Disney skanował twarze aktorów przy serialu Marvela. Bez zgody i dodatkowej zapłaty

Uregulowanie korzystania z technologii sztucznej inteligencji to jedna z kluczowych kwestii podnoszonych podczas strajku scenarzystów i aktorów. Podczas gdy protesty trwają i blokują dalsze przedsięwzięcia wielkich wytwórni, na bieżąco docierają do nas wieści o praktykach, które budzą niepokój pracowników branży. O swoich doświadczeniach na planie jednego z najgłośniejszych seriali Disney+ opowiedziała właśnie aktorka Alexandria Rubalcaba.

Disney zeskanował aktorów przy serialu „WandaVision

Aktorka, która odegrała drobną rolę w doskonale przyjętym miniserialu Marvela „WandaVision”, wyjawiła, że podczas realizacji musiała wziąć udział w obowiązkowym skanowaniu twarzy – temu samemu procederowi poddano też pozostałych aktorów pojawiających się w tle serialu. Jak tłumaczy, za pozowanie do „cyfrowej repliki” nie otrzymała ani żadnego dodatkowego wynagrodzenia, ani informacji, co do przeznaczenia skanu.

Po czterech tygodniach pracy na planie serialu Disney+ (...) Alexandrii Rubalcaba polecono udać się do przyczepy zdjęciowej” – czytamy w raporcie, który pojawił się na łamach serwisu NPR. „Wielu innych statystów ściągnięto w to samo miejsce i jeden po drugim musieli wejść do środka i ustawić się przed zestawem kamer na metalowych uchwytach, ulokowanych za szkłem”. „Wyciągnij rękę, odwróć w drugą stronę, zerknij w tę stroną, zerknij w tamtą. Teraz zrób przestraszoną minę. Teraz zaskoczoną”  – miała usłyszeć Rubalcaba po znalezieniem się przed kamerami.

Sprawdź też: Koniec czekania! Najlepszy serial zeszłego roku wrócił z drugim sezonem.

Skan twarzy i sylwetki aktorów miał trwać około 15 minut. Po tym na ekranie znalazły się ukończone cyfrowego repliki aktorów. Co istotne: aktorzy nie otrzymali od studia żadnej informacji, co do tego w jakim charakterze ich podobizny zostaną wykorzystane na ekranie. „Jeżeli zostanie gdzieś użyta, aktorka nie miała się o tym dowiedzieć. Jakiekolwiek będzie dalsze zastosowanie – nie otrzyma za to żadnych dodatkowych pieniędzy” – dodano w artykule.

Rubalcaba, która za dzień pracy otrzymała standardowe i zapewnione kontraktem SAG-AFTRA dotyczącym statystów 187 dolarów, zapewnia, że nie wymagano od niej wyrażenia zgody na wykorzystywanie jej cyfrowej podobizny. „Ale co jeżeli ja nie chcę być w kolejnych serialach, jakimś MarioVision albo SarahVision? Boję się, że sztuczna inteligencja pozbawi statystów pracy. Przecież my do niczego nie będziemy im już potrzebni” – opowiada aktorka. Disney nie udzielił żadnego komentarza w sprawie opisanej przez NPR.  

Sprawdź też: Netflix już stawia na sztuczną inteligencję. Specjaliści od AI zarobią gigantyczne pieniądze

Warto przypomnieć, że kwestia kreowania cyfrowych podobizn statystów pojawiła się w poprzednich doniesieniach o trwających w Hollywood strajkach. O propozycji przedstawicieli wytwórni wspominał między innymi negocjator organizacji SAG-AFTRA. W wywiadzie sprzed kilku tygodni wspomniał, że studia chcą płacić statystom standardową „dniówkę” za pełny skan twarzy i sylwetki, którą studio będzie mogło wykorzystywać „przez całą wieczność”. Na te twierdzenia przedstawiciele wytwórni odpowiedzieli jednak, że cyfrowe repliki mają zostać wykorzystane wyłącznie przy produkcji, w której dany statysta bierze udział – nie w przyszłych produkcjach. W artykule NPR wskazano przy tym, że większość aktorów, która spotkała się do tej pory z takimi praktykami, musiała podpisać specjalną umowę o zachowaniu poufności. 

Źródło: The Verge / NPR / zdj. Disney