kynes nie może być kobietą? Czy Kynes nie powinien być kobietą?

Liet-Kynes był imperialnym planetologiem na Arrakis oraz przywódcą Fremenów, który za pomoc Paulowi został skazany na śmierć.

W pozostałych rolach w filmie wystąpią jeszcze: Dave Bautista, który pojawi się jako Glossu Rabban, bratanek Vladimira Harkonnena, który sprawował krwawe rządy na Arrakis przed przekazaniem planety w ręce rodu Atrydów, oraz Stellan Skarsgård, który sportretował barona Harkonnena, głównego antagonistę pierwszego tomu serii chcącego doprowadzić do zniszczenia rodu Atrydów. Swój udział w filmie miała także francuska aktorka Charlotte Rampling, która sportretowała postać Wielebnej Matki Mohiam, prawdomównej imperatora, która potrafi wyczuć cudze kłamstwa i manipulować uczuciami ludzi. To ona przeprowadziła na Paulu próbę Bene Gesserit.

Pierwsza opinia o fragmencie filmu

Na początku tego roku Warner Bros. przeprowadził podobno pierwszy pokaz fragmentów filmu dla dziennikarzy i ludzi z branży, który połączony był z wywiadami z obsadą i ujęciami zza kulis. Jako pierwszy opinią na temat pokazanego fragmentu podzielił się kanadyjski niezależny reżyser, pisarz i producent filmowy Brian Clement – znany najbardziej ze swoich niskobudżetowych filmów o zombie, w tym trylogii „Meat Market”.

Clement stwierdził na początku, że pokazany fragment nie miał jeszcze w pełni ukończonych efektów specjalnych, ale cechowały go piękne i zapierające dech w piersiach zdjęcia.

Clement zauważył również, że nowa „Diuna” będzie widowiskiem na miarę „Władcy Pierścieni”, który debiutował w kinach 20 lat temu, i „Gwiezdnych wojen”, które oczarowały widzów w latach 70. ubiegłego wieku – nie jest zresztą tajemnicą, że George Lucas wzorował się przy tworzeniu swojej sagi właśnie na powieści Herberta. Możemy zakładać, że nie chodzi tutaj o bezpośrednie porównanie do kultowych serii, ale do tego, jaki wpływ wywarły one na kino, i to, jak stały się niedoścignionym wzorem dla następnych pokoleń twórców. Jak stwierdził kanadyjski reżyser: „Wygląda na to, że Villeneuve nakręcił film, którego nie da się nakręcić”.

Jak zauważa Clement, pokazany fragment koncentrował się najprawdopodobniej na Harkonnenach. Na ekranie pokazano szerokie ujęcia przedstawiające grupę ludzi, którzy byli ubrani w podobne stroje i mieli podobny makijaż. Wśród nich znajdował się Glossu Rabban, którego w filmie gra Dave Bautista.

Serial „Dune: The Sisterhood” od HBO Max

Oprócz filmu „Diuna” studio Warner Bros. chce stworzyć także serial osadzony w bogatym świecie popularnej serii science fiction. Serial pod tytułem Dune: The Sisterhood” powstanie dla platformy streamingowej HBO Max, a jego premiera planowana jest na 2021 rok.

Pierwotnie ujawniono, że scenariuszem do serialu zajmie się Jon Spaihts, który pracował przy tworzeniu historii do przyszłorocznej filmowej adaptacji powieści, ale w listopadzie zeszłego roku pojawiły się informacje, że włodarze platformy HBO Max nie byli zadowoleni z przedstawionego przez niego zarysu scenariusza i telewizyjny oddział studia Legendary postanowił zrezygnować z jego usług. Obecnie nie wiemy jeszcze, kto przejmie kontrolę nad serialem. Nieoficjalnie mówi się natomiast, że Spaihts nie został całkowicie odsunięty od pracy nad filmowo-serialowym światem „Diuny”. Po zwolnieniu z funkcji showrunnera Spaihts ma zająć się przygotowaniem scenariusza do niezapowiedzianej jeszcze oficjalnie kontynuacji filmowej ekranizacji bestsellerowej powieści Franka Herberta. Spaihts pozostał podobno jednym z producentów wykonawczych serialu. Obok niego funkcję tę będą pełnili także: Denis Villeneuve i spadkobiercy HerbertaBrian Herbert, Byron Merritt i Kim Herbert.

Fabuła serialu skupi się na członkiniach potężnego zakonu Bene Gesserit stanowiącego jedną z głównych sił w kosmicznym Imperium. Nie wiemy na razie, w jakim stopniu serial będzie powiązany z filmową adaptacją i w jakim czasie zostanie umiejscowiona jego akcja. Mówi się jednak, że zarówno kinowy film, jak i serial są dopiero wierzchołkiem góry projektów, które studio Legendary chce przygotować na podstawie świata „Diuny”. W planach są już podobno gry wideo, komiksy i inne treści.

zdj. Warner Bros. / Universal Studios / Chilton Books