„Yellowstone” AŻ tak szybko się nie skończy? Sheridan ZABIJE postać Kevina Costnera?

Serial „Yellowstone” zbliża się nieuchronnie ku końcowi, a finałowi epickiej sagi Taylora Sheridana towarzyszą mocne napięcia pomiędzy twórcą i głównym gwiazdorem serialu. Jak ostatnie zamieszanie związane z Kevinem Costnerem wpłynie na zakończenie historii Johna Duttona i ile odcinków otrzyma finałowa odsłona? Głos w sprawie zabrał sam Sheridan.

Ostatnia część „Yellowstone” będzie dłuższa? Kiedy premiera?

Na początku maja oficjalnie ogłoszono, że serial „Yellowstone” zakończy się po pięciu sezonach. Decyzja ta nie była jednak wynikiem ściśle zaplanowanego rozwoju historii przez samego Sheridana, głównego, a w zasadzie to jedynego ojca wielkiego hitu stacji Paramount Network. Nagłe zakończenie serii wynika przede wszystkim z postawy Kevina Costnera, który chciał spędzać na planie serialu coraz mniej czasu ze względu na swoje inne zobowiązania. Pierwotnie piąty sezon nie był planowany jako ostatni i miał liczyć 14 odcinków – od listopada do stycznia wyemitowano pierwsze osiem epizodów. Kolejne sześć miały trafić do widzów latem tego roku, ale po pojawieniu się problemów z harmonogramami i po podjęciu decyzji o zakończeniu historii wraz z końcem piątego sezonu ich premierę przeniesiono na listopad – wszystko wskazuje jednak na to, że ten termin także nie zostanie dotrzymany.

Wynika to między innymi z faktu, że aktualnie w Hollywood trwa strajk scenarzystów, ale przede wszystkim z tego, że Sheridan najwidoczniej cały czas nie przygotował jeszcze historii, którą chce opowiedzieć. Dobrą wiadomością jest natomiast to, że twórca „Yellowstone” zasugerował w ostatnim wywiadzie, że druga część sezonu nie musi składać się wcale z tylko sześciu odcinków. Taylor Sheridan przekonuje, że ostatnia odsłona będzie liczyła tyle epizodów, ile uzna za właściwe: „Jeśli uznam, że zakończenie tego wymaga 10 odcinków, to dadzą mi 10 odcinków” – przekonuje Sheridan. „Będzie tak długo, jak trzeba”.

Sprawdź też: Legendarny reżyser gani „Johna Wicka”. To było „obrzydliwe ponad wszelką miarę”.

W obszernym wywiadzie dla Hollywood Reporter twórca „Yellowstone” pierwszy raz otwarcie odniósł się do ostatniego zamieszania związanego z Kevinem Costnerem i otwarcie przyznał, że – zgodnie z doniesieniami – aktor chciał opuścić projekt ze względu na skupienie się na swoim westernowym eposie „Horizon”. Postawa aktora przyspieszy więc pierwotne plany Sheridana na zakończenie wątku Johna Duttona, ale twórca „Yellowstone” zapewnia, że postawa aktora nie wpłynie w żaden sposób, na to jakie zakończenie przygotował dla głównego bohatera swojej hitowej serii.

Jak zakończy się „Yellowstone”? Sheridan sugeruje los Johna Duttona

Jestem rozczarowany” – stwierdził Sheridan w odniesieniu do sytuacji związanej z wcześniejszym odejściem Kevina Costnera z serialu. „To sprawia, że będzie mniej czasu na zakończenie jego historii. Zakończenie się nie zmieni, ale będzie krótsze” – przekonuje twórca serialu. Z wypowiedzi Sheridana wynika jednak, że nigdy nie zakładał, że postać Johna Duttona przetrwa do samego końca opowiadanej historii. Jeśli więc zakończenie „Yellowstone” pozostanie niezmienione w stosunku do jego oryginalnego pomysłu, to możemy spodziewać się, że bohater grany przez Kevina Costnera zostanie dosyć szybko uśmiercony w drugiej części finałowego sezonu.

Sprawdź też: MEGA premiery od SkyShowtime na całe lato! Oj, będzie co oglądać.

Scenarzysta zapewnia jednak, że nie pożegna Johna Duttona bez należytego szacunku i nie zaserwuje mu śmierci w stylu: wypadku samochodowego, którego sam doświadczył na planie „Synów Anarchii”. „Nie robię wypadków samochodowych w stylu: pie*dol się” – przekonuje Sheridan. „To, czy [finał historii Duttona] napompuje ego [Costnera], czy też go urazi, to poboczne kwestie, których nie biorę pod uwagę przy opowiadaniu historii”. Ostatnie zdanie dotyczące tego, że Sheridan nie zamierza przejmować się tym, jak Costner odbierze zakończenie historii Duttona odnosi się do wcześniejszych informacji zza kulis sugerujących, że aktorowi nie podobało się to, w jakim kierunku twórca „Yellowstone” rozwija historię głowy rodziny Duttonów.

Sheridan przekonywał, że cały czas szanuje Costnera jako aktora i zawsze udawało mu się rozwiązywać wszelkie problemy z gwiazdorem po krótkiej rozmowie. Stwierdził również, że Costner prowadził negocjacje dotyczące harmonogramu z przedstawicielami stacji Paramount Network i on jako scenarzysta nigdy nie miał wpływu na, to kiedy jego seriale będą kręcone.

„Moja zdanie na temat Kevina jako aktora się nie zmieniło. Jego kreacja Johna Duttona jest symboliczna i potężna… Nigdy nie miałem z Kevinem problemu, którego nie moglibyśmy rozwiązać przez telefon. Jednak kiedy zaangażują się prawnicy, ludzie nie mogą ze sobą rozmawiać i zaczynają mówić rzeczy, które nie są prawdą, próbują przerzucać się winą na bazie tego, jak reaguje prasa i opinia publiczna. Sporo z tego spadło na niego, ale nie wiem, czy ktokolwiek na to zasłużył. Jego film wydaje się być dla niego wyjątkowo istotny i chce zmienić swoje priorytety. Mam nadzieję, że [film] jest tego wart – i że jest dobry”.

źródło: hollywoodreporter.com / zdj. Paramount Network