„Pasja 2” nakręcona. Gibson tłumaczy kontrowersyjną decyzję

Mel Gibson zakończył zdjęcia do długo wyczekiwanej kontynuacji „Pasji” z 2004 roku. „Zmartwychwstanie Jezusa” powstaje jako dwuczęściowy film, a obie produkcje zostały nakręcone jednocześnie. Reżyser zdradził jednak, że zdecydował się na rozwiązanie, które może zaskoczyć fanów pierwszej części.

„Pasja 2” po angielsku. Gibson tłumaczy decyzję

Największą zmianą będzie język filmu. W przeciwieństwie do „Pasji”, która została nakręcona przede wszystkim w językach aramejskim i łacińskim, nowa produkcja będzie w całości po angielsku.

Mel Gibson podczas panelu na Fan Expo Boston wyjaśnił, dlaczego tym razem zrezygnował z historycznych języków. Jego zdaniem materiał, który chce przedstawić w „Zmartwychwstaniu Jezusa”, jest znacznie bardziej skomplikowany pod względem teologicznym i fabularnym. Reżyser uważa, że zmuszenie widzów do jednoczesnego śledzenia skomplikowanej historii oraz czytania napisów mogłoby utrudnić odbiór filmu. Dlatego zdecydował się dostosować język produkcji do współczesnej publiczności.

To spora zmiana w porównaniu z „Pasją”. W pierwszym filmie wykorzystanie aramejskiego i łaciny było jednym z charakterystycznych elementów produkcji i miało podkreślać jej historyczny charakter. Co ciekawe, widzowie nie mieli większego problemu z takim rozwiązaniem. „Pasja” okazała się ogromnym sukcesem finansowym. Film zebrał na świecie około 612 mln dolarów, co po uwzględnieniu inflacji odpowiada dziś kwocie przekraczającej miliard dolarów.

Tym razem historia będzie znacznie bardziej skomplikowana

Gibson od lat pracuje nad kontynuacją „Pasji”. Sam pomysł na film dojrzewał przez około 23 lata, a scenariusz rozwijany wspólnie z Randallem Wallace'em, scenarzystą „Braveheart”, oraz bratem Gibsona powstawał przez niemal dekadę. Okazało się, że historii nie da się przedstawić w formie prostego, liniowego sequela. Materiał rozrósł się do tego stopnia, że ostatecznie zdecydowano się podzielić go na dwa pełnometrażowe filmy. Według Gibsona podział nie został wymuszony na twórcach podczas produkcji. Był obecny już w scenariuszu i wynikał z naturalnego punktu, w którym historia mogła zostać rozdzielona.

Reżyser przekonuje również, że obie części będą funkcjonować jako samodzielne produkcje, ale jednocześnie mają się wzajemnie uzupełniać. Skala przedsięwzięcia jest zdecydowanie większa niż w przypadku pierwszej „Pasji”. Zdjęcia do obu części „The Resurrection of the Christ” realizowano jednocześnie w Rzymie, a obecnie produkcje znajdują się na etapie postprodukcji, obejmującej między innymi montaż i efekty wizualne.

Budżet każdej z części ma wynosić około 125 mln dolarów. Oznacza to, że łączny koszt produkcji może sięgnąć około 250 mln dolarów. Jeżeli te informacje się potwierdzą, będzie to zdecydowanie najdroższy film wyreżyserowany przez Gibsona.

Co więcej, reżyser zapowiada, że efekt końcowy może mocno zaskoczyć widzów. Podczas spotkania został zapytany o to, czego można spodziewać się po filmie. Jego odpowiedź była wyjątkowo krótka: „Nie sądzę, żeby ktokolwiek się tego spodziewał”. W „Zmartwychwstaniu” zabraknie części najważniejszych aktorów znanych z pierwszego filmu. Jim Caviezel, który wcielał się w Jezusa w „Pasji”, nie powróci w tej roli. Nie zobaczymy również Moniki Bellucci. Jezusa zagra tym razem Jaakko Ohtonen, natomiast w roli Marii Magdaleny wystąpi Mariela Garriga.

Pierwsza część filmu trafi do kin 6 maja 2027 roku. Druga część została zaplanowana na 25 maja 2028 roku. Gibson ma więc jeszcze sporo czasu, aby dopracować montaż i efekty specjalne.

zdj. Lionsgate