Miał być wielki hit, a szykuje się wielka klapa? Widzowie nie kupują biletów na „Bad Boys 4”

Jeszcze niedawno mówiło się, że widzowie z niecierpliwością czekają na premierę filmu „Bad Boys: Ride or Die”, w którym Will Smith i Martin Lawrence wrócą jako duet gliniarzy z Miami. Na chwilę przed premierą okazuje się jednak, że sprzedaż biletów na weekendowe seanse wygląda wręcz fatalnie.

Szykuje się kolejna kinowa wpadka? Czarne chmury nad „Bad Boys: Ride or Die”

W ten piątek do kin zawita czwarta część popularnej serii „Bad Boys” i jeszcze w zeszłym tygodniu wydawało się, że będzie to udany powrót na duży ekran Willa Smitha, który dwa lata temu na oscarowej gali spoliczkował przed milionami widzów komika Chrisa Rocka i od tego czasu nie pojawił się w żadnej głośnej produkcji pokazywanej w kinach.

Wstępne prognozy zakładały, że w pierwszy weekend film „Bad Boys: Ride or Die” może walczyć nawet o otwarcie zbliżone do 60 mln dolarów. Wynik w okolicach 50 mln dolarów traktowany był jako bardzo prawdopodobny, a ankiety pokazywały, że to właśnie ta produkcja jest najbardziej popularna wśród amerykańskiej publiczności jeśli chodzi o wszystkie letnie premiery, wśród których jest chociażby  „Deadpool i Wolverine”. Te wyliczenia uległy jednak drastycznej zmianie i aktualnie prognozuje się otwarcie na poziomie zaledwie 30 mln dolarów, a tylko bardziej optymistyczne analizy zakładają rezultat w granicach 40 mln dolarów. Wynika to z faktu, że bilety na najnowszą część „Bad Boys” nie sprzedają się tak dobrze, jak oczekiwano.

Sprawdź też: Znamy ceny pakietów Max w Polsce! Płać drożej, albo oglądaj bez 4K.

Bad Boys 4

W największych sieciach kin takich jak AMC i Regal można zauważyć mnóstwo wolnych miejsc na weekendowe seanse, a otwarcie w okolicach 30 mln dolarów byłoby bardzo niekorzystną informacją dla studia Sony Pictures, które przeznaczyło na wyprodukowanie filmu 100 mln dolarów. Poprzednia część debiutująca na początku 2020 roku mogła liczyć na 62 mln dolarów w pierwszy weekend i aż 73 mln dolarów po czterech dniach długiego weekendu. Film „Bad Boys: Ride or Die” również będzie debiutował podczas wydłużonego weekendu.

Jest to kolejna produkcja z tegorocznych premier kinowych, która może okazać się sporym rozczarowaniem w kasie. W tym roku porażki ponosiły już takie produkcje jak „Kaskader” czy ostatnio „Furiosa” i to pomimo tego, że zbierały pozytywne opinie od krytyków i widzów.

źródło: deadline.com / zdj. Sony Pictures