Czekacie na kontynuację nowego „Predatora”? Amber Midthunder daje nadzieje fanom

Latem zeszłego roku na platformie Disney+ zadebiutowała nowa odsłona filmowego cyklu o Predatorze. Produkcja z Amber Midthunder w roli głównej została ciepło przyjęta przez widownię, a aktorka ujawniła właśnie, że może jeszcze raz powrócić do roli Indianki, która stanie do walki z kosmicznym łowcą.

Premiera filmu „Predator: Prey” okazała się wyjątkowo głośnym wydarzeniem zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na innych rynkach. Nowa odsłona serii o Predatorze pobiła rekordy oglądalności zarówno w serwisie Hulu, jak i na platformie Disney+ i cieszyła się dobrym odbiorem zarówno u krytyków, jak i samych widzów. Już chwilę po premierze mówiło się, że „Prey” może doczekać się kontynuacji, a falę spekulacji wywołały napisy końcowe produkcji.

Co prawda film kończy się jednoznacznym happy endem – po pokonaniu Predatora główna bohaterka przechodzi rytuał kühtaamia i w oczach plemienia Komanczów staje się prawdziwą łowczynią – to sekwencja towarzysząca napisom końcowym sugeruje, że nie było to ostatnie starcie Indian z kosmicznymi łowcami. Ostatnia grafika pokazuje kilka statków Yautja zmierzających w stronę bohaterów celebrujących ukończenie rytuału.

Sprawdź też: Mando i Grogu powracają. Oto nowy zwiastun 3. sezonu „The Mandalorian”.

Na kilka miesięcy po premierze do kwestii ewentualnej kontynuacji „Prey” powróciła gwiazda produkcji Amber Midthunder. Aktorka powstrzymała się od oficjalnego potwierdzenia, że zobaczymy kolejne przygody jej bohaterki, ale potwierdziła, że trwają rozmowy na temat kontynuacji.

Nie mam dla ciebie żadnej daty. To nie jest zapowiedź, ale nie mówię, że to się nie dzieje – droczyła się Midthunder. Rozmawiamy cały czas o wielu rzeczach, w tym o kontynuacji. Jestem gotowa. Uwielbiałam to doświadczenie. Kocham ten film. I byłabym szczęśliwa, gdybym mogła zobaczyć, gdzie jeszcze możemy zajść.

źródło: comicbookmovie.com / zdj. Disney