Co dalej z cyklem hitowych horrorów? Możemy liczyć już tylko na spin-offy

„Naznaczony: Czerwone drzwi” może i nie spodobał się krytykom, ale od czasu premiery na początku lipca stał się najlepiej zarabiającym dreszczowcem tego roku. Teraz w sieci ukazał się zakulisowy materiał poświęcony reżyserowi-debiutantowi i zarazem gwiazdorowi serii, Patrickowi Wilsonowi. Przy tej okazji podsumujmy też, co wiemy o kolejnej odsłonie franczyzy.

Będąc zarazem najbardziej dochodowym rozdziałem trzynastoletniej franczyzy, „Naznaczony: Czerwone drzwi” zarobił globalnie ponad 182 i pół miliona dolarów. Film w reżyserii Wilsona pokonał w boxoffisie takie filmy grozy jak „M3GAN” – które zarobiło w tym samym czasie niecałe 181 milionów dolarów – oraz „Martwe zło: Przebudzenie”, które na dzień dzisiejszy zarobiło dla wytwórni 147 milionów. Sukces finału „Naznaczonego” odnotowano pomimo fatalnego przyjęcia krytyków (w serwisie Rotten Tomatoes recenzje filmu przeliczono na kiepski wynik 39%, jeden z najgorszych w całej serii). 

To powiedziawszy, w tekstach recenzenckich znalazły się słowa uznania dla Patricka Wilsona, który wraz z „Czerwonymi drzwiami” po raz pierwszy znalazł się za kamerą filmu pełnometrażowego. Pomimo bardzo nierównego scenariusza, gwiazdor „Naznaczonego” miał wnieść do widowiska grozy kilka efektownych „strachów”.

Zerknijcie, jak wyglądała praca reżysera uwieczniona za kulisami „Czerwonych drzwi”. 

Sprawdź też: Ten polski film WARTO obejrzeć. Właśnie pojawił się na Netfliksie

Co dalej z „Naznaczonym”? Blumhouse zapowiedział już spin-off serii horrorów

Choć za sprawą „Czerwonych drzwi” historia rodziny Lambertów ostatecznie dobiegła końca, producenci „Naznaczonego”, James Wan i Jason Blum, zabrali się już za planowanie następnego horroru powiązanego z cyklem. Film zatytułowany „Thread: An Insidious Tale” będzie pierwszym spin-offem serii. Za kamerą stanie showrunner i autor scenariusza do „Moon Knighta”, Jeremy Slater

W głównych rolach filmu zobaczymy Kumaila Nanjianiego („Eternals”, „Dolina krzemowa”) oraz Mandy Moore („Tacy jesteśmy” i „Midway”). Duet wcieli się w postacie małżonków, którzy odnajdują sposób na cofnięcie się w czasie i uratowanie życia swojej młodej córki. Konsekwencje, jak można się spodziewać, będą bardzo poważne.

Scenariusz do filmu stworzył sam Slater. Jest to jego kolejna praca pisarska po tekstach do między innymi „Fantastycznej Czwórki”, „The Umbrella Academy”, „Notatnika śmierci” i serialowego „Egzorcysty”.

zdj. Sony Pictures