„Batman. Detective Comics” tom 2: „Stan strachu” – recenzja komiksu. Burmistrz w opałach

Kanadyjska scenarzystka Mariko Tamaki coraz lepiej odnajduje się w ponurych zakamarkach Gotham. Pierwszy tom jej runu w ramach „Batman. Detective Comics” był całkiem niezły, a jego kontynuacja również pozostawia po sobie niezłe wrażenie, choć tym razem to komiks dosyć nierówny. Zapraszamy do lektury recenzji.

Recenzowany przeze mnie w marcu tego roku tom 1 pozostawił po sobie dobre wrażenie, dlatego też z ciekawością czekałem na jego kontynuację. „Stan strachu” faktycznie mocno nawiązuje i kontynuuje wątki zapoczątkowane w „jedynce”, dlatego upewnijcie się, że macie go zaliczonego. Mało tego, fabuła dość mocno przenika się z czwartym tomem głównej serii o Batmanie autorstwa Jamesa Tyniona IV.

Na czoło w pierwszych zeszytach wysuwa się Huntress, której Mariko Tamaki poświęciła nawet osobny zeszyt. To ona w dużej mierze wspiera Batmana w nierównej walce z wirusem przenikającym do organizmu Bruce'a Wayne’a. Trochę szkoda, że ten story-arc nie udało się zamknąć w poprzednim tomie, gdyż poświęcono mu tutaj zaledwie kilkadziesiąt stron i dość ciężko było mi się ponownie wbić w tę samą akcję, z którą poprzednio miałem styczność kilka miesięcy temu.

Później jest zdecydowanie lepiej, za sprawą tytułowego „Stanu strachu”. Ta historia delikatnie nawiązuje do poprzednich wydarzeń, stawiając w centrum wydarzeń burmistrza Nakano, którego pozycja wisi na włosku. Jego ślepa wiara w Magistrat (organizację zaprowadzającą porządek w Gotham) obraca się przeciwko niemu, a niechęć do Batmana szybko znika, gdy ten ratuje mu życie. Kolejne zeszyty wraz z epilogiem nieco luźniej nawiązują do głównego wątku. Pozwalają wybrzmieć pozostałym bohaterom z drużyny Batmana, w tym Batwoman, czy Nightwingowi. Wayne’owi towarzyszy też cały czas Oracle, bez której bohater pozbawiony aktualnie swojej posiadłości oraz bazy, nie miałby żadnych szans.

Spodobał mi się pomysł stworzenia Wieży Arkham (w miejsce zniszczonego Arkham Asylum), będącej pewnego rodzaju szukaniem „normalności” w ponurym i przesiąkniętym złem Gotham. Widać, że Mariko Tamaki ma na swój run pomysł, który konsekwentnie realizuje. Czuć, że te historie do czegoś zmierzają, a w kolejce już czeka kolejny obszerny tom pt. „Shadows of the Bat”, który z wielką ochotą te wątki rozwinie. Doceniam też fakt, że scenarzystka nie zapomina o Bat-rodzinie, która w „Detective Comics” zawsze odgrywała ważną rolę. Czasem aż prosi się, by ich rola była większa (tak jak w epilogu), ale być może w kontynuacji dostaną jeszcze więcej miejsca.

batman detective comics stan strachu tom 2 plansza z komiksu-min.jpg

„Stan strachu” zawiera też w sobie zeszyt „Detective Comics Annual 2021”, który jest najsłabszy z całego wydania. To niezależna historia, która nie wnosi zupełnie nic do fabuły, ale tak miało być w istocie. Do tego narysowana przez Davida Laphama w dość old-schoolowym stylu, przez co wyróżnia się, ale w negatywny sposób. Podobnie jest ze scenariuszem, w którym maczał palce Matthew Rosenberg, autor, który w ostatnim czasie nie ma szczęścia do trafionych pomysłów.

Doceniam za to świetne rysunki Dana Mory, który odpowiadał za wizualną warstwę komiksu w pozostałych zeszytach. Wyczuwam w nim inspiracje pracami Matta Holllingswortha z serii o „Białym rycerzu”. Nie są one aż tak bardzo mangowe, jak w serii Seana Murphy’ego, a Mora korzysta z bogatszej palety barw, ale i tak jego pomysły robią dobre wrażenie. W pamięci zapadła mi najbardziej ognista czerwień w sekwencjach z Batwoman, czy też mocny fiolet przy Huntress.

Podsumowanie

„Batman. Detective Comics” to seria, która za sterami Mariko Tamaki daje sobie dzielnie radę. Miałem trochę obaw, ale zarówno scenariuszowo jak i wizualnie jest to komiks warty polecenia dla każdego fana uniwersum DC. Przystępność jest jednym z jego atutów, co pozwala łatwiej zaangażować się w proponowaną przez scenarzystkę historię. Pamiętajcie tylko, że „Nowe sąsiedztwo” i „Stan strachu” (1 i 2 tom) są mocno ze sobą związane, więc jeśli chcecie przeczytać recenzowany tom, koniecznie sięgnijcie też po poprzedni.

Oceny końcowe komiksu „Batman: Detective Comics - Stan strachu. Tom 2

4
Scenariusz
4
Rysunki
5
Tłumaczenie
5
Wydanie
3
Przystępność*
4
Średnia

Oceny przyznawane są w skali od 1 do 6.

Przystępność – stopień zrozumiałości komiksu dla nowego czytelnika, który nie zna poprzednich albumów z danej serii lub uniwersum.

batman detective comics stan strachu tom 2-min.jpg

Specyfikacja

Scenariusz

Mariko Tamaki

Rysunki

Dan Mora

Oprawa

miękka ze skrzydełkami

Druk

Kolor

Liczba stron

296

Tłumaczenie

Tomasz Sidorkiewicz

Data premiery

26 lipca 2023 roku

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza komiksu.

zdj. Egmont / DC Comics